RZYMSKOKATOLICKA PARAFIA NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY
KRÓLOWEJ POLSKI w CZERNICY
__________________________________________________________________________________________________________________

Artykuły archiwalne Znaku Pokoju  -  071/2005  /  listopad - grudzień

 
 

Kliknij w miniaturę okładki, aby przejść do dużego formatu


Spis streści:

- Drodzy Parafianie

- Tajemnica życia i śmierci
- Z okazji święta Barbórki
- Życzenia dla górników
- Pierwsza pomoc wprost od ratownika medycznego

- Pierwsze sportowe sukcesy w nowym roku szkolnym
- Niezbędny kosz i umowa
- Europejski dzień języków
- Ślubuję uroczycie! ...
- Wyjazd na basen do Pawłowic
- Spalanie odpadów w paleniskach domowych - skutki dla środowiska
- Przygoda wędrujących aniołów
- Tolerancja
- Mała akademia dziennikarska
- Mądrości szkolne
 

 

Drodzy Parafianie

Drzewa pospiesznie zrzucające złociste odzienie, wypłowiała murawa trawy tu i ówdzie posrebrzona szronem, coraz chłodniejsze ranki i wieczory i kożuch mgły nad polami - przypominają, że to już listopad - miesiąc, który każe nam zapomnieć o letnich urokach, a za to coraz bardziej przygotowuje na przyjęcie zimy.
Ale w naszej świadomości listopad jest przede wszystkim miesiącem poświęconym wspominaniu wiernych zmarłych. Modlimy się za nich z ufnością, pamiętając o słowach Jezusa, że "Bóg nie jest [Bogiem] umarłych, lecz żywych; wszyscy bowiem dla Niego żyją" (Łk 20,38). A On, nasz Bóg, zawsze dochowuje wierności przymierzu zawartemu z człowiekiem. Tego przymierza nie może zerwać nawet śmierć. Wielka to dla nas pociecha, tym bardziej, że ta umowa z Bogiem, przypieczętowana Paschą Chrystusa, jest stale odnawiana w sakramencie Eucharystii. W niej też znajduje swój najwyższy wyraz modlitwa za zmarłych. Pamiętajmy, że ofiarując za nich Mszę świętą, pomagamy im w ostatecznym oczyszczeniu. Przystępując z wiarą i czystym sercem do Komunii św., umacniamy więź duchowej miłości, jaka nas z nimi łączy. Ten nasz dar dla bliskich i ukochanych - bardziej niż tysiące zniczy i najokazalszych wiązanek kwiatów - potwierdza naszą dla nich miłość, przywiązanie i tkliwą pamięć.
Rok temu Ojciec Święty Jan Paweł II mówił: "Niech Najświętsza Maryja Panna w niebie wstawia się za wszystkich naszych bliskich zmarłych i umacnia w nas, ziemskich pielgrzymach, wiarę w ostateczne zmartwychwstanie, którego zadatek daje nam sakrament Eucharystii". Wierzymy, że dziś już i On - nasz Rodak i największy Pielgrzym naszych czasów - cieszy się wieczną chwałą wraz z rzeszą tych wszystkich, którzy wyprzedzili nas w wędrówce do Domu Ojca.
