RZYMSKOKATOLICKA PARAFIA NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY
KRÓLOWEJ POLSKI w CZERNICY
__________________________________________________________________________________________________________________

Artykuły archiwalne Znaku Pokoju  -  039/2002  /  lipiec-sierpień

Kliknij w miniaturę okładki, aby przejść do dużego formatu


Spis streści:

- Jak szybko mija czas, jak szybko mijają chwile...

- Dekret emerytalny
- Księże Proboszczu
- Niezależnie od nas
- Cztery lata
- Katecheza z księdzem Marianem

- świetlica profilaktyczno-integracyjna w Czernicy
- GMINNA BIBLIOTEKA PUBLICZNA
- Konferencja Prawne i społeczne aspekty narkomanii
- Wakacje
- Podziękowanie
- Na zakończenie z pokłonem żegnamy
- Dekret nowego proboszcza
- Wycieczka do Lichenia
- Miłość do natury
- Do Jej stóp...
- I znów Czernica kopie
- Obchody V Dnia Czernicy i Dnia Dziecka
- Cennik imprez organizowanych w ZAMECZKU
- Dyrektor szkoły dziękuje
 

 

Jak szybko mija czas, jak szybko mijają chwile...

... można powiedzieć patrząc na 15 lat służby kapłańskiej ks. Proboszcza Ryszarda Lapczyka w naszej parafii. Pielgrzymowanie w Czernicy ks. Ryszard rozpoczął 23 sierpnia 1987 roku podczas uroczystej pożegnalnej mszy św. odchodzącego na emeryturę ks. Jana Kapołki. "Był to piękny znak jedności i życzliwości kapłańskiej kontynuowany do końca życia przez ks. Jana" - powiedział ks. Ryszard Lapczyk. Nie była to jednak jego pierwsza wizyta w Czernicy. Po otrzymaniu wiadomości o możliwości przejęcia parafii w Czernicy postanowił niezwłocznie odwiedzić tę miejscowość. Pewnej lipcowej niedzieli, wraz z siostrą Martą przybył do naszego kościoła. Uczestniczył w mszy św. o godzinie 16.00, a następnie spotkał się z ks. Janem na probostwie. Szczera rozmowa i serdeczna zachęta ówczesnego proboszcza do objęcia parafii w Czernicy rozwiała w ks. Ryszardzie wszelkie wątpliwości. Jedyne obawy, jakie go dręczyły związane były z stanem technicznym naszego kościoła. Szkody górnicze widoczne gołym okiem na murach czernickiej świątyni, napawały go strachem, gdyż nigdy dotąd, nie miał z takowymi do czynienia. Postanowi jednak stawić tym problemom czoła i tak zaczęło się jego duszpasterzowanie w Czernicy. Zły stan naszej świątyni i probostwa nie pozostał obojętny także nam i jak sam powiedział: Zawsze mogłem liczyć na pomoc parafian poprzez ofiary składane na ten cel, a także pomoc przy pracach remontowych. Nie tylko kościół i probostwo wymagały remontu ale także liczne krzyże i kapliczki przydrożne znajdujące się na terenie naszej parafii. Na początku proboszczowania przystąpiłem do remontu kapliczki przydrożnej w Czernicy i kaplicy małego kościołka w Łukowie. Tak się złożyło, że kończę proboszczowanie również generalnym remontem kaplicy św. Jana Nepomucena w Łukowie.
Mijają lata, ks. proboszcz zaprasza do parafii diakonów, którzy błogosławią dzieci pierwszokomunijne, kaznodziei głoszących odpustowe kazania, a także przyjmuje wizytacje pasterskie ks. arcybiskupa ordynariusza Damiana Zimonia. Największym przeżyciem dla proboszcza w jego pracy duszpasterskiej w naszej parafii była peregrynacja obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej. Ogrom prac związanych z godnym przyjęciem obrazu, a także duchowe przeżycie pozostawiło trwałe rysy w jego i naszej pamięci: "W uroczystości uczestniczyła prawie cała parafia - mówi ks. Ryszard - przygotowana przez rekolekcje, które prowadził ojciec Hrynyczyn. Były to najciekawsze, piękne rekolekcje w parafii". "Prócz tych radosnych pełnych duchowego uniesienia, były także chwile przepełnione smutkiem i żalem - jak wspomina ks. proboszcz.

W styczniu roku 2001 skończyła się moja przyjaźń z ks. Janem Kapołką, oczywiście w życiu doczesnym, a trwa w rzeczywistości nadprzyrodzonej". Los jednak tak sprawił że choć jedna przyjażń wygasła rodziła się następna. Oto po usilnych prośbach ks. Ryszarda przydzielono do naszej parafii ks. wikarego w osobie ks. Mariana Tatury. Tak w paru słowach określił ich wspólne duszpasterzowanie: "Na szczególną uwagę w moim duszpasterzowaniu w Czernicy zasługuje ks. wikary Marian Tatura, mój 4-letni współpracownik. Nigdy nie musiałem zachęcać go do pracy duszpasterskiej, gorąco zaangażowany w katechezę dzieci i młodzieży oraz prowadzenie różnych grup parafialnych. Współpraca ze mną urzeczywistniła się w powstaniu, kolorowego i kwiecistego parku przykościelnego, w którego centrum jest klejnot- grota M.B. z Lourdes z figurką św. Franciszka z Asyżu.

