RZYMSKOKATOLICKA PARAFIA NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY
KRÓLOWEJ POLSKI w CZERNICY
__________________________________________________________________________________________________________________

Artykuły archiwalne Znaku Pokoju  -  049/2003  /  czerwiec - lipiec - sierpień

 
 

Kliknij w miniaturę okładki, aby przejść do dużego formatu


Spis streści:

- Ku wierze bardziej dojrzałej
- Dziękujemy

- Wapienica 2003
- Piłkarze ręczni w półfinale wojewódzkim
- V Charytatywny Piknik Parafialny
- Wyjaśnienie w sprawie podatków
-
Pamięć nie umiera
- Posłuchaj mnie tato

- Moja wizja idealizmu
 

 

Ku wierze bardziej dojrzałej

Niedawno nasza wspólnota parafialna przeżywała radosną uroczystość. Przybyło jej powiem 30 dojrzałych chrześcijan. Ks. Biskup Gerard Bernacki nałożył ręce na głowy dziewcząt i chłopców, którzy wyrazili swoją wolę otwarcia się na dary Ducha Świętego i na przemianę, która zawsze winna być owocem i konsekwencją Jego działania w sercu chrześcijanina.

Czym tak naprawdę jest ten sakrament dla człowieka ochrzczonego?
Katechizm Kościoła Katolickiego poucza, że sakrament ten <<udoskonala łaskę chrztu; ( ... ) daje Ducha Świętego, aby głębiej zakorzenić nas w synostwie Bożym, ściślej wszczepić w Chrystusa, umocnić naszą więź z Kościołem, włączyć nas bardziej do jego posłania i pomóc w świadczeniu o wierze chrześcijańskiej słowem, któremu towarzyszą czyny». Sakrament bierzmowania przyłącza chrześcijanina do namaszczenia Chrystusa, którego «Bóg namaścił Duchem Świętym» (Dz 10,38). Namaszczenie to zawarte jest w samym słowie «chrześcijanin», pochodzącym od imienia «Chrystus», będącego greckim tłumaczeniem hebrajskiego pojęcia «mesjasz», które znaczy właśnie «namaszczony». Dzięki pieczęci Ducha, otrzymanej podczas bierzmowania, chrześcijanin osiąga pełnię swej tożsamości i staje się świadomy swego posłannictwa w Kościele i świecie. Bierzmowanie to niejako moment zwrotny. Przed jego przyjęciem jesteśmy dopiero jakby "w drodze", by stać się chrześcijanamI.
Trzeba nam spojrzeć na życie Jezusa Chrystusa. Kiedy Duch zstępuje na Niego podczas chrztu w Jordanie, objawia się jako obiecany Mesjasz, Syn Boży. Całe Jego życie upływa w całkowitej komunii z Duchem Świętym, którego udziela On «z niezmierzonej obfitości» (J 3, 34). Jezus przekazuje Ducha, «tchnąwszy» na apostołów w dniu zmartwychwstania (por. J 20, 22), a następnie przez uroczyste i zadziwiające wylanie Go w dniu Pięćdziesiątnicy (por. Dz 2, 1-4). Wkrótce apostołowie, napełnieni Duchem Świętym, zaczynają «głosić wielkie dzieła Boże» (por. Dz 2, 11). Wreszcie i ci wszyscy, którzy przyjmują z wiarą ich przepowiadanie i pozwalają się ochrzcić, otrzymują «dar Ducha Świętego» (por. Dz 2, 38).
Sakrament bierzmowania «w pewien sposób przedłuża więc w Kościele łaskę Pięćdziesiątnicy» (KKK, 1288). Chrzest, zwany przez tradycję chrześcijańską «bramą życia w Duchu», pozwala nam odrodzić się «z wody i z Ducha» (por. J 3,5), dając nam w sposób sakramentalny uczestnictwo w śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa (por. Rz 6, 1-11). Z kolei bierzmowanie czyni nas w pełni uczestnikami wylania Ducha Świętego przez zmartwychwstałego Pana.