Tych wszystkich - którzy odeszli, za którymi tak bardzo tęsknimy, których pragniemy jeszcze kiedyś spotkać - będziemy wspominać nie tylko w te listopadowe dni. Będzie nam o nich przypominało puste miejsce przy stole i puste miejsce w naszym sercu.
Tej pustki nie zapełnią nawet ci, którzy pozostali. Może ją wypełnić tylko On Jezus - nasz Pan i Zbawiciel, "który się począł z Maryi Dziewicy", by przyjść na świat jako Człowiek, by dzielić z nami dole i niedole, radości i smutki, ból i cierpienie. Tylko On - ukryty w Małej Dziecinie - może osuszyć nasze łzy, ugasić naszą tęsknotę i uleczyć rany. Pozwólmy Mu na to! Przygotujmy Mu miejsce w naszych sercach! Inaczej niż w niegościnnych gospodach i zajazdach Betlejem ...
Temu przygotowaniu służyć ma właśnie Adwent, który jest głoszeniem nadziei, przenikającej nasze najgłębsze doświadczenia osobiste i wspólnotowe. Nie zawsze dobre, radosne, łatwe ... Adwent przypomina, że nie jesteśmy z nimi sami, daje pewność, że Bóg jest Emanuelem, czyli Bogiem z nami. Dlatego nigdy nie powinniśmy czuć się osamotnieni. On jest nam bliski, stał się jednym z nas. Dzieląc nasz pielgrzymi los, sprawił, że możemy osiągnąć radość i pokój, których wszyscy tak bardzo pragniemy. Dlatego oczyśćmy nasze serca, przygotujmy je nas przyjęcie tego największego Gościa, abyśmy z czystym sercem mogli wołać: "Przyjdź, Panie, nie zwlekaj". A On wyjdzie nam naprzeciw ... stając się Dzieckiem i pomagając zrozumieć, że całe nasze życie powinno być "adwentem", czujnym oczekiwaniem na ostateczne przyjście Chrystusa. Aby przygotować nasze serce na przyjęcie Pana, który - jak mówimy w Credo - pewnego dnia przyjdzie sądzić żywych i umarłych, musimy nauczyć się dostrzegać Jego obecność w wydarzeniach codziennego życia - osobistego, rodzinnego, zawodowego, parafialnego.
Zawierzmy naszej Najświętszej Patronce - Maryi - całą nasza parafię, bo jak mówił Jan Paweł - "Któż lepiej niż Ona doświadczył bliskości Pana, źródła radości i pokoju? Zawierzmy się Jej matczynej opiece, abyśmy byli zawsze, a szczególnie w chwili obecnej, wiarygodnymi świadkami radości Chrystusa".
Życzę wszystkim, aby Ten, o którego narodzeniu w Betlejem już wkrótce przypomni nam liturgia Kościoła, pozostał z nami - w naszej Ojczyźnie, w naszej wspólnocie parafialnej, w naszych rodzinach, w naszych sercach - na zawsze.