Szczególne miejsce w pamięci ks. proboszcza zajmuje także jubileusz 40-lecia kapłaństwa, który obchodził wraz z parafianami 25 czerwca 2001 roku. Tak wspomina ten dzień: "W szczególny sposób przeżywałem uroczystą mszę św. z okazji 40-lecia kapłaństwa w dniu 25 czerwca o godzinie 18.00 przy imponującym udziale parafian. We mszy św. koncelebrowanej homilię wygłosił ks. wikary Marian Tatura, któremu jestem wdzięczny, jak i parafianom oraz delegacjom składającym życzenia. Po tej uroczystości wyjechałem w pielgrzymce do Ziemi Świętej. Była to szczególna łaska Pana Jezusa, nieoceniony dar na który czekałem 40 lat, a którym obdarował mnie Pan Jezus na jubileusz kapłański". Czas jednak szybko płynie i nadeszła pora by przejść na zasłużoną emeryturę i przekazać parafię następcy. Zapytałam księdza jaką pozostanie w jego pamięci parafia Czernica? "Będę to miejsce opuszczał ze łzą w oku. Obraz parafii pozostanie w mym sercu jak najlepszy, co wynika z szacunku jaki parafianie mają do kapłanów i współpracy z nimi. Na emeryturze zamieszkam w Pszowie i zawsze chętnie będę odwiedzał parafian i bliskie memu sercu miejsca".
Na koniec, w imieniu parafian, chciałam podziękować ks. Proboszczowi Ryszardowi Lapczykowi za wszystkie lata służby duszpasterskiej, a szczególnie te spędzone w naszej parafii. Dziękujemy za sakramenty, których nam udzielił oraz za zaangażowanie w życie parafii i poświęcenie dla niej. Życzymy długich lat życia w zdrowiu i obfitych łask Bożych.

Ewa Kowol

do spisu treści
 


 

Dekret emerytalny

do spisu treści
 


 

Księże Proboszczu

Jak szybko płyną lata, jak prędko mija czas, już tylko Księże miesiąc od rozstania dzieli nas. Przychodząc do naszej parafii trochę się wahałeś, że nie podołasz swoim obowiązkom, zastanawiałeś się jaka to parafia, jacy tam są ludzie. Ale ówczesny ksiądz proboszcz Jan Kapołka dodawał ci wiary, otuchy i nadziei, że w Czernicy są dobrzy ludzie, że można na nich liczyć i że Cię nie zawiodą. I tak też spełniły się jego słowa, które nawet powiedział nam parafianom jak odchodził "Nowego proboszcza piyknie powitejcie, bydżcie dobrzi do niego, szanujcie se go i słuchajcie, a jak yno umicie to mu pomogejcie".

Tak więc my parafianie doceniamy Twój trud i wysiłek pracy duszpasterskiej, oraz poświęcenie. Zawsze dobrze nam się z Tobą współpracowało, dlatego też chętnie przychodziliśmy jak prosiłeś o jakąkolwiek pomoc przy kościele. Przez te lata pobytu w Czernicy bardzo dużo zrobiłeś dla naszej parafii i kościoła, nawet nie trzeba wymieniać, bo można to samemu zobaczyć. Swoim przykładem nauczyłeś nas wytrwałości w dążeniach i przede wszystkim szacunku dla drugiego człowieka, ponieważ przez cały okres Twojego duszpasterzowania troszczyłeś się o swojego poprzednika ks. Jana Kapołkę. Byłeś z nami w dobrych i złych chwilach, tak jak Ty o nas się troszczyłeś, tak i my troszczyć się będziemy o Ciebie. Na pożegnanie życzymy Ci zdrowia, błogosławieństwa i dalszej wytrwałości. Dziękujemy za Twoją wieloletnia duszpasterską działalność. Myślimy że nadal będziesz naszym częstym gościem. Już tylko kilkanaście dni od rozstania nas dzieli, a my wciąż się zastanawiamy czy drugiego takiego proboszcza będziemy mieli.

Parafianka

do spisu treści
 


 

Niezależnie od nas

Są na tym świecie sprawy całkowicie niezależne od człowieka. Wydaje się, że nie tak dawno witaliśmy ks. Proboszcza Ryszarda Lapczyka, a tu już mówi się o jego odejściu na emeryturę. W takich okolicznościach mówimy o tym jakim był proboszczem i co zostało zrobione dla naszej parafii dzięki jego staraniom i pracy. Większość parafian zgodzi się ze mną, że zostało zrobione bardzo dużo, dlatego nie będę wymieniał wszystkiego ze szczegółami, bo mogłoby zabraknąć stron w naszym ,"Znaku Pokoju". Ale o jednej sprawie załatwionej wyłącznie przez naszego księdza Proboszcza chciałbym przypomnieć. Otóż chodzi mi o załatwienie dla naszej parafii ks. Wikarego. Tym bardziej, że okazał się nim człowiek z Rydułtów, kapelan Hodowców Gołębi pocztowych. Doświadczenie życiowe księdza Proboszcza i temperament księdza Wikarego zaowocowało bardzo korzystnymi zmianami w naszej parafii co widać dookoła. Ponadto księża byli bardzo przyjaźnie ustosunkowani do Polskiego . Związku Hodowców Gołębi Pocztowych. Na pewno mieszkańcy naszej Parafii nie zapomną, co ks. Ryszard Lapczyk i ks. Marian Tatura zrobili dla naszej parafii. Mam także nadzieję, ze nasi Księża także będą o nas pamiętać.

PZHGP Sekcja 3-Czernica
Joachim Bobrzyk

do spisu treści
 


 

Cztery lata

28 sierpnia 2002r. arcybiskup Damian Zimoń wydał dekret przydzielający do naszej parafii księdza wikarego Mariana Taturę. Urodził się w Rydułtowach, a poprzednią stacją jego życia była parafia Radoszowy. Tamtejsi parafianie z wielkim żalem rozstali się z nim. Świadczą o tym między innymi przyjazdy radoszowian do Czernicy na Apele Jasnogórskie zainicjowane prze księdza Mariana. Księdza Mariana cała nasza wspólnota przyjęła z wielkim entuzjazmem. Bardzo szybko go zaakceptowano i polubiono. Księdzu proboszczowi swoim przybyciem wniósł ogromną pomoc. Wspomagał księdza proboszcza w pracach przy utrzymaniu kościoła, a szczególnie przy budowie wspaniałej Groty Matki Boskiej, która powstała na podmokłych zarośniętych brzegach przylegających do placu kościelnego. Założył i opiekował się duchowo różnymi grupami utworzonymi przy parafii: Rycerstwa Niepokalanej, Oazy Stowarzyszenia Rodzin Katolickich. Zainicjował akcje charytatywne "Serce", "Baranek", pikniki, bale charytatywne. To jego siła przebicia, dar przemawiania do ludzkich serc pozwoliły na zebranie funduszy i rozprowadzenia ich w różnej formie najbardziej potrzebują- cym. Czyni dobro i zaraża tym innych. Jest jednym z założycieli i redaktorem naczelnym pisma parafialnego "Znak Pokoju", które cieszy się ogromną popularnością w parafii jak i poza nią. Mimo tego że żyje w ciągłym pośpiechu znajduje czas na rozmowę z każdym czy to dziecko, czy dorosły, biedny czy chory. Każdą myśl i radę kieruje w stronę Boga. Dziękujemy Ci za dobro i życzliwość. Pozostaniesz naszej pamięci.

K.M.

do spisu treści
 


 

Katecheza z księdzem Marianem

Od chwili narodzin aż do śmierci każdy z nas jest nauczycielem. Uczymy innych swoim przykładem i zdobywamy wiedzę, opierając się na przykładach innych.
Robert Fulghum stwierdził kiedyś: "Wszystkiego, co trzeba wiedzieć o tym jak żyć, co robić i jak postępować, nauczyłem się w przedszkolu. Mądrość nie znajdowała się na szczycie wiedzy zdobytej w szkole średniej, ale w piaskownicy szkółki niedzielnej. Tam nauczyłem się, że trzeba: dzielić się wszystkim, postępować uczciwie, nie bić innych, odkładać na miejsce każdą znalezioną rzecz, sprzątać po sobie, nie brać niczego co do mnie nie należy, powiedzieć przepraszam jeśli się kogoś uraziło, myć ręce przed jedzeniem, spuszczać wodę, jeść ciepłe maślane bułeczki i popijać zimnym mlekiem, prowadzić zrównoważone życie: trochę się uczyć i trochę myśleć, malować i rysować, i śpiewać, i tańczyć, i bawić się, i codziennie trochę pracować, po południu zdrzemnąć się. Kiedy zaś wyjdzie się z domu, trzeba uważać na ruch uliczny, a ręce i kij trzymać przy sobie. Warto też dostrzec jak cudowny jest świat wokół nas".

I są to podobno solidne podstawy szczęśliwego życia. Jednak czegoś mi w tym wszystkim brakuje, czegoś co jest doskonałym wypełnieniem i dopełnieniem naszego życia, bez czego nie można osiągnąć niczego naprawdę wartościowego. Brakuje modlitwy. Modlitwy, która jest naszym kontaktem z Bogiem. Od niej powinien zaczynać się każdy dzień, każda praca, każdy posiłek. I na niej kończyć. I od niej zaczynaliśmy każdą katechezę. Każda katecheza to było jedynie 45 minut, które zaczynały się i kończyły dialogiem z Bogiem. Ktoś kiedyś powiedział "Mądry jest ten, kto szuka wiedzy, głupi ten kto myśli że ją znalazł". Nie jesteśmy w przedszkolu. Skończyliśmy wszyscy szkołę średnią i chcemy się dalej uczyć. Do końca. Dzięki lekcjom religii z księdzem Marianem potrafimy zastąpić wszystkie prawa i zasady jednym przykazaniem. Przykazaniem miłości. Na nim wszystko się opiera i ono jest najważniejsze. Każda katecheza to był dowód, potwierdzenie boskich przykazań, nauki kościoła, lekcja życia. Trzeba powiedzieć, że nawet największe obiboki coś jednak z tych katechez wyniosły. Niełatwo to ksiądz Marian osiągnął. Jak napisałam nie jesteśmy przedszkolakami. Każdy z nas o ile się dobrze zastanowi ma własne zdanie. I jak takiemu nastolatkowi przekazać wiarę, nadzieję i miłość, prawa kościelne itp.? Czasami łatwiej, czasami trudniej, ale wydaje mi się, że do wielu z nas trudno było księdzu dotrzeć. Mimo to rezultaty były zadziwiające i wyjątkowo dobre. Katechezy nie były, ani jak to sobie niektórzy myślą, luźnymi lekcjami, na których za bardzo się wysilać nie trzeba, ani suchym wykładem o Bogu i o tym, co jest dobre a co złe. Ksiądz przemówił do nas obrazami kwiatów. Kwiatów wiary, nadziei i miłości, które w naszych sercach kwitły lub obumierały. Na każdej katechezie sadził nowe i podlewał stare, nadzieją i kolejnymi świadectwami, które je umacniały. Jednak nigdy nie narzucał nam wiedzy.