Nierozerwalna więź pomiędzy Paschą Jezusa Chrystusa i wylaniem Ducha Świętego w dniu Pięćdziesiątnicy znajduje swój wyraz w głębokim związku łączącym sakramenty chrztu i bierzmowania. O tej ścisłej więzi świadczy również fakt, że w pierwszych wiekach bierzmowanie stanowiło zazwyczaj «jeden obrzęd z chrztem, tworząc razem z nim 'podwójny sakrament', według wyrażenia św. Cypriana» (KKK, 1290). Praktyka ta zachowała się aż do naszych czasów na Wschodzie, podczas gdy na Zachodzie, z różnych racji, przyjęło się sprawowanie tych dwóch sakramentów oddzielnie i na ogół z zachowaniem pewnego odstępu czasu między nimi.
Od czasów apostolskich pełne przekazanie daru Ducha Świętego ochrzczonym sugestywnie symbolizuje nałożenie rąk. Wkrótce dołączono do tego obrzędu namaszczenie pachnącym olejem, zwanym olejem «krzyżma», aby lepiej wyrazić dar Ducha. Za pośrednictwem bierzmowania chrześcijanie konsekrowani przez namaszczenie podczas chrztu, uczestniczą w pełni Ducha, którym napełniony jest Jezus, aby całe ich życie pachniało «wonnością Chrystusa» (2 Kor 2, 15).

Cały Kościół, szczególnie zaś wspólnota parafialna powinna pomagać bierzmowanym, by z pełnym radości zachwytem ponownie odkryli zbawczą skuteczność darów Ducha Świętego. Kto powierzy się ogniowi (Duchowi Świętemu), zostanie przetopiony i przeformowany na narzędzie w ręku Boga. Ale Bóg zawsze szanuje ludzką wolność, jeżeli bowiem ci młodzi ludzie zachowają za duży dystans, pozostaną twardzi i zimni, mimo ognia, którym zostali obdarowani.

     
 
     

Parafia jest współodpowiedzialna za ten "ogień" w ich sercach i dojrzewanie wiary, bo to ona jest tym miejscem, gdzie może najpełniej rozwijać się życie sakramentalne. Wspólnota parafialna powinna otoczyć swoich młodych, bierzmowanych współwyznawców braterską miłością, wesprzeć ich modlitwą i włączyć pełniej w życie grup religijnych. Na to liczę i o to proszę jako duszpasterz. Niech Ci młodzi ludzie, którzy niedawno przyjęli sakrament bierzmowania poczują się w swojej parafii jeszcze bardziej" u siebie", niech coraz częściej zaglądają do swego kościoła nie jak okazjonalni goście, ale jak domownicy. Niech znajdują w nas wszystkich oparcie i wspaniały przykład bogatego życia sakramentalnego i wspólnotowego. Niech też sami uczą się dawać świadectwo o niepowtarzalnym doświadczeniu swojej wiary.

Dla wierzącego być u siebie i być sobą, to być w Kościele i tworzyć Kościół. Nie ma w życiu chrześcijanina takiej chwili, żeby mógł on być neutralny. Czy w domu, czy w pracy, czy na ulicy, gdziekolwiek - albo dajemy świadectwo swojej najgłębszej więzi z Kościołem, albo dajemy antyświadectwo. Bierzmowanie, które tak radykalnie związuje wierzącego z Kościołem oznacza zobowiązujące uczestnictwo w misji Kościoła, w głoszeniu "wielkich dzieł", jakich Bóg dokonał dla zbawienia ludzi w Jezusie Chrystusie. Sakrament bierzmowania - jak czytamy w Katechizmie - "udziela nam, jako prawdziwym świadkom Chrystusa, specjalnej mocy Ducha Świętego do szerzenia i obrony wiary słowem i czynem, do mężnego wyznawania imienia Chrystusa oraz do tego, by nigdy nie wstydzić się Krzyża". Kiedyś każdy z nas, bierzmowanych, otrzymał od Ducha Świętego przynajmniej dwa cudowne, ale i zobowiązujące dary: Kościół i apostolstwo. Być może niektórzy z nas ich wówczas nie dostrzegli, być może o nich zapomnieli ... Ale nigdy nie jest za późno! Otwórzmy się na dar, który czeka, aby być na nowo odkryty i przyjęty i który jest dla nas zadaniem.