Ks. Proboszcz

do spisu treści
 


 

Tajemnica życia i śmierci

Nie będę przebywał na tym świecie wiecznie. Pomiędzy wiecznością przed moim urodzeniem, a wiecznością po mojej śmierci mam dokładnie odmierzony czas postoju, swój czas i nie mogę go cofnąć, ani też przedłużyć. Mój czas jest bezlitośnie ustalony. Życie potrafi być okrutnie ciężkie, bywają chwile, kiedy czujesz to w najgłębszych pokładach swojej duszy. W tak bolesnych momentach każdy człowiek szuka pocieszenia. Bez wsparcia i pociechy życie jest smutne. Nie znajdziesz pocieszenia ani w tabletce, ani w strzykawce. One cię tylko otumanią. Pociechą jak balsam na twoją głęboką ranę jest przyjazna twarz w pobliżu, obecność kogoś kto zrozumie twoje łzy, wysłucha twojego utrudzonego serca. Prędzej czy później "uderzysz głową w jakąś belkę", która sprawi, że twoje życie stanie się krzyżem, zachorujesz, ulegniesz wypadkowi, umrze ci ktoś z rodziny, pogmatwa się twoje życie zawodowe. Krzyż jest rzeczywistością w każdym ludzkim życiu, wielu zamyka oczy przed rzeczywistością, wielu się załamuje. Wybór należy do ciebie, można albo dźwignąć swój krzyż, albo dać się mu przygnieść. Jeżeli go uniesiesz będzie tracił po drodze swój ciężar. Krzyż, którego nie przyjmiesz stanie ci w poprzek na wszystkich twoich drogach. On może cię sprowadzić do wymiaru biednego, słabego, zranionego człowieka. Jest jak antena, przy pomocy której możesz otrzymać wiadomość od Boga, wieści o jego niewyobrażalnej miłości.
Tajemnica zła i cierpienia, tajemnica życia i śmierci są ściśle związane z tajemnicą Boga. Żyjemy w czasach zaćmienia w myśleniu i mówieniu o Bogu. Wokół Boga rozciąga się wielkie pustkowie. Bóg stał się jakby obcym światem. A jednak w szalejących sztormach naszego życia pretensje do Boga może da się to wyciszyć, trzeba tylko postawić sobie pytanie czy wraz ze śmiercią kończy się wszystko. Gdyby tak było śmierć byłaby potwornym okaleczeniem. Jeżeli jednak tak nie jest, to nabiera ona zupełnie innego wymiaru, prowadzi bowiem do pełni, do Boga. Gdy umrzesz odmieni się wszystko czego się w swoim życiu tak mocno trzymałeś. Umieranie można by łatwiej przyjąć i znieść gdyby wcześniej nauczyć się wyrzekać wszystkiego i być otwartym na tajemnicę, która oczekuje na każdego po śmierci. Jeżeli potrafisz uwierzyć, że istnieje Bóg, który cię kocha nie tylko dopóki żyjesz, ale także po śmierci wtedy umrzeć oznacza wrócić do Ojca, do krainy, gdzie wszystko jest dobre i gdzie życie zaczyna się dopiero w wiecznym Teraz. Nadchodzą nowe czasy na horyzoncie ukazuje się znak nadziei, na ziemi zaczyna sie niebo, możliwa jest odnowa, możemy zostać uleczeni z wszystkich naszych ran, nawet z tej największej jaką jest śmierć. Uwierz w Boga, który jest miłością, pomimo że wędrujesz ciemnymi tunelami odnajdziesz tak wiele światła i radości, że w najgłębszych zakamarkach duszy odczujesz trochę nieba.
Wierz w Boga jak niewidomy wierzy w słońce. Każda rzeka zaczyna się od źródła, burza od szumu liści, ogień od iskry, łany zbożowe swój początek biorą od ziarna siewnego. Ziarno siewne to wielka tajemnica o życiu i śmierci, o ciszy, prostocie, ukryciu i samotności. Powierza się je ciemności ziemi, a potem czuje ciepło słońca i chłonie dobrodziejstwa deszczu. Ono nie widzi kłosa lecz weń wierzy, droga ziarna siewnego jest drogą każdego człowieka ku owocowaniu i pełni dojrzałości. Każde ziarno siewne jest przebogatą obietnicą zawiera w sobie cały świat, niesie w sobie zapowiedź kwitnącego zboża, pola złocistych łanów, stodół pełnych zboża chleba dla ludzi. Ziarno jest jak modlitwa człowieka, to wielka tajemnica o życiu i śmierci.

Parafianka

do spisu treści
 


 

Z okazji święta Barbórki

Czwartego grudnia obchodzone jest tradycyjne święto Barbórki, które jest świętem górniczego stanu. W tym dniu górnicy uczestniczą w uroczystej mszy świętej, składając świętej Barbarze podziękowanie za opiekę, która podczas codziennej pracy pod ziemią ochrania górników od nieszczęśliwych wypadków i czuwa nad nimi, by każdego dnia z pracy mogli szczęśliwie powrócić do swoich rodzin. W pracy pod ziemią czają się różne niebezpieczeństwa nawet takie, które są czasem nie do przewidzenia.
Kim była patronka górników? Św. Barbara. żyła w trudnej dla chrześcijan epoce, był to przełom III i IV wieku, czasy upadającego Cesarstwa Rzymskiego i jednocześnie okres ostatnich wielkich prześladowań wyznawców Chrystusa. Mieszkała w Nikomedii, która leży na terenie dzisiejszej Turcji. Rodzina św. Barbary nie była ochrzczona, jej ojciec Dioskur nienawidził chrześcijan i brał udział w ich prześladowaniach. Barbara musiała się uczyć o Chrystusie w tajemnicy przed najbliższą rodziną. Gdy ojciec się o tym dowiedział zamknął ją w specjalnie wybudowanej wieży, w której były tylko dwa okna, ale święta Barbara poprosiła murarzy, aby w wieży było jeszcze jedno. Trzy okna przypominały jej Trójcę Świętą, tam też przyjęła chrzest. Gdy o tym dowiedział się jej ojciec strasznie się zdenerwował, osobiście zaciągnął ją do więzienia i kazał poddać torturom. Ale św. Barbara nie czuła wielkiego bólu w nocy przyszedł do niej Chrystus i udzielił jej komunii świętej, a w ciągu dnia opiekował się nią Anioł. Kiedy tortury na niewiele się zdały namiestnik wydał wyrok śmierci, który wykonał ojciec. Gdy św. Barbara uciekała przed ojcem wtedy ziemia rozstąpiła się na chwilę tworząc dla niej kryjówkę. Z tej legendy zrodziło się przekonanie, że św. Barbara ma władzę nad ziemią, skałami, zjawiskami natury. Dlatego opiekuje się górnikami, którzy oto proszą, a także towarzyszy ludziom umierającym, bo sama dobrze wie, co to znaczy spodziewać się rychłej śmierci. Wszystkim ludziom przypomina słowa Chrystusa "Komu wiele dano od tego wiele wymagać się będzie".

Z okazji przypadającego barbórkowego święta wszystkim górnikom życzymy zadowolenia z pracy, pogody ducha oraz nadziei i optymizmu na przyszłość.

......................................................................

Dla relaksu humor Śląski:

Franek szedł na szychtę, ale nie chciało mu się nieść łopaty, więc napisał na niej: "Józek weź ta łopata, bo jo ją zapomnioł". Józek wzioł łopata odwrócił na drugą stronę i napisał na niej:  "Francik wybocz, ale jo jej nie widzioł."

Parafianka

do spisu treści
 


 

Życzenia dla górników

W dniu Święta Górniczego Wszystkim Górnikom życzymy sukcesów w pracy zawodowej, pomyślności w życiu osobistym, nieustannej opieki świętej Barbary oraz wiary i nadziei na lepsze jutro.

Redakcja

do spisu treści
 


 

Pierwsza pomoc wprost od ratownika medycznego

23.09.2005r. w Szkole Podstawowej w Czernicy odbyło się spotkanie uczniów z grupą młodych dyplomowanych ratowników medycznych. Gości zaprosiła pani Zenobia Mrozek, która przygotowała dla nich skromny poczęstunek. Byli nimi absolwenci Medycznego Studium Zawodowego w Rybniku: Agnieszka Cyran, Izabela Pytlik, Tomasz Oleś i Tomasz Kuśka.
Ratownicy w strojach służbowych zaprezentowali się uczniom klas młodszych, którym pokazali jak pomóc przy krwotoku z nosa, oparzeniu, złamaniu kończyny np. na lodowisku oraz połknięciu ciała obcego. Wytłumaczyli odbiorcom jak należy wezwać pogotowie ratunkowe. Uczniowie razem z ratownikami uczyli się jak ułożyć omdlałego.
Całość pokazów poparta była licznymi przykładami z życia. Nabytą wiedzą uczniowie chwalili się od razu w odpowiedziach na zadawane przez ratowników pytania. Za prawidłowe odpowiedzi, otrzymywali znaczki z symbolem karetki pogotowia. Spędzona z ratownikami godzina pozwoliła dzieciom poznać nie tylko ich pracę, lecz przygotować do udzielania pierwszej pomocy osobie jej potrzebującej.
Druga godzina, którą spędzili z ratownikami uczniowie klas IV-VI wzbogacona została o pokaz sztucznego oddychania. Ratownicy podkreślili wagę posiadania tej umiejętności, która może uratować życie osobie nieprzytomnej.

Wiadomości i umiejętności związane z udzielaniem pierwszej pomocy potrzebne są każdemu człowiekowi. To właśnie ratownicy uświadomili całej czernickiej społeczności szkolnej wagę tego problemu. Od najmłodszych lat powinno się wkładać dziecku jednorazowe rękawiczki do tornistra, uczyć wrażliwości na drugiego człowieka, służyć radą i przykładem w życiu codziennym.

Na zakończenie spotkania pani Zenobia Mrozek podziękowała ratownikom za odwiedziny w naszej podstawówce.

do spisu treści
 


 

Pierwsze sportowe sukcesy w nowym roku szkolnym

4.10.2005r. odbyły się w Rybniku zawody LA o Mistrzostwo Rybnika. Reprezentacja Szkoły Podstawowej w Czernicy wzięła w nich udział. Pogoda dopisywała, a uczniowie, zmobilizowani przez swoich nauczycieli, dzielnie rywalizowali o najwyższe lokaty. Na stadionie MOSiR-u panowała wspaniała sportowa atmosfera.
Szymon Szczepanek - uczeń kl. VI wywalczył I miejsce w pchnięciu kulą. Rafał Szymanowski - uczeń kl. VI zajął III miejsce w rzucie piłeczką palantową i IV miejsce w biegu na 100 m. Tomasz Kolonko z kl. VI zajął II miejsce w biegu na 300 m. i IV miejsce w biegu na 100 m. Uczennica k1. V Roksana Durczok wywalczyła IV miejsce w biegu na 300 m., a Weronika Strzelecka z kl. VI zajęła V miejsce w biegu na 300 m. Karolina Kozłowska i Martina Kołek również brały udział w biegu na 100 i 300 m. zajmując dalsze miejsca.

Najlepsi otrzymali pamiątkowe dyplomy i upominki. Do zawodów przygotowała wychowanków pani mgr Zenobia Mrozek. Po zawodach podziękowała uczniom za wspaniały występ, życząc jak zawsze jeszcze więcej sportowych sukcesów.

Max

do spisu treści
 


 

Niezbędny kosz i umowa

Ustawą z 29 lipca 2005 r. o zmianie ustawy o odpadach oraz o zmianie niektórych innych ustaw nowe obowiązki w zakresie zbierania i odbierania odpadów komunalnych nałożono zarówno na samorządy gmin, jak i na właścicieli nieruchomości oraz przedsiębiorców wykonujących działalność związaną z gospodarką komunalną.
Gminy zostają zobowiązane do prowadzenia ewidencji umów zawartych na odbieranie odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości. Ma to na celu kontrolę wykonywania przez właścicieli nieruchomości i przedsiębiorców obowiązków wynikających z ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach.
Po wejściu w życie znowelizowanych przepisów właściciel nieruchomości będzie zobowiązany do: zbierania powstałych na terenie nieruchomości odpadów komunalnych zgodnie z wymaganiami określonymi w regulaminie, gromadzenia nieczystości ciekłych w zbiornikach bezodpływowych, pozbywania się zebranych na terenie nieruchomości odpadów komunalnych oraz nieczystości ciekłych w sposób zgodny z przepisami ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach oraz przepisami odrębnymi.
Właściciele nieruchomości, wykonując obowiązek pozbywania się zebranych na terenie nieruchomości odpadów komunalnych oraz nieczystości ciekłych, są zobowiązani do udokumentowania, w formie umowy, korzystania z usług wykonywanych przez zakład będący gminną jednostką organizacyjną lub przedsiębiorcę posiadającego zezwolenie na prowadzenie działalności w zakresie odbierania odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości lub w zakresie opróżniania zbiorników bezodpływowych i transportu nieczystości ciekłych
Kolejne zmiany dotyczą przepisów regulujących postępowanie w przypadkach, gdy właściciel nieruchomości nie zawarł umowy z gminną jednostką organizacyjną, ani z przedsiębiorcą. Gmina jest wówczas zobligowana do zorganizowania odbierania odpadów komunalnych oraz opróżniania zbiorników bezodpływowych. W takiej sytuacji wójt gminy wyda z urzędu decyzję, w której ustali: obowiązek uiszczania opłat za odbieranie odpadów komunalnych lub opróżnianie zbiorników bezodpływowych; wysokość opłat wyliczonych z zastosowaniem stawek określonych przez radę gminy o terminy uiszczania opłat; sposób i terminy udostępniania urządzeń lub zbiorników w celu ich opróżnienia.
Decyzji takiej nadaje się rygor natychmiastowej wykonalności. Będzie ona wydawana na okres l roku. Jeżeli właściciel nieruchomości nie przedstawi, na co najmniej 3 miesiące przed upływem daty obowiązywania decyzji, umowy, w której termin rozpoczęcia wykonywania usługi nie jest późniejszy niż data utraty mocy obowiązującej decyzji, decyzja ulegnie przedłużeniu na kolejny rok.

Referat Ochrony Środowiska Urzędu Gminy Gaszowice

do spisu treści
 


 

Europejski dzień języków

5 października w naszej szkole odbyło się przedstawienie z okazji Europejskiego Dnia Języków. Spektakl ten, według własnego pomysłu, przygotowała i wyreżyserowała pani Barbara Budka. Wykonawcami byli uczniowie klasy II. Na widowni, oprócz dziatwy szkolnej i przedszkolnej, znajdowali się ich wychowawcy na czele z panem dyrektorem szkoły i panią dyrektor przedszkola oraz zaproszeni goście: pani Zuzanna Graniczna - nauczycielka języka francuskiego z Radlina i pani Beata Tomas - z rydułtowskiej gazetki samorządowej "Kluka". Program składał się z dialogów przeplatanych tańcami i piosenkami pochodzącymi z państw Unii Europejskiej. Głównymi bohaterami spektaklu byli Paweł i Adam. Chłopcy podczas wakacji postanowili wybrać się w podróż po Europie. Paweł znający częściowo kilka języków doskonale potrafił porozumieć się w Berlinie, Paryżu, Londynie, we Włoszech, w Hiszpanii, Wilnie i Moskwie, dlatego podr6ż przysporzyła mu wiele satysfakcji. Natomiast Adam, znawca wyłącznie naszej ojczystej mowy był niezadowolony i zrezygnowany. Kontakt nawiązał tylko z Litwinką, gdyż władała dobrze polszczyzną. Tą pouczającą inscenizacją pani Barbara uświadomiła dzieciom, jak ważną rolę w życiu odgrywa znajomość języków. Szczególnie w obecnych czasach, kiedy to mnóstwo Polaków wyrusza w świat "za chlebem", a głównym atutem znalezienia odpowiedniej pracy jest właśnie znajomość języka danego kraju. Na zakończenie głos zabrała pani Zuzanna Granieczna, przedstawiła króciutko historię Francji. Mówiła o tym, że warto uczyć się francuskiego i powiedziała parę słów w tym języku. Dzieci wyraziły chęć i gotowość do nauki języków, pomysłodawczynię i wykonawców programu nagrodziły gromkimi brawami, a zaproszonym gościom dziękowały za przeżycie wspaniałej godziny.

Krystyna Mandrysz

do spisu treści
 


 

"Ślubuję uroczycie! ..."

Chociaż rok szkolny już dawno się rozpoczął, dla pierwszoklasistów ze Szkoły Podstawowej w Czernicy najważniejszym i oczekiwanym dniem był 7 października. Tego popołudnia uczniowie wraz z rodzicami uczestniczyli w uroczystości ślubowania i pasowania na uczniów. Przygotowania do tego wydarzenia trwały niemal cały miesiąc, gdyż każdy uczeń, pod kierunkiem wychowawczyni ćwiczył wybraną kwestię•
Po raz pierwszy dzieci zaprezentowały się na scenie. Odświętnie ubrane, z przejęciem, ale i odwagą przedstawiły program artystyczny oraz wykonały zadania, które miały pokazać umiejętności dotychczas przez nie zdobyte. Świetnie recytowały wierszyki i wspólnie śpiewały piosenki, za co nagrodzone zostały gromkimi brawami. Rodzice mieli okazję podziwiać prace plastyczno-techniczne swoich pociech.
Po pełnej prezentacji dyrektor szkoły Eugeniusz Brodniak poprowadził ceremonię ślubowania i pasowania na ucznia. Do społeczności szkolnej zostało przyjętych 32 dzieci. Każdy pełnoprawny uczeń otrzymał pamiątkowy dyplom.
Po części oficjalnej miał miejsce słodki poczęstunek, przygotowany przez mamy z Rady Rodziców, a także zabawa na parkiecie.

Bożena Papierok

do spisu treści
 


 

Wyjazd na basen do Pawłowic

23.09.05r. po raz pierwszy w tym roku szkolnym uczniowie Szkoły Podstawowej w Czernicy pojechali na basen. Był to wyjazd nie byle jaki, bo do "Wodnego Raju" w Pawłowicach. Organizacją zajęła się pani Zenobia Mrozek, a nad bezpieczeństwem dodatkowo czuwali nauczyciele, panie Barbara Budka i Grażyna Musiolik oraz pan Artur Skupiński. "Wodny Raj" to naprawdę miejsce, w którym można przeżyć wiele miłych chwil. Znajduje się tam duży basen dla pływających, w którym można, a nawet trzeba doskonalić style pływackie, a żółta rura umożliwia zjeżdżanie do wody. Ta atrakcja dostarcza radosnych emocji, porusza wyobraźnię, przełamuje lęki, uwalnia od stresów. W małym basenie można uczyć się pływać z pomocą deseczki, pograć w piłkę, masować stopy, plecy czy ramiona. Na dnie basenu znajdują się miejsca z biczami wodnymi. Jeszcze jedną bardzo sympatyczną atrakcją na tym kąpielisku jest jacuzzi. Razem z koleżankami można posiedzieć w cieplutkiej wodzie i poczuć bąbelki masujące całe ciało. Po godzinnym szaleństwie wszyscy czuli się jak nowonarodzeni. Po wyjściu z wody odbyło się dokładne mycie ciała, przebieranie, suszenie włosów. Zadowoleni, radośni, uśmiechnięci i z apetytem na obiad wróciliśmy do szkoły po godz. 16.00.

Wszystkim uczestnikom wycieczki do Pawłowic marzy się kolejny taki wyjazd. Tym, którzy jeszcze nie byli radzimy żeby już się zapisywali. Warto! Na pewno będzie jeszcze fajniej. Czytelnikom "Znaku Pokoju" radzimy odwiedzić ten atrakcyjny obiekt sportowy.

Max

do spisu treści
 

 

Spalanie odpadów w paleniskach domowych - skutki dla środowiska
i zdrowia ludzi

Każdy z nas korzysta z powietrza, wody i żywności zaspokajając w ten sposób podstawowe potrzeby życiowe organizmu. Kupując różne produkty niezbędne dla naszego funkcjonowania przyczyniamy się niestety do produkcji niezliczonej ilości odpadów komunalnych. Nie zawsze bywają to odpady łatwo-rozkładalne, tzn. przyjazne środowisku. Pomimo aktualnie obowiązującej ustawy o odpadach, coraz częściej stosowaną metodą pozbywania się śmieci i odpadów z tworzyw sztucznych takich