 Zostawiał nam wybór taki, jak zostawia nam go Bóg. Od nas tylko zależało jakie miejsce, jaki grunt przeznaczymy po zasiew. To co księdzu Marianowi udało się na dobre w nas zakorzenić Bóg sam ogrzewa światłem swojej miłości ku nam i umacnia nierzadko trudnymi doświadczeniami. Ale kto powiedział, że wiara jest łatwa? W cokolwiek wierzymy musimy to umieć obronić uważając jednocześnie, aby samych siebie gdzieś nie zatracić i nie oszukać. Ksiądz jasno i prosto postawił nam przed oczyma ważną umiejętność aby zdecydowanie stawać po którejś stronie barykady i dać świadectwo wyznawanym przez siebie wartościom. Ksiądz pokazał nam najlepsze wartości i dogmaty chrześcijańskie. Jedni przyjmowali naukę księdza bez większych zastrzeżeń inni próbowali rozpętać burzę nie tylko z księdzem ale i z całym Kościołem. Na szczęście burze nie trwają długo, a po nich zawsze wychodzi słońce.

Z pełną stanowczością mogę stwierdzić, że cztery lata, które poświęcił nam ksiądz Marian Tatura są dla wielu z nas wyjątkowo cenne. Od niego usłyszeliśmy słowa prawdy, na jego katechezach mogliśmy się otworzyć, wypowiedzieć, zapytać "dlaczego?" i usłyszeć konkretną odpowiedź. Teraz my dajemy świadectwo księże Marianie. Jesteśmy księdzu wdzięczni, że ulepszył nam ksiądz nasze życie, był człowiekiem godnym zaufania. Z głębi serca dziękujemy.

Maturzystka z LO w Rydułtowach

do spisu treści
 


 

Wakacje 2002
świetlica profilaktyczno-integracyjna w Czernicy

LIPIEC
Codziennie od poniedziałku do piątku od 01-12.07. W godzinach od 10.00-12.30

SIERPIEŃ
Codziennie od poniedziałku do piątku od 19-30.08. w godzinach od 10.00-12.30

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

GMINNA BIBLIOTEKA PUBLICZNA
W GASZOWICACH Z FILIAMI W CZERNICY I ŁUKOWIE ŚL.

OGŁASZA ze w okresie wakacyjnym biblioteki będą czynne w poniedziałki, wtorki, środy i piątki w godzinach:
Gaszowice 8.00-16.00
Czernica 8.00-12.00
Łuków Śl. 8.00-12.00

do spisu treści
 


 

Konferencja "Prawne i społeczne aspekty narkomanii"

W dniu 5.06.2002 w Urzędzie Miasta Rybnik odbyła się konferencja pn. "Prawne i społeczne aspekty narkomanii". w konferencji udział wzięła m.in. Pani prezydentowa Jolanta Kwaśniewska oraz ojciec Arkadiusz Nowak. Omawiano wiele problemów związanych z tym zjawiskiem patologicznym. Po zakończeniu spotkania Pani Jolanta Kwaśniewska wysoko oceniła działalność świetlic prowadzonych przez Gminną Komisję Przeciwdziałania Alkoholizmowi w Gaszowicach i Czernicy.
Dla uczestników zajęć w świetlicach przekazała poniższa dedykację:

Narkomania jako zjawisko patologiczne zatacza coraz szersze kręgi. Używanie środków odurzających wywołuje negatywne następstwa kryminalne, społeczne, ekonomiczne i zdrowotne. Młodzież ma bardzo lekceważący stosunek do problemu używania narkotyków i zjawiska narkomanii. Panuje przekonanie, że sporadyczne i krótkotrwałe zażywanie narkotyków nie doprowadza do uzależnienia i nie jest szkodliwe dla zdrowia. Nadal jest moda na zażywanie substancji uzależniających, traktowanych jako element zabawy, relaksu, rozrywki, pomocy w nauce, wspomagania przeżyć i doznań. Młodzież dobrze zna nazwy; sposoby zażywania, ceny i miejsca zakupu, reszta wiedzy opiera się na mitach i stereotypach. Najczęściej zażywanymi narkotykami wśród młodzieży są: pochodne konopi indyjskich, marihuana i haszysz, amfetamina, tabletki ekstazy, grzyby halucynogenne, bieluń dziędzierzawy. Nadal popularne jest wąchanie przez młodych konsumentów klejów, rozpuszczalników, benzyny samochodowej. To młodzież w swoich środowiskach zajmuje się rozprowadzaniem narkotyków, uznając to za intratny interes, sposób na szybkie zarobienie pieniędzy. Wchodząc w swoje kręgi zaopatruje wąskie grono zaufanych kolegów. Zachowanie takie zmniejsza ryzyko przyłapania na gorącym uczynku. Wiadomość, że jest to działanie sprzeczne z przepisami prawa jest znikoma i nie stanowi dla młodzieży dostatecznego hamulca. Używanie narkotyków dotyczy obecnie nie tylko ludzi młodych, pozbawionych perspektyw, ale także młodzieży z zamożnych domów, uczniów szkół podstawowych, ponadpodstawowych i studentów.
O zagrożeniu, jakie niesie ze sobą moda na zabawę pod wpływem narkotyków świadczy przypadki śmiertelne zanotowane w Gdańsku w styczniu 2001 r., po zażyciu tabletek ekstazy UFO. Na terenie województwa lubelskiego zanotowano 21 przypadków zatrucia środkami odurzającymi, w tym 6 śmiertelnych. W Bytomiu 9 letni chłopiec zatruł się oparami rozpuszczalnika. W woj. śląskim Policja odnotowała 106 przypadków
zatruć różnymi substancjami, w tym 10 śmiertelnych. Zaostrzenie przepisów Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii w kwestii posiadania narkotyków i ich dystrybucji na terenie dyskotek, powoduje większa ostrożność dealerów. Stwierdzono, że niektórzy z nich nie posiadają przy sobie żadnych środków. Transakcja odbywa się tak, że dealer umawia się telefonicznie z odbiorcą na pozostawienie narkotyku w określonym miejscu, znanym tylko im dwom. Odbiorca zostawia pieniądze odbierając towar. Tym samym zmniejsza się krąg osób, które znają dealera, a kupujący często nie zna nawet jego twarzy. W szkołach narkotyki przekazywane są w płytach CD, kasetach wideo, kasetach magnetofonowych itp., co nie wzbudza podejrzenia osób obserwujących taka wymianę. Ponadto w trakcie spotkań w szkołach należy ustalać sposób postępowania w przypadkach ujawnienia narkotyku na terenie szkoły, przy uczniu oraz wskazać placówki i instytucje, do których można się zgłosić po poradę.

Na podstawie opracowania Komisarz Lidii Woć
Eksperta Wydziału ds. Patologii Społecznej Biura Służby prewencyjnej Komendy Głównej Policji.

do spisu treści
 


 

Wakacje

Na pytanie "co kojarzy nam się z wakacjami najczęściej odpowiadamy: odpoczynek, lenistwo, szaleństwo, zabawa, nowi znajomi. Ogólnie regeneracja sił fizycznych. A co z naszym wnętrzem? Przed nami dwa wolne miesiące, wspaniała okazja na generalny porządek. Możemy posprzątać gruzy po ambitnych planach, które spełzły na niczym, rozwiane nadzieje, czy spalone na panewce zamiary. Wakacje z Bogiem większości z nas kojarzą się z monotonią, nudą i prozaicznością. Rzeczywistość jest jednak zupełnie inna. Rekolekcje dla Dzieci Maryi i ministrantów, oazowe wyjazdy młodzieży i rodzin, dni skupienia. Wszystko po to, by pokazać nam kawałek innego świata. Świata bez problemów, stresów, awantur. Świata pokoju, harmonii, bezpieczeństwa i szczęścia. Spróbuj naprawdę warto. Pamiętaj "każdy dzień został ci ofiarowany jak wieczność, żebyś mógł cieszyć się szczęściem."

A.P.

do spisu treści
 


 

Podziękowanie

Parafianom z Czernicy, którzy odremontowali i domalowali kapliczkę przy ulicy Powstańców, między innymi panu Pawłowi Franiczkowi, oraz tym, którzy dbają o krzyże przydrożne.
Parafianom z Łukowa, którzy złożyli ofiary pieniężne na remont krzyża i kaplicy, odwodnienie, odmalowanie i założenie nowych schodów przed kaplicą. Pracującym tam parafianom od kilku tygodni oraz organizatorom prac panom Grzelcowi i Dragonowi.

do spisu treści
 


 

Na zakończenie z pokłonem żegnamy
i następcę witamy

28 lipca 2002r. o godzinie 10.30 podczas uroczystej mszy św. pożegnamy odchodzącego na emeryturę ks. Proboszcza Ryszarda Lapczyka, oraz powitamy nowego proboszcza ks. Eugeniusza Twardocha.

++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Dekret nowego proboszcza

do spisu treści
 


 

Wycieczka do Lichenia

Ośrodek Kultury "Zameczek' w Czernicy organizuje wycieczkę do Lichenia w dniach od 22-23.07.2002.
Zapisy do 18.07.2002 w Ośrodku Kultury od poniedziałku do piątku od godz. 9.00-12.00 w biurze lub od 16.00-22.00 w kawiarni, oraz telefonicznie 4305373 wieczorem.
Koszt wycieczki 58 zł. W cenie: przejazd, nocleg, Msza Św., ubezpieczenie i przewodnik.

Trasa: Skalmierzyce, Lasek Grąbliński, Licheń.

do spisu treści
 


 

Miłość do natury

Motto: Na ten piękny świat przybyłeś jedynie z krótką wizytą, dlatego nie zapomnij schylić się i powąchać kwiatów i wsłuchać się w odgłosy zwierząt i ptaków.

Niemal przez 100 lat termin "ekologia", zaproponowany w 1986 r. przez niemieckiego biologa E. Haeckela, był znany tylko w teorii i wyłącznie w kręgach specjalistów. Od czasu ogłoszonego w 1969 przez Sekretarza Generalnego ONZ raportu na temat związku człowieka z jego środowiskiem problem ekologii urósł do rangi pierwszoplanowej na całym świecie. Przez cały ten czas do chwili obecnej wnikliwie badane są wzajemne relacje między organizmami żywymi, a środowiskiem ich życia. Edukacja ekologiczna to świadomie zamierzona i stopniowa działalność nauczyciela i rodziców wobec dzieci. Dzieje się to przy ich pozytywnej motywacji i wielostronnej działalności. Celem jej jest kształtowanie wielu wrażeń zmysłowych, przeżyć emocjonalnych motywacji poznawczych oraz gotowości do praktycznego działania. Za edukację ekologiczną dziecka w wieku przedszkolnym uważa się możliwość tego bezpośredniego kontaktu z przyrodą. Kontakt ten zapewnia mu bardzo korzystny: biopsychospołeczny rozwój. Wychodząc tym oczekiwaniom naprzeciw Przedszkole w Czernicy realizuje podstawowe elementy wychowania ekologicznego wśród swoich wychowanków. Pracownicy przedszkola umożliwiają dzieciom poznawanie środowiska przyrodniczego za pomocą: tekstów literackich, piosenek, gier dydaktycznych, zabaw ruchowych, oraz wykonywanych dekoracji, a także hodowli zwierząt (żółwie) i roślin.

Z początkiem wiosny w przedszkolu miały miejsce zajęcia proekologiczne pod hasłem "jesteśmy przyjaciółmi przyrody" z udziałem pani Kariny Stępień z referatu ekologicznego Urzędu Gminy w Gaszowicach. Dzieci wykazały się przed gościem wiedzą z zakresu: przyrody, segregacji odpadów, oraz wykorzystania ich w działalności plastycznej. Kulminacją zajęć był przemarsz ulicami wsi w wiosennych nakryciach głowy przygotowanych przez rodziców. Celem pochodu było zawieszenie na tablicy ogłoszeń wykonanego przez dzieci plakatu proekologicznego. Zaangażowanie dzieci nagrodzone zostało przez gościa upominkami.

Bezpośrednie obcowanie z przyrodą miało także miejsce na wycieczce krajoznawczej do Rud Raciborskich. Tam przechadzając się alejkami pięknego, dworskiego parku dzieci miały okazję poznać wiekowe okazy drzew - pomników przyrody. Nastrój tajemniczego parku udzielił się wszystkim spacerującym. Bliskość i zapach oraz piękno przyrody wpłynęły na pozytywne zachowania dzieci i dostarczyły im przeżyć estetycznych. Ich odbicie znalazło się w pracach plastycznych na zajęciach w przedszkolu. Dzieci zrozumiały, że skoro park istnieje tak długo to należy dalej o niego dbać, aby przetrwał. Tego uczymy naszych wychowanków wspólnie z zaproszonymi i życzliwymi ludźmi, którzy mają swój bezpośredni wpływ na kształtowanie w dzieciach przedszkolnych pozytywnych zachowań.

Jak dalece uczucia tego rodzaju zostały zaszczepione w sercach naszych dzieci można było się przekonać obserwując za
jęcia z udziałem hodowcy gołębi. Był nim nasz ks. Wikary Marian Tatura. Od pierwszej chwili spotkania w przedszkolu miedzy nim a dziećmi nawiązała się nić porozumienia. Stopień orientacji w temacie zajęcia, konkretne pytania, duże zainteresowanie wszystkim co miał do zaprezentowania ks. Marian (gołębie, nagrody, pokarm, sprzęt) stanowiły właśnie o tej bliskości. W przystępny sposób starał się przekazać dzieciom te wyższe uczucia podając przykłady symbiozy człowieka z przyrodą.
Wytłumaczył powód swego spóźnienia: oczekiwał w ten deszczowy dzień powrotu swych gołębi, martwił się brakiem kilku z nich. Jadąc już na spotkanie do przedszkola pod wpływem "głosu" zawrócił w połowie drogi i ... w gołębniku zastał "przyjaciela z podróży". Dzieci cieszyły się razem z nim. Lecz również smuciły się, kiedy opowiadał im o przypadku śmierci gołębia na kolanach swego hodowcy. Ileż troski i poświęcenia trzeba wykazać, aby doznać takiego przeżycia, a zarazem wdzięczności i oddania.

Nasi wychowankowie poznali już wielu ludzi żyjących z pasją. Ich umiejętności wynikają także z ich charakterów, które jako bardzo pozytywne ukształtowały się dawno temu, jeszcze w wieku dziecięcym. Teraz potrafią oni upiększyć sobie i innym każdy powszedni dzień, bo "Talent kształci się w ciszy przyrody, a charakter w wirze świata" J. W. Goethe.

Halina Mrozek

 

++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

PODZIĘKOWANIE
Szanownym członkom redakcji "Znaku Pokoju" z naczelnym redaktorem ks. Marianem Taturą na czele.
Za życzliwość, wyrozumiałość w udostępnianiu łamów pisma dla propagowania życia przedszkolnego

pozostająca z wdzięcznością Dyrekcja wraz z Personelem Przedszkola w Czernicy

do spisu treści
 


 

Do Jej stóp...?

Do czyich stóp?
Matki Boskiej Częstochowskiej.

Jak?
Pieszo. W skwarze i w deszczu, z chwilami zwątpienia, liczeniem kilometrów ...

Dlaczego?
Bo Ktoś tam czeka na ciebie. Czeka cierpliwie właśnie na Ciebie Czeka, jak twoja mama wpatrzona w okno, wypatrująca Twojego powrotu ze szkoły, lub pracy.

Po co?
Po łzy wzruszenia, jakie spływają po zmęczonych ale jakże szczęśliwych twarzach, ludzi klęczących przed cudownym Obrazem. Po pewność, że właśnie tam jest ktoś, kto będzie zawsze, dla kogo warto żyć, kto nie znudzi się czekaniem i zawsze ma otwarte, wyciągnięte, gotowe do przytulenia ramiona.
W tym roku Ona czeka właśnie na Ciebie. Dzisiaj twoja Mama mówi Ci "do zobaczenia na szlaku prowadzącym do moich stóp."

31.07 - 04.08 Pielgrzymka Rybnicka
Zapraszamy

A. P.

do spisu treści
 


 

I znów Czernica kopie

Miliony ludzi na całym świecie pochłonięci olbrzymimi emocjami z wielkim zażenowaniem śledziły Mistrzostwa Świata w piłce nożnej. To mundialowe szaleństwo skłoniło mnie do refleksji nad popularnością tego sportu. Wszystko co duże wyrasta z małego, toteż w szczególny sposób zainteresowałam się naszym lokalnym klubem LKS "Zameczek" Czernica. Obserwując nasze boiska widać że kopią u nas w piłkę synowie, ojcowie a nawet dziadkowie! Żeby dowiedzieć się czegokolwiek na ten temat wybrałam się na trening trampkarzy, aby porozmawiać z trenerem. Skończył się trening. Młody człowiek z gwizdkiem w ustach przebiegł obok mnie. Za nim kilkunastu niestrudzonych chłopców, każdy z piłka biegli do szatni. Przeprosiłam trenera ,prosząc go o to by, opowiedział choć trochę o działalności rodzimego klubu. Pochwalił on swoją wspaniałą drużynę trampkarzy młodszych i dodał: "Jest to grupa wiekowa od 2-6 klasy SP, zaangażowanie dzieci jest duże. Walczą w grupie 7 zespołów. Jest też zainteresowanie ze strony rodziców, którzy służą nam nieraz własnymi samochodami. Prezesa mamy naprawdę super! Jako radny w Gminie, zdobywa wszelkie możliwe środki, aby ten sport w Czernicy mógł powstać i nadal się rozwijać. Więcej jednak może powiedzieć sam Prezes, który w tej chwili przebywa na zapleczu". Toteż udałam się do siedziby klubu. Gromadka chłopców na przemian bardzo głośno komentowała przebieg treningu. Pan Prezes z ogromnym spokojem pilnował, by każdy z nich sprzątnął swoje dresy, obuwie i piłki. Akurat w tym dniu trzy piłki wróciły do magazynu dopiero po jego interwencji. Spragnieni sportowcy raczyli się wodą mineralną. Z taką samą wrzawą z jaką przybiegli pożegnali się ze swym trenerem i prezesem. Wtedy dopiero mogłam kontynuować rozmowę. Muszę przyznać, że znałam pana Józefa Pawełka jako czernickiego ekologa. Zdziwiłam się więc trochę temu bezgranicznemu oddaniu sprawom sportu. Dosyć długo musiałam namawiać pan Józefa ,żeby opowiedział na łamach pisma parafialnego o swoim klubie.

K.M. Panie prezesie jak długo istnieje LKS "Zameczek" w Czernicy i jakie były jego początki?
J.P. Nasz LKS istnieje pierwszy sezon, rozpoczął go działający klub piłkarski niezrzeszonych, który w dużej mierze przyczynił się do rozszerzenia grup i zagospodarowania wolnych pomieszczeń. Lokal ten na wyraźną zgodę Urzędu Gminy zaadoptowaliśmy po byłej szkole.

K.M. Kiedy został powołany zarząd i czy pan chętnie zgodził się zostać jego prezesem?
J.P. Zarząd został wybrany na walnym zebraniu. Ze wzglądu na to, że bardzo cenię sport i wiem że każdy lot zależy od rozpiętości skrzydeł chciałbym chętnym młodym ludziom pomóc je rozwinąć. Jestem na emeryturze w związku z tym mam trochę wolnego czasu więc się zgodziłem. Skład zarządu jest następujący: Zygmunt Jeszka, Krystian Witkowski, Grzegorz Zdrzałek, Werner Donga, Zygfryd Hałacz, Lucjan Pawełek, Marcin Czediwoda.
 
K.M. Jakie grupy zawodników kopią w piłkę i jakie są ich dotychczasowe osiągnięcia.
J.P. Klasa C seniorzy należą do grupy 13 zespołów. Po serii 8 zwycięstw nastąpiły kontuzje graczy, oraz zakaz gry za żółte kartki, zmalały więc szanse na awans do klasy B. Trampkarze młodsi z rówieśnikami z Krzanowic, Pstrążnej i Cyprzanowa stoczyli równorzędne pojedynki, zdobywali bramki, ale zajmują ostatnie miejsce.

K.M. Co mógłby pan ogólnie powiedzieć o działalności klubu.
J.P. Jest o czym mówić. Jak wszędzie są różne porażki sukcesy i konflikty. Na ogół jest dobrze. Warunki do uprawiania sportu są dobre. Mamy dwa boiska, dla seniorów i trampkarzy. Oprócz nich z boisk i zapleczy korzystają zawodnicy uczestniczący w rozgrywkach II ligi Amatorów. Myślę że sprostamy różnym problemom. Najbardziej martwi mnie opłata za ćwiczenia na hali w Gaszowicach i Szczerbicach w wysokości 30 zł za godz.

K.M. Jakie ma pan plany na przyszłość związane bezpośrednio ze sportem lub modernizacją obiektów sportowych.
J.P. Marzy mi się zdobycie mistrzostwa w klasie C. Powiększenie kadry seniorów o młodych zawodników. Trampkarze powinni z ustabilizowanym składem opuścić to ostatnie miejsce i awansować o kilka pozycji. Jeśli chodzi o obiekty to planujemy zrobić zadaszenie pomieszczeń na boisku dla gości i gospodarzy. Zabezpieczyć wysokim ogrodzeniem parkingi od strony "Maleńki". Wykonać boisko do siatkówki plażowej, które w zimie można wykorzystać jako lodowisko. Wspólnie ze szkołą wykonać 100 metrową bieżnię ze skocznią w dal. Na te cele potrzebne są fundusze, dlatego chcemy zorganizować festyn dochodowy - akcję pod hasłem "LATO Z TATĄ:' Na mecze mistrzowskie postanowiliśmy rozprowadzać karnety. Zachęcamy młodzież rodziców, dziadków i innych kibiców do udziału w meczach trampkarzy i seniorów. Ich obecność i doping zmobilizuje zawodników do coraz większej walki.

K.M. Co pan, jako prezes powie o naszych trenerach.
J.P. No właśnie trening czyni mistrza. Trener klasy C Zygmunt Jeszka jest bardzo ceniony przez swych podopiecznych, reprezentuje bardzo wysoki kunszt piłkarski, przez co jest autorytetem dla piłkarzy. Zna ich myśli i poczynania. Potrafi świetnie dogadać się z kadrą. Trener trampkarzy Marcin Czediwoda to ulubieniec kadrowiczów zawsze miły i uśmiechnięty. Stosuje kary sportowe w postaci pompek. Obydwaj są członkami zarządu. Chętni do wszelkiej pomocy.

K.M. Co uważa pan za największy sukces w tej krótkiej działalności nowo powstałego klubu.
J.P. Cieszy mnie ogromnie to że znalazła się grupa działaczy, którzy swój czas poświęcają sprawom sportowym. Zawodnicy, którzy dobrze wiedzą, że zdrowie to sport, a nie ciągłe przesiadywanie przed telewizorem czy komputerem. Cieszę się, że są sponsorzy bez których pomocy trudno by było w ogóle rozpocząć tę działalność. Cieszę się że władze Gminy są przychylne rozwijającym się klubom na terenie Gminy. Szczególnie pan Wójt Andrzej Kowalczyk interesuje się naszą pracą, wynikami, cieszą go nasze zwycięstwa. Pragnę w tym miejscu podziękować panu Wójtowi Gminy, Wice-wójtowi i pani Skarbnik za to, że zawsze służą nam pomocą i radą.

K.M. Dziękując za rozmowę życzę panu dalszej owocnej pracy w sporcie. Krzewienia dobrej idei. Życzę dużo zdrowia i optymizmu oraz hojnych sponsorów. Nadal zgodnej współpracy z kadrą i władzami lokalnymi. Zawodnikom życzę dużo sił i cierpliwości w zdobywaniu zaszczytów i goli. W imieniu trampkarzy młodszych dedykuję panu oto ten wierszyk:

Gdy problemy masz prezesie,
Czujesz w sercu żal.
Chętne wszystko byś porzucił
Odszedł w siną dal.

To LKS Czernica
Rozpogodzi twe lica
Bo wystarczy parę goli
I zapomnisz co Cię boli.

I POMYŚLEĆ - CZERNICA ZNÓW KOPIE.

K.M.

 
 
 
 

do spisu treści
 


 

Obchody V Dnia Czernicy i Dnia Dziecka

Tegoroczne obchody Dnia Czernicy przypadły 1 czerwca czyli w Dniu Dziecka i to właśnie pod tym kątem zorganizowano całą imprezę. Wszystko rozpoczęło się o godzinie 16.00 występami dzieci z naszego Przedszkola. Równocześnie na małym boisku rozegrany został mecz piłkarski pomiędzy drużynami trampkarzy LKS "Zameczek" Czernica. Później wszystkie dzieci bawiły się wspólnie na scenie w "Zameczku", gdzie były obdarowane słodyczami. Najbardziej podobały się wyścigi rzędów, gdzie nie było przegranych. Turniej prowadziła pani Z. Mrozek. Kolejną atrakcją był występ zespołu taneczno-wokalnego "SEDMIKVITEK" z Moraw w Czechach. O godzinie 17.00 rozpoczął się mecz piłkarski drużyn oldbojów "Zameczek" Czernica - FC LUX Rybnik. Naszą imprezę uświetniła również absolwentka Szkoły Podstawowej w Gaszowicach Justyna Klimek. Kolejną atrakcją był występ formacji muzyczno-wokalnej SPEKTRUM w bloku biesiadno-kabaretowym. Wieczorem dorośli bawili się na zabawie tanecznej do późnych godzin nocnych. Chciałabym bardzo serdecznie podziękować za pomoc paniom i dzieciom z przedszkola, wszystkim zespołom, osobom obsługującym nasze liczna stoiska gastronomiczne, p. Jackowi Pytlikowi za oprawę muzyczną, p. Bogusławowi Gunia, za zabezpieczanie imprezy, p. Zenobii Mrozek za prowadzenie konkursów, pp. Sycha za zorganizowanie wystawy fotograficznej. Dziękuję również Klubowi Sportowemu drużyn trampkarzy jak i oldbojów za uświetnienie tejże imprezy. Szczególne podziękowania chciałabym złożyć wszystkim pracownikom Ośrodka Kultury za pomoc przed, w czasie i po festynie oraz wszystkim uczestnikom za miłą atmosferę i zabawę.

Danuta Trzeciok

do spisu treści
 


 

Cennik imprez organizowanych w ZAMECZKU

STYPA  -  18 zł/os

PRZYJĘCIE WESELNE
1 dzień  -  120,00 zł/os
2 dni      -  180,00 zł/os

PRZYJĘCIE KOMUNIJNE
1 dzień  -  120,00 zł/os
2 dni      -  180,00 zł/os

INNE IMPREZY OKOLICZNOŚCIOWE
od 50,00 zł/os  bez względu na ilość osób.

(Ceny nie obejmują alkoholu, napojów i owoców)

do spisu treści
 


 

Dyrektor szkoły dziękuje

DYREKTOR SZKOŁY PODSTAWOWEJ W CZERNICY
WRAZ Z GRONEM PEDAGOGICZNYM I RADĄ RODZICÓW: SKŁADA GORĄCE PODZIĘKOWANIA wszystkim niżej wymienionym sponsorom za pomoc w organizowaniu "IV DNIA ŚLĄSKIEGO" oraz FESTYNU SZKOLNEGO

P. Gańczarski z Łukowa,
P. Choroba z Łukowa,
P. Mrozek z Czernicy,
P. Lampert z Czernicy,
P. Rataj z Czernicy,
P. Paduszek z Czernicy,
Ks. Ryszardowi Lapcżykowi,
Ks. Marianowi Taturze,
Kołu Gospodyń Wiejskich z Czernicy i Łukowa,
Rodzicom dzieci szkolnych,
Wszystkim gościom.

do spisu treści