Ks. Piotr Faliński w tomiku "Przemyślenia" napisał pięknie o swoim bierzmowaniu:

"Bierzmowanie to belka to stempel dźwigający wiarę
to tarcza, która chroni
to siła umacniająca
to dyskretny szum Ducha to delikatny szelest
to gorący powiew wypalający znamię
to Duch działający bezsprzecznie i bez końca od wieków
to ścieżka, po której duchowe dary mkną z pośpiechem pocisku bierzmowanie to pieczęć, która pieczętuje człowieka
to tusz niezmywalny na duszy bierzmowanie to niezwykła łaska.
Boże, a moje bierzmowanie?"

A nasze bierzmowanie?

A oto nazwiska i imiona tych, którzy w środę, 7 maja przyjęli sakrament Ducha Świętego:

1. Alickun Edward
2. Blinda Adam
3. Brachman Andrzej
4. Bugdoł Marcin
5. Cichos Wojciech
6. Jeszka Patryk
7. Kierszniak Paweł
8. Kirszniak Michał
9. Klimsza Hanna
10. Kolonko Paweł
11. Kowol Szymon
12. Kowolik Rafał
13. Koźlik Paweł
14. Marcol Dawid
15. Matuła Bożena
 

16. Miera Magdalena
17. Mojżysz Daniel
18. Mrozek Izabela
19. Mrozek Marta
20. Niemiec Sylwia
21. Nowak Magdalena
22. Nowak Przemysław
23. Potyka Edyta
24. Procek Marcin
25. Procek Piotr
26. Rataj Michał
27. Siodmok Martyna
28. Sodzawiczny Rafał
29. Trzeciok Katarzyna
30. Żuk Wojciech
oraz trzy osoby spoza naszej parafii.

Ks. Eugeniusz Twardoch

do spisu treści
 


 

Dziękujemy
Podziękowanie za przygotowanie do bierzmowania

Sakrament bierzmowania jest obrzędem liturgicznym, niosącym młodemu człowiekowi Boga, który będzie pomagał mu postępować uczciwie. Poprzedza go odpowiednia katecheza. Dlatego też na ręce pani katechetki Sylwii Malczok oraz ks. proboszcza Eugeniusza Twardocha składamy gorące podziękowania, za należyte przygotowanie i przeżywanie owego sakramentu przez nasze dzieci. Dziękujemy także katechetkom: Eugenii Boczek i Małgorzacie Święty oraz ks. Adrianowi za pomoc w sprawnym przebiegu liturgii. Wyrazy wdzięczności kierujemy pod adresem ks. biskupa Gerarda Bernackiego za udzielenie naszej młodzieży Sakramentu Ducha Świętego i uroczystego błogosławieństwa.

Odpowiednie przygotowanie i przeżywanie Sakramentu Bierzmowania dokonuje się nie tylko w kościele parafialnym, lecz także w rodzinie jako kościele domowym. W przeżyciach duchowych, kandydatom do bierzmowania, szczególnie poprzez modlitwę, wytworzenie właściwego klimatu i atmosfery skupienia, towarzyszyli świadkowie bierzmowania i bliscy. Im także za obecność i modlitwę bardzo dziękujemy.

Rodzice

do spisu treści
 


 

Wapienica 2003

I. Zakwaterowanie w kampingach w terminach:
1. Zuchy

30.06.-13.07.2003

Kolonia Zuchowa dla zuchów

400 zł.
30.06.-13.07.2003

dla niezrzeszonych

420 zł.

2. Dzieci niezrzeszone w ZHP w wieku od 6-11 lat

28.07.-6.08.2003

Kolonia dla niezrzeszonych /NAL/

310 zł.
6.08.-15.08.2003

Kolonia dla niezrzeszonych /NAL/

310 zł.

 II. Zakwaterowanie w namiotach w terminach:
1. Harcerze

30.06.-13.07.2003

Obóz Harcerski tylko dla harcerzy

400 zł.

2. Dzieci niezrzeszone w ZHP w wieku od 12-16 lat

13.07 - 22.07.2003

Obóz dla niezrzeszonych /NAL/

310 zł.
22.07 - 31.07.2003

Obóz dla niezrzeszonych /NAL/

310 zł.
31.07 - 09.08.2003

Obóz dla niezrzeszonych /NAL/

310 zł.

III. Na wyżej wymienionej placówce będą realizowane programy profilaktyczne.

IV. Adres kontaktowy.
ZHP Komenda Hufca Ziemi Rybnickiej
ul. Kościuszki 17,44-200 Rybnik;
tel./fax 422 19 84
Dodatkowe informacje można uzyskać pod nr 430 52 18

Komendant Hufca
hm Teresa Knura

do spisu treści
 


 

Piłkarze ręczni w półfinale wojewódzkim

24. 04.03 r. w Czerwionce-Leszczynach reprezentacja naszej szkoły w składzie: Jarosław Janczewski, Kamil Luleczko, Jakub Ławicki, Łukasz Marek, Michał Hadam, Piotr Chmielewski, Piotr Grzenia, Tomasz Konsek, Rafał Łata, Krzysztof Zawadzki, Łukasz Kolarczyk, Artur Fojcik oraz Damian Szefczyk wywalczyła I miejsce. Tym samym chłopcy okazali się być najlepszymi piłkarzami ręcznymi na terenie rejonu rybnicko - raciborskiego wśród szkół wiejskich.
Rywalami w tych zawodach byli koledzy z Szonowic( 22¬12) oraz Przegędzy (16-4). Do szkoły wróciliśmy szczęśliwi i zadowoleni.

Krok po kroku doszliśmy do wymarzonego półfinału wojewódzkiego, który odbył się 12.05.03r. w miejscowości Kuźnia Raciborska. W dobrym nastroju z nadzieją, że znowu będzie bardzo dobrze stawiliśmy czoła kolegom z Bielska- Białej oraz Marklowic. Na zawody przyjechała także drużyna z Żor. Pierwszy mecz rozegraliśmy z Marklowicami wygrywając go 19:9. Żory przegrały drugi mecz z Bielskiem. Następnie odbył się mecz o III miejsce pomiędzy Żorami a Marklowicami, który wygrali Ci drudzy. My graliśmy finał, czyli mecz o I miejsce właśnie z najlepszą drużyną z Bielska - Białej. Niestety nie udało się go wygrać. Przegraliśmy 19:8. Mecz toczył się na bardzo wysokim poziomie, przeciwnicy to członkowie UKS-u o specjalności piłka ręczna, a przede wszystkim posiadacze pięknej pełno wymiarowej hali sportowej. Zostaliśmy wicemistrzami.
Chciałabym podkreślić, iż jestem bardzo dumna i zadowolona z moich uczniów. Dzięki pracy, zaangażowaniu, ambicji, sportowej rywalizacji pokazali, że również na wsi można się rozwijać i osiągać wymarzone sukcesy. Obecnie życzę im dużo odpoczynku, a w przyszłości wejścia do drużyny gimnazjalistów. Jeszcze raz wszystkim piłkarzom gratuluję i dziękuję za godne reprezentowanie naszej szkoły, gminy, powiatu oraz rejonu na zawodach w piłce ręcznej.

II miejsce w półfinale wojewódzkim to wspaniała lokata, choć oczywiście dalej, życzę Wam tej upragnionej pierwszej!

Z. Mrozek

do spisu treści
 


 

V Charytatywny Piknik Parafialny

W dniu 27 lipca 2003 roku parafialne koło Stowarzyszenia Rodzin Katolickich wraz z Proboszczem naszej parafii ks. Eugeniuszem Twardochem organizuje już V Charytatywny Piknik Parafialny, z którego dochód zostanie przeznaczony na niesienie pomocy dzieciom, młodzieży i studentom z naszej parafii. W programie jak corocznie przewidziano wiele atrakcji i zabaw.
Z uwagi na przewidywaną wakacyjną przerwę w wydawaniu "Znaku Pokoju" Stowarzyszenie już teraz zaprasza " serdecznie naszych Parafian z rodzinami do udziału w naszym Pikniku.

W imieniu organizatorów Przewodniczący Stowarzyszenia
Janusz Milion

do spisu treści
 


 

Wyjaśnienie w sprawie podatków
Wyjaśnienie dla mieszkańców Gminy Gaszowice w sprawie zmiany wymiaru podatku na rok 2003

 W nakazie płatniczym na rok 2003 podatek wyliczony został na całą powierzchnię gruntu, bez uwzględnienia gruntu pod zabudowę.
Po zmianach nadesłanych z Wydziału Geodezji Starostwa Powiatowego w Rybniku Urząd Gminy naliczył podatek za grunt pod zabudowę (zabudowa + obejście), którego stawka wynosi 0,20 zł. za m2 zgodnie z Uchwałą Rady Gminy Nr III/12/2002 z 13 grudnia 2002 roku.

Sekretarz Urzędu Gminy
inż. Genowefa Zwinka-Dąbrowska

do spisu treści
 


 

Pamięć nie umiera

Są różne daty w kalendarzu, jest też taka data jak dzień ojca, który przypada 23 czerwca. Tata pomagał mamie nas wychowywać, a że byliśmy urwisami, więc było przy tym trochę roboty. Tata był zawsze taki radosny, dbał o rodzinę i ciepło rodzinne. W czasie 50 rocznicy ślubu moich rodziców, w pewnej chwili tato wziął nas na bok i powiedział, że mamy się zaopiekować mamą, gdy on umrze. Było to na trzy lata przed jego śmiercią. Przyrzekliśmy ojcu, że się zaopiekujemy mamą. Jak rodzice opiekują się dziećmi tak dzieci mają obowiązek zaopiekować się rodzicami. Byłam w rodzinnym domu, kiedy czas było wracać, spakowałam swoje rzeczy, pożegnałam się z mamą. Tata leżał na wersalce z twarzą odwróconą do ściany, poszłam pożegnać się z nim, ale nie odwrócił się do mnie, wtedy pierwszy raz się ze mną nie pożegnał, pogłaskałam go po starczej, siwej głowie i odjechałam. Wiem, że tato odwrócony do ściany płakał, nie chciał żebym widziała jego łzy wiedział, że widzimy się ostatni raz, wiedział, że umrze. Wiem, że wtedy szykował się do swojej pozaziemskiej drogi. Za tydzień po przyjeździe do domu dostałam telefon była to smutna wiadomość - tata umarł. Serce wtedy tak bolało i na wspomnienie dzisiaj boli. Odeszła najbliższa, najukochańsza osoba, tato zawsze czekał na mamę, gdy wychodziła do sklepu lub coś załatwić. Gdy dłużej jej nie było, wtedy wyglądał przez okno i nie mógł się jej doczekać. Mama, przechodząc koło taty zawsze go pogłaskała po siwej, starczej głowie. Była to prawdziwa miłość, nie ta młodzieńcza, ale ta dojrzała, która przetrwała 53 lata. Tata miał dla dzieci zawsze dobre słowo, kochał nas głęboko. Wciąż czuwał nad nami, ogrzewał swoją miłością. Całowałam jego ręce i prosiłam, by mi błogosławił w dalszej drodze mego życia. Jak istnieje miłość macierzyńska, tak istnieje miłość ojcowska? Choć na swej drodze napotykał się na ciernie i życie go nie rozpieszczało, to szedł odważnie przez życie dalej. Dla taty dom był całym światem, z tatą było spokojnie. Nie było większego bogactwa jak jego miłość, był dla nas słonecznym zegarem, który odmierzał szczęśliwe godziny, był dla nas prawdziwym schronieniem. Wracając do rodzinnego domu pierwsze kroki kieruję na cmentarz, kładę kwiaty, zapalam znicz, głaszczę zimną płytę pomnika, to tak jakbym głaskała tatę. Natłok myśli, natłok wspomnień krąży po mojej głowie. Stojąc nad grobem taty rozmawiam z nim i pomimo że nie może mi odpowiedzieć, to myślę i wiem, że mnie słyszy. Wiem, że czuwa nade mną, pomimo że jest po tamtej stronie, wiem, że stamtąd opiekuje się mną i mamą. Tak szybko upłynęło mu życie. Chociaż ludzie od nas tak szybko odchodzą, pamięć o nich nie umiera. Na pomniku mojego taty jest napis "Pamięć nie umiera". Moja pamięć tato o Tobie nigdy nie umrze. Zawsze będę o Tobie pamiętać, na zawsze pozostaniesz w moim sercu i mej pamięci.

Grażyna Gunia

..........................................................................................................................................................

Z okazji zbliżającego się Dnia Ojca wszystkim Tatusiom
życzymy dużo zdrowia, szczęścia, powodzenia, spełnienia marzeń oraz tego, co najlepsze

REDAKCJA

do spisu treści
 


 

Posłuchaj mnie tato

Pamiętam wspólnie z Tobą
Każdy spędzony dzień.
Pamiętam Twoją postać
Twą dobroć i Twój cień.

Pamiętam siwe włosy
I ręce spracowane.
Pamiętam czułe słowa
I serce Twe kochane.

Pamiętam twoje troski
I ciężką pracę na roli,
Po to, byśmy mogli rosnąć
I hasać aż do woli.

Pamiętam każdy miły gest,
Gdyż czułam się kochana,
Bo podczas mych kaprysów
Brałeś mnie na kolana.

A gdy już w świat odeszłam
W mojego męża strony,
Zawsze, kiedy wracałam
Byłeś zadowolony.
Jak byś był wśród nas dzisiaj?
Życzenia bym Ci złożyła,
A teraz w smutku patrzę,
Tam gdzie jest Twa mogiła.

Choć byłeś taki dobry,
Cóż mogę dziś dać Ci za to.
Przyrzekam przed całym światem
Bardzo mocno kocham Cię - tato.

Modlitwę już tylko mogę
Ofiarować Tobie,
Zapalić znicz i kwiatki
Położyć na Twym grobie.

Choć łza z oczu popłynie,
Zaboli w sercu rana.
Ty mnie już nie przytulisz,
Nie weźmiesz na kalana.

Choć nie zazdroszczę nigdy
Nikomu i niczego
Lecz tym, co ojca i matkę mają
Zazdroszczę bardzo tego.

Krystyna Mandrysz

do spisu treści
 


 

Moja wizja idealizmu

Idealizm to kierunek filozoficzny, zakładający pierwotność ducha, idei, świadomości i wtórności materii, przeciwstawny materializmowi.

Wizja idealizmu to wbrew pozorom bardzo trudna sprawa. Ktoś może powiedzieć: "Świat idealny, człowiek idealny - to proste! Świat bez wojen, człowiek jest dobry dla innych". Ale co może powiedzieć każdy z nas o swoim wnętrzu? Przecież wiele osób ocenia nas po naszym charakterze, ubiorze, a ubiór to odzwierciedlenie naszej osobowości, gustu, upodobania. Ktoś może powiedzieć, że pełnia idealizmu to szkoła bez sprawdzianów, młodzi nauczyciele, którym można mówić na "ty", po prostu życie bez trosk. Ale czy to życie będzie takie samo za kilka czy kilkanaście lat? Moim zdaniem człowiek i świat idealny to człowiek i świat szczęśliwy. Tu jednak pojawia się kolejny problem - otóż każdy z nas rozumie coś innego pod słowem "szczęście". Jeden jest szczęśliwy, gdy emitują jego ulubiony film w telewizji lub słyszy ulubioną piosenkę w radiu. Inny jest szczęśliwy, gdy ma przy sobie kochającą dziewczynę czy chłopaka, rodziców, na których zawsze może liczyć, rodzeństwo. Jeszcze ktoś inny powie to słowo, gdy dostanie piątkę z matematyki i jest z tego bardzo dumny. Każde wyjaśnienie słowa "szczęście" jest dobre, ale najlepsze jest to, które określa szczęście jako posiadanie największego dobra jakie człowiek może osiągnąć oraz dać drugiej osobie. Tak mniej więcej wygląda życie idealne ludzi młodych, ale jak ono wygląda u ludzi dorosłych? Czy jest ono takie samo? Chociaż człowiek z wiekiem postrzega różne rzeczy inaczej, to konstrukcja życia idealnego jest taka sama. Chcąc żyć w świecie idealnym powinien on osiągnąć pełnię szczęścia, ponieważ nie nic lepszego od kochającej i wyrozumiałej rodziny, z którą można pojechać na wycieczkę, piknik, pójść razem do Kościoła lub na spacer.

Uważam, że w każdej sytuacji wizja idealizmu ściśle wiąże się z wizją szczęścia, w którym pierwsze miejsce powinna zajmować rodzina i jej dobro, a dopiero później to wszystko co ulotne, czyli praca.

P.A.S.

do spisu treści