RZYMSKOKATOLICKA PARAFIA NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY
KRÓLOWEJ POLSKI w CZERNICY
__________________________________________________________________________________________________________________

Artykuły archiwalne Znaku Pokoju  -  033/2002  /  styczeń

Kliknij w miniaturę okładki, aby przejść do dużego formatu


Spis streści:

- Ostatnie przygotowania na przyjście Pana

- Świąteczna melancholia
- Jasełka tradycyjne
- Czego oczekujemy
- Święty Paweł - Szaweł na odwrót
- Noworoczne życzenia

- Opowiadanie o Starym i Nowym Roku
- O modlitwie małżeńskiej i rodzinnej
- Zaproszenie na zabawę karnawałową
- Wszystkim Babciom i Dziadkom
- Zdjęcia z rozdania nagród
- Wszystko powinno mieć jakieś zakończenie
 

 

Ostatnie przygotowania na przyjście Pana

24 grudnia, w Wigilię Świąt nie idziemy już do szkoły. Wspólnie przygotowujemy się do wieczerzy wigilijnej. Zwłaszcza zadbajmy o stół. Nie może na nim zabraknąć odrobiny siana, które kładziemy pod obrusem, w miejscu gdzie będą leżały opłatki. Pamiętajmy także o stajence, którą ustawiamy pod pięknie ubranym drzewkiem. A kiedy już wszystko będzie gotowe i zapadnie wieczór, wtedy odświętnie ubrani usiądziemy do wieczerzy wigilijnej. Nie wolno nam zapomnieć o dodatkowym nakryciu i krześle, dla tego kogo nie ma, bo wyjechał, bo umarł. Kiedy wszyscy zajmą miejsca za stołem, odczytamy fragment Ewangelii o narodzeniu Pana Jezusa i połamiemy się opłatkiem. Wigilijny opłatek przypomina nam Chrystusa - Syna Bożego. Dzielenie się nim jest znakiem darowania sobie win, przeproszeniem, zjednoczeniem i miłością. Potem przystąpimy do spożywania tego co wcześniej przygotowaliśmy. Może się zdarzyć, że będzie nawet dwanaście dań, jak każe tradycja. Ale to nie jest najważniejsze. Najważniejsze, że jest to wspólna wieczerza całej rodziny zjednoczonej miłością.

O północy powędrujemy na pasterkę. W kościele zobaczymy pełno światła, ludzi i choinek. I wtedy jest tak, jakbyśmy to my byli pasterzami, którzy zostali zerwani ze snu przez zastępy aniołów, przybywających z wiadomością, że się Jezus w stajni narodził. Nie musimy wiele mówić, wystarczy, że będziemy świadkami tej wielkiej tajemnicy, która się dzieje przed nami i w
nas. Pan Jezus przyszedł na świat dla każdego człowieka, również dla nas, abyśmy żyli w pokoju.

do spisu treści
 


 

Świąteczna melancholia

Starowinka się krząta i pokoik swój sprząta,
- węgla do pieca dokłada.
Choć nie cieszą już święta, o wigilii pamięta
- schorowana i blada.

Garnki stoją na piecu, w garnkach też jest co nieco,
bo te dni są szczególne.
Choć wilgotne mieszkanie, trochę twarde posłanie
ale dzisiaj przytulnie.

Z wielkim trudem obmiotła, pajęczyny sprzed okna
na świat przez szybę spojrzała.
Z zapłakanych jej oczu, łza po licach się toczy
bowiem gwiazdkę ujrzała.

Oj, jak pięknie jest wszędy, polskie słychać kolędy,
wielki żal przeszył jej serce.
W tejże starczej niedoli, smutek ściska i boli
- zatroskała się wielce.

Ale z niej dziś kucharka, groch wykipiał z jej garnka,
błogi sen zmógł ją okropnie.
W izbie zapach niemiły, kartofle się przypaliły,
babcia dżemie przy oknie.

Ludzie z jutrzni wracali, patrzą światło się pali,
czyż ona aby żywa?
Nie budźcie jej gdyż śpi, być może jej się śni
taka wigilia prawdziwa.

Bo gdy rankiem znów wstanie, skromniutkie zje śniadanie
- ścierpnięta z bólu aż jęknie
O mszy świętej pamięta i nie tylko we święta
- srogiej się zimy nie zlęknie

I w wełnianą chuścinę, siwą głowę zawinie
- i w ciepłe się szaty ubierze.
Przy kościelnej stajence hołd złoży Mateńce
- za swe dzieci pomodli się szczerze.

K.M.

do spisu treści
 


 

Jasełka tradycyjne

ZESPÓŁ TEATRALNY PARAFII św. ELŻBIETY W CIESZYNIE ZAPRASZA DO
TEATRU Im. A. MICKIEWICZA w Cieszynie
w 2002 roku
na

JASEŁKA TRADYCYJNE

STYCZEŃ
19 . sobota godz. 16.00
20 . niedziela godz. 16.00
21. poniedziałek godz. 17.00
22 . wtorek godz.17.00
23 . środa godz. 17.00
26 . sobota godz. 16.00
27 . niedziela godz. 16.00 - dodatkowy

Prosimy o wcześniejszą rezerwację miejsc i odbiór biletów. w razie rezygnacji prosimy o zgłoszenie najpóźniej na 2 tygodnie przed spektaklem.

Zamówienia można uzgodnić telefonicznie:
Telefon Zespołu: 0601 452 716 - s. Jadwiga
lub (033) 857 75 90 kasa teatru.

Proponujemy do nabycia kasety video:

Gościa Oczekiwanego
Misterium Męki Pańskiej
Jasełka Tradycyjne
(najnowsze nagrania 2001)

śpiewniki kolędowe.
śpiewniki dla dzieci
oraz śpiewniki z piosenkami religijnymi i przy ognisku.
 

do spisu treści
 


 

Czego oczekujemy

W związku ze zbliżającym się Nowym Rokiem postanowiliśmy zapytać parafian, jakie są ich oczekiwania na nadchodzący rok. Pytania dotyczyły życia osobistego, rodzinnego i zawodowego, a także życia parafii i ojczyzny. Tak odpowiadali pytani przez nas parafianie:

ks. proboszcz RYSZARD LAPCZYK
Pyt. Czego spodziewa się ksiądz w Nowym Roku w życiu osobistym i zawodowym?
Ks. Łaski Bożej w posłudze kapłańskiej parafianom i szczęśliwego przejścia na emeryturę, by zażywać pokoju i kontaktu z bliźnimi gdyż "Nikt nie jest samotna wyspą" (T. Merton).
Pyt. Czego spodziewa się ksiądz w Nowym Roku w życiu Parafii?
Ks. Wprowadzenia nowego Proboszcza z nominacji naszego arcybiskupa Damiana, by obok zwyczajnego duszpasterstwa zajął się remontem i malowaniem kościoła i innymi pracami.
Pyt. Czego spodziewa się ksiądz w Nowym Roku w życiu Ojczyzny?
Ks. Pokoju i pracy dla każdego. Kończąc życzę PARAFIANOM Radosnych Świąt Bożego Narodzenia, a w Nowym Roku optymizmu i nadziei w Chrystusie.
 
KS. MARIAN TATURA - wikary parafii Czernica
Pragnę, aby Nowy Rok nie był gorszy od tego, który minął. Oczekuję także pomyślnego rozwiązania mojej sytuacji kapłańskiej. Życzyłbym sobie większego zaangażowania ludzi w pracy przy parafii i w grupach parafialnych. Myślę, że potrzebna jest także większa wyrozumiałość i wzajemne zrozumienie, bo nikt nie jest ideałem. Chciałbym, aby w kraju było mniej biedy, więcej miejsc pracy, szczególnie dla ludzi młodych, a także ludzi, przepełnionych wiarą, nadzieją i miłością, o których wiele się mówi, a na co dzień ich nie widać.


Rozmowa z Wójtem Gminy Gaszowice inż. Andrzejem Kowalczykiem
- Minął kolejny rok 2001; jaki był dla Pana?
- Dobry, ponieważ udało się zrealizować wszystkie zamierzenia w życiu zawodowym i rodzinnym.
- Przed nami rok 2002?
- Będzie na pewno trudny, ale podchodzimy do stojących przed nami zadań optymistycznie.
- Czego spodziewa się Pan w tym nowym roku w życiu zawodowym jako Wójt?
- Będziemy kontynuować dalsze inwestycje infrastrukturalne w zakresie dróg, oraz wodociągów (wymiana rur azbestowych).
- Czego spodziewa się Pan w tym nowym roku w życiu rodzinnym?
- Najważniejsze jest zdrowie i szczęście rodzinne, a w moim wypadku dobrze przeżytego Abrahama.
- Co Pan myśli o nowym roku w życiu naszej społeczności?
- W związku z trudnymi czasami musimy zwiększyć solidarność między ludźmi, aby łatwiej nam było wszystkim znaleźć się w tych trudnych czasach. Tak jak mówi nazwa Waszego czasopisma "Znak Pokoju" niech ten Nowy Rok będzie POKOJEM w stosunkach międzysąsiedzkich.
- Czego życzy Pan wszystkim na ten Nowy Rok?
- Składam wszystkim mieszkańcom z okazji Świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku Błogosławieństwa Bożego, oraz wszelkiej pomyślności w życiu zawodowym i osobistym.
- Redakcja dziękuje, życzy Panu tego samego i myśli, że dalsza współpraca jeszcze bardziej się zacieśni.

JERZY WITEK - sołtys Czernicy
W nadchodzącym roku oczekuję w życiu rodzinnym zgody, miłości, tolerancji i poszanowania. Osobiście pragnę zdrowia i spełnienia marzeń.
Jeżeli chodzi o życie parafii, to rychłego doczekania się skutecznego usunięcia szkód górniczych powstałych przy obiekcie kościoła i przyległym obejściu. Moje oczekiwania w stosunku do ojczyzny to likwidacja bezrobocia, zapewnienie bezpieczeństwa obywateli, sprawiedliwości, a także zapewnienia egzystencji rodzinom biednym i wielodzietnym.

ADAM GRZELEC - sołtys Łukowa Śl.
Mijający rok był dla mojej rodziny rokiem dobrym i spokojnym. Oczekuję, że ten Nowy Rok będzie również dobry, że będziemy cieszyć się zdrowiem i spokojem, dzieci nasze będą miały nadal pracę, a wnuki będą mogły się uczyć. W parafii liczę na dalszą współpracę organizacji społecznych, kościelnych i świeckich na rzecz młodzieży, rodzin wielodzietnych oraz innych, coraz częściej popadających w sferę biedy.
Natomiast ojczyźnie życzę mądrych polityków. Oczekuję, że wyprowadzą kraj z recesji, a my pozbędziemy się lęków i niepewności o przyszłość naszą i naszych dzieci.

KRYSTYNA MANDRYSZ - członkini Rycerstwa Niepokalanej
Najważniejsze czego oczekuję to szybkiego powrotu do zdrowia bliskiej osoby. Zdrowia i Bożego błogosławieństwa dla całej rodziny, by nikt nie utracił pracy, wiary w Boga i ludzi, by Nowy Rok zatarł ślady przykrych doświadczeń w roku mijającym. Jeśli chodzi o parafię, to przede wszystkim chciałabym by nasi księża pozostali jak najdłużej u nas. By nadal współpracowali z wiernymi i wszystkimi organizacjami działającymi przy kościele. By Bóg nam wszystkim błogosławił umacniał w wierze, miłości i w jedności. Żeby ludzie byli względem siebie życzliwsi, zawsze i wszędzie przynosili chlubę parafii.
By w naszym kraju panował pokój i spokój. Nie było wojen, waśni ani niesnasek. By ustały złowrogie, paraliżujące życie, kataklizmy; powodzie i katastrofy. By położono kres wandalizmowi i wszelkiej agresji. By narkomania i alkoholizm przeszły w zapomnienie. Żeby zmalało bezrobocie, a podniosła się stopa życiowa, zwłaszcza tych najuboższych. A ci co są przy sterze by żeglowali po spokojnych wodach. Zapracowany przez wszystkich Polaków połów podzielili mądrze i sprawiedliwiej. By łzy biedniejącego narodu dotarły do ich zatwardziałych serc. Zanim "złota rybka" spełni te życzenia zachęcam do modlitwy.

JOACHIM BOBRZYK - PZHGP Sekcja 3 - Czernica
Rok 2001 był dla mojej rodziny rokiem dobrym. Dlatego, o ile Pan Bóg da, chciałbym, aby nadchodzący Nowy Rok nie był gorszy. Pragnąłbym, aby wszyscy ludzie i organizacje działające w naszej parafii wzajemnie się szanowały, albo przynajmniej życzliwie tolerowały.
Bardzo ważny dla kraju jest spokój. Niech naszą ojczyznę przy Bożej pomocy ominą wszelkie nieszczęścia, a rząd pomoże żyć wszystkim ludziom.

MARCIN MAGNOR - przedstawiciel Oazy Młodzieży
W nadchodzącym 20P2 roku najważniejsze jest dla mnie zdanie matury oraz dostanie się na wymarzone studia. W parafii oczekuję, by nadal funkcjonowały grupy przyparafialne a ich współpraca była równie owocna jak w mijającym roku. Oczekiwania w stosunku do kraju to przede wszystkim poprawa na rynku pracy oraz bezpłatny dostęp do edukacji.

EUGENIA BOCZEK katechetka, przedstawiciel Oazy Rodzin
Przyszły rok będzie dla mnie i dla mojej rodziny wyjątkowy, gdyż młodsza córka przyjmie po raz pierwszy do serca Pana Jezusa" Chciałabym, żeby czas przygotowań i samej Komunii był przeżyty przez nas spokojnie i radośnie. Wiadomo, że w przyszłym roku będziemy mieli nowego proboszcza, dlatego ja modlę się by był dobrym pasterzem i wyrozumiałym przełożonym. Chciałabym, aby w mojej ojczyźnie był pokój i zgoda. Oczekuję od rządzących aby dostrzegli jak wielka wartość tkwi w rodzinie a dzieci cieszyły się miłością i opieką ze strony starszych.

PAWEŁ KOWOL - animator ministrantów
W roku 2002 chciałbym zdać egzamin z prawa jazdy, do którego właśnie zacząłem się przygotowywać. Pragnę, aby współpraca z kolegami ministrantami układała się pomyślnie pod opieką księdza wikarego, a spotkania w gronie młodzieży oazowej były miejscem do odreagowania stresów szkolnych. Chciałbym, aby rządzący mieli na uwadze dobro młodego pokolenia, przygotowującego się do wejścia w dorosłe życie.

JANUSZ MILION - Prezes Stowarzyszenia Rodzin Katolickich
W życiu osobistym, rodzinnym życzyłbym sobie następnych wnuków.
W życiu parafii, żeby Czernica przestała cieszyć się mianem skłóconej wsi.
Dla ojczyzny poprawy bytu wszystkich dzieci.

STANISŁAW MOTYKA - kościelny
W życiu osobistym, rodzinnym błogosławieństwa, opieki Bożej, no i oczywiście zdrowia.
W życiu parafii większego udziału dzieci na mszach świętych szkolnych.
Dla ojczyzny stabilizacji i poprawy bytu.

ROMAN KUBEK Lekarz NZOS "SERVIMED"
W życiu rodzinnym jest dobrze tak jak jest, nie oczekuję zmian, a osobiście życzyłbym sobie dalszego rozwoju zakładu.
Parafii życzę rozwoju duchowego, a parafianom zdrowia i pomyślności. Ojczyźnie, żeby wszystkie działania rządzących umożliwiły wejście do Unii Europejskiej.

FRANCISZEK KOWALSKI - Pszczelarz
W życiu osobistym, rodzinnym poprawy zdrowia, oraz żeby zbiór miodu był taki jak w roku bieżącym i żeby wpływały większe zamówienia na matki pszczele. Żeby w parafii panowała zgoda, tak jak jest to do tej pory. Dla ojczyzny mam nadzieję, że politycy będą bardziej szanować m.in. nas - emerytów.

do spisu treści
 


 

Święty Paweł - Szaweł na odwrót

Ktoś puka do drzwi. Otwórzcie - krzyknął zajęty naprawianiem stołu mężczyzna. - Broń Boże, nie otwierajcie!!! To przecież Szaweł, ten okrutny człowiek który nas prześladował! Dzieci, schowajcie się! - do pokoju wpadła przerażona kobieta. - Nie bójcie się - uspokoił domowników mężczyzna - to rzeczywiście ten sam człowiek, ale zupełnie odmieniony! Jezus zmienił jego serce ...
Imię Szawła budziło przerażenie u wszystkich młodziutkich w wierze chrześcijan. "Szaweł ciągle jeszcze siał grozę i dyszał żądzą zabijania uczniów Pańskich" - opowiada Pismo Święte - "niszczył Kościół, wchodząc do domów porywał mężczyzn i kobiety, i wtrącał do więzienia". Wielu bałoby się pewnie spotkać go nocą na ciemnej ulicy (na jasnej zresztą też). Jak więc tak okrutny i przepełniony nienawiścią człowiek mógł prowadzić Boży Kościół?
"Gdy zbliżał się już w swojej podróży do Damaszku, olśniła go nagle światłość z nieba. A gdy upadł na ziemię, usłyszał głos, który mówił: Szawle, Szawle, dlaczego Mnie prześladujesz? Kto jesteś, Panie? - powiedział. A On: Ja jestem Jezus, którego ty prześladujesz". Zaraz, zaraz ... Przecież Szaweł nie prześladował żadnego Jezusa (ten był już w niebie). Niszczył tylko Jego uczniów. A jednak Jezus powiedział: "Dlaczego mnie prześladujesz?" Powiedział tak dlatego, że całkowicie złączył się z Kościołem, tak mocno, że już nic nie może ich rozdzielić.

Szaweł został Pawłem. To nie tylko zmiana imienia, to oznaka zmiany życia. Ten, który "dyszał żądzą zabijania uczniów" stał się Bożym szaleńcem. Widział, jak przez jego ręce Bóg uzdrawiał, z jego ust wychodziło prawdziwe Boże Słowo i doskonale wiedział, że nie był w stanie sobie tego wypracować. Niczym nie zasłużył na taką łaskę! Nauczył się dziękować za dramatyczny upadek pod Damaszkiem i trzydniową ślepotę, która go po nim dotknęła i została uzdrowiona dzięki modlitwie ludzi, których niedawno prześladował.

do spisu treści
 


 

Noworoczne życzenia

Kończy się stary rok, za dźwiyrzami czeko już nowy z miechami nowych spraw. W jednym mo same miyłe niespodzianki, a w drugim przikre roztomańte kłopoty. Ludzie szykują sie z wiynszowaczką do swojich kompli i przocieli. Jakby sie pospełniały wszystki te życzynia nie trzabyłoby ani doktorow, ani tyż kopidołow. Ni ma jednak tak dobrze. Nowy Rok tak zamiyszo w tych mieszyskach i wyciągnie co komu trefi. Nom zaś nie zależy, czamu nie pedzieć komuś miyłego słowa, życzyć mu mocka zdrowio i piniyndzy. Profit tyż mo my z tego taki, tako starka ciepnie jakiś dziesiyńć złoty, ciotka piynć, a ujec postawi przelagrowany szczwierciok. Szłoby tak wiynszować cołki rok, a przinojmnij do wiosny. Jo jednak zdobyda sie na odwaga i wszystkim parafianom od niej młodszego do niej¬starszego powiynszuja. Nie poradza żodnych słow wykombinować, toż zrobia to tak jak nauczył mie tata, to jest taki bardzo stary, znany wszystkim zwyczaj skłodanio życzyń: "Wiynszuja Wom szczynścio, zdrowio, błogosławiyństwa Bożego - od Pana Boga miyłego, nie yny na tyn Nowy Rok, ale na wszystki lata pod wiela żyć bydziecie. Żebyście żyli we wielkich radościach a małych grzychach, a po śmierci dostali sie do nieba".
Pa¬miynca, jak to za łebka szli my do ciotki Maryjki, przebleki my sie za pastuszkow. Bioło tatowo koszula, tytka na głowa, fons namalowali pod nosym. Brat wzion biksa po szklokach na piniondze. Jo zapomniała jako sie wiynszuje, brat mi podszepnył "żebyście żyli we małych radościach, a we wielkich grzychach a po śmierci do piekła sie dostali". Do dzisio nie wiym czy sie mu cojś pobaraniyło, czy ekstra mie tak nabroł. Ciotka zaś myślała żech ją za cepa zrobiyła i że życza ji co najgorsze. Zamiast z byfyja wyciągnyć portmonyj spuściyła rangusia z budy a wrzeszczała za nami na cały karpynter. Nie dostali my ani dziurawego grosza, z proznom biksom, ze zmazanymi i starganymi koszulami prziszli my du dom. Brat mi jeszcze otrzaskoł po pysku, wyprzył sie, iż to on tak pedzioł. Jo ze siostrą została doma, a on ze Jorglem i Hajnusiym szli dali wiynszować.
Od tego czasu, jak skłodom komu życzynia dowom ogromnie pozor co mi z gymby wyleci. Ale Wom życza naprowda szczerze wszyściutkim ze cołkij parafije. Farorzom, sołtysom, wszystkim grupom, co działają w Czernicy i na Łukowie, wszyściutkim bez wyjątku.

Dosiego Roku

K.M.

do spisu treści
 


 

Opowiadanie o Starym i Nowym Roku

Ta opowieść przetrwała do dziś, a powtarzało się ją zawsze pod koniec każdego roku. Opowiadali nam ją nasi dziadkowie, więc teraz wam ją opowiem. Było to przed północą, gdy przez przypadek i jakimś trafem spotkali się Stary Rok z Nowym Rokiem i tak od słowa ,do słowa zaczęli sobie dyskutować. Dyskusja była bardzo poważna i wymagała dużego zaangażowania z obu stron, by rozwiązać problem kończącego się starego roku. Nawet doszło do sprzeczki i o mało by się nie pobili, lecz przypadkowi ludzie ich rozbroili. Nowy Rok był młodzieńcem silnym, wysportowanym.
Przygotowany był na wszelkiego rodzaju zmiany, chcąc zapewnić lepszą przyszłość każdemu. Stary Rok to był już staruszek z siwą brodą, chociaż do działania nic go nie zachęcało, nie mógł pogodzić się z tym, że kończy się już jego kadencja. Tak więc powiada Nowy Rok do Starego: "Nie masz innego wyjścia mój kochany, widzę to po tobie że jesteś już zrezygnowany". Staruszkowi zrobiło się smutno, chociaż do końca jeszcze nie zdawał sobie sprawy z tego, że siły mu już na to nie pozwalają i musi ustąpić miejsce nowemu. A Nowy Rok podchodził do działania z wielkim zapałem i zaangażowaniem. Wybiła północ, strzelały szampany, Stary Rok podał rękę Nowemu na pożegnanie, życzył mu żeby już na sam początek zmobilizował swoje siły. Żeby później nie ogarnęło go rozczarowanie, kiedy to z bilansu swojego za rok on będzie musiał zdawać sprawozdanie. I tak kończy się ta opowieść o Starym i Nowym Roku. Ale najważniejsze było to, że się między sobą dogadali i wspólnie problem rozwiązali. A nam wydaje się że życie toczy się zawsze w jednakowym tempie, a różnica jest tylko w tym, że stajemy się znów o rok starsi.

W nadchodzącym Nowym Roku chciałabym parafianom życzyć przede wszystkim zdrowia, optymizmu oraz nadziei na lepsze jutro.

Parafianka

do spisu treści
 


 

O modlitwie małżeńskiej i rodzinnej

Okres przeżywanych Świąt Bożego Narodzenia, to odczuwalna bliskość Boga w osobie jego Syna. Czas ten skłonił nas do zastanowienia się, jak przychodzącego Jezusa zaprosić do naszych rodzin, do naszych domów. Jak Go zatrzymać przy sobie na dłużej? Jak utrwalić tę atmosferę ciepła i bliskości między sobą, którą przeżywamy w tym okresie. Tym bardziej, że jest to także okres końca roku, spoglądamy wstecz, a także odczuwamy niepokój jaki będzie następny rok. Wydaje nam się, że najlepszym sposobem zaproszenia Boga do naszych domów i "zatrzymania Go" wśród nas jest modlitwa. W dzieciństwie uczono nas, że modlitwa jest rozmową z Bogiem, tzn. dialogiem. Dialog polega na słuchaniu i odpowiadaniu. Kilka więc uwag ogólnych o modlitwie.
Bóg oczekuje nas, czeka abyśmy z własnej, nieprzymuszonej woli zechcieli mu poświecić czas. Długość tej chwili nie gra roli, im dłuższa tym lepiej, bo przecież z przyjacielem też nie rozmawiamy w biegu, ale w spokoju i miłym otoczeniu. W tej rozmowie winniśmy dziękować za wszystko za co mamy, wielbić Boga, za jego miłość względem nas, przepraszać za nasze grzechy i słabości oraz prosić o wsparcie i łaski w dalszym ziemskim pielgrzymowaniu. Rozmawiać z Bogiem możemy indywidualnie, ale także jako małżonkowie lub całą rodziną. Modlimy się w ważnych momentach naszego życia, ale także w dniach zwykłych, szarych szukając oparcia i wskazówek , do dalszego życia. Można się modlić czytając Pismo Św. i rozważając Słowa Jezusa, można korzystać z modlitewników. Jednym z najpiękniejszych jest Brewiarz czyli liturgia Godzin.
Przeżywając okres Narodzenia Pańskiego wprowadźmy w naszych rodzinach zwyczaj modlitwy wspólnotowej tzn. nas małżonków oraz całych rodzin. Rozpoczynając naszą wspólna drogę jako mąż i żona zaprosiliśmy do siebie Boga, zawierając sakramentalny związek. Odnówmy w sobie to przymierze z Bogiem, odnówmy tę więź między nami która była początkiem naszego wspólnego życia, poszukajmy w słowach Jezusa wskazówek na drogę naszego życia rodzinnego i małżeńskiego. Bo przecież modląc się razem - rozmawiając z Bogiem, będziemy jednocześnie rozmawiali ze sobą. Może to spotkanie rodziny w obecności Boga pomoże w przezwyciężeniu problemów, które są pomiędzy nami, jeszcze bardziej' umocni nasze małżeństwo i rodzinę, wskaże drogę dla naszych dorastających i poszukujących swojego miejsca na ziemi dzieci.
Te rodziny, które nigdy nie podejmowały prób wspólnej modlitwy będą miały trudności niech jednak podejmą taką próbę. Rodziny, które może już to praktykowały niech powrócą do tych spotkań, a rodziny które już się modlą razem niech trwają i ubogacają się jeszcze bardziej. Kończąc rozważanie o modlitwie małżeńskiej i rodzinnej przedstawimy świadectwo rodziny która podjęła ten trud:
"Modlimy się razem, aby uczcić Boga. On w odpowiedzi natychmiast nas obdarowuje. Wypowiadając głośno naszą osobistą modlitwę, powierzamy sobie nawzajem to, co najgłębsze w naszym życiu wewnętrznym. Wystarczy nawet krótki okres praktykowania wspólnej modlitwy dla zrozumienia, iż dopiero wówczas, czasem po wielu latach małżeństwa, odkrywa się duszę swego współmałżonka, jego głębokie poruszenie, aspiracje, jego życie wewnętrzne" .

Oaza Rodzin

do spisu treści
 


 

Zaproszenie na zabawę karnawałową

RADA RODZICÓW PRZY SP W CZERNICY
ZAPRASZA WSZYSTKICH CHĘTNYCH

na
ZABAWĘ KARNAWAŁOWĄ

KTÓRA ODBĘDZIE SIĘ 5.01.2002r. W SALI OSP W ŁUKOWIE ŚL.

Bilety w cenie 80 zł do nabycia w sekretariacie szkoły. tel.: 4305060
Przygrywa zespół "Metro"

do spisu treści
 


 

Wszystkim Babciom i Dziadkom

Z okazji zbliżającego się święta składamy najserdeczniejsze życzenia zdrowia i uśmiechu na każdy dzień.
Jednocześnie przepraszamy za wszystko, co było złe w naszym zachowaniu.

WASI WNUKOWIE

do spisu treści
 


 

Zdjęcia z rozdania nagród

 
     
 

do spisu treści
 


 

Wszystko powinno mieć jakieś zakończenie

24.XI.2001 roku w Ośrodku Kultury "Zameczek" w Czernicy odbyło się spotkanie hodowców gołębi pocztowych Sekcji 3 - Czernica wraz ze swoimi sympatykami i przyjaciółmi. Okazją do tego spotkania było wręczenie nagród hodowcom za miniony sezon 10¬towy 2001 roku. Sezon ten nie był łatwy, bo już 2-gi lot z miejscowości Rawicz spowodował straty w gołębnikach. Okazało się, że do takich trudnych lotów najlepiej miał przygotowane gołębie młody hodowca Zdzisław Kostka, syn byłego prezesa Sekcji 3 - Czernica. Ale najlepiej do całego sezonu lotowego gołębi starych byli przygotowani hodowcy, którzy zdobyli następujące miejsca:
1. Mistrz - Jerzy Magiera 102 konk, 44 731,76 pkt.
2. V-ce Mistrz - Roman Kubek 95 konk, 43 139,68 pkt.
3. II W-ce Mistrz - Alojzy Koźlik 98 konk, 41 810,59 pkt.
4. I-szy Przodownik - Henryk Nastuła - 82 konk,
5. II-gi Przodownik - Joachim Bobrzyk - 86 konk,
6. III-ci Przodownik - Czesław Ogórek - 83 konk.
Najlepszego lotnika posiada młody hodowca Wojciech Mikółka -10 konk. Najlepszą lotniczkę już po raz kolejny posiada hodowca Roman Kubek - 6 konk. Był też nagrodzony najlepszy Derb, a taki jest w gołębniku u hodowcy Karola Miłka - 8 konk.

W klasach sport najlepsi byli hodowcy:
- kat. A - Alojzy Koźlik - 964,21 coef.
- kat. B - Roman Kubek - 662,41 coef.

Po krótkiej przerwie lotów gołębi starych odbyły się loty gołębi młodych, w których to najlepsi byli hodowcy:
1. Mistrz - Krystian Donga - 28 konk, 6 887,04 pkt.
2. W-ce Mistrz - Alojzy Koźlik - 29 konk, 6 883,56 pkt.
3. II-gi W-ce Mistrz - Henryk Grzybek - 28 konk, 6 670,46 pkt.

Przodownicy:
1. Józef Szewczyk - 27 konk,
2. Roman Kubek - 26 konk,
3. Wiesław Szczepan - 27 konk,
4. Andrzej Mandrysz - 23 konk.

Najlepszy lotnik w lotach gołębi młodych - hod. Roman Kubek PL.0116-01-3109 - 4 konk. Mistrza sezonu lotowego już po raz kolejny zdobył hodowca Koźlik Alojzy. Ten najpiękniejszy puchar ufundowali i osobiście wręczyli nasi Księża: ks. proboszcz Ryszard Lapczyk i ks. wikary Marian Tatura. Wręczanie nagród uświetnił swoją obecnością z-ca Wójta Gminy Gaszowice pan Franciszek Kulik. Wszystkim gościom obecnym na naszym rozdaniu nagród bardzo dziękujemy.

PZHGP Sekcja 3 - Czernica Joachim Bobrzyk

===========================================================

Wszystkich mieszkańców parafii Czernica-Łuków zapraszamy na okręgową wystawę gołębi pocztowych,
która odbędzie się w sali sportowej w Gaszowicach, w dniach 5-6.01.2002r. 
 

do spisu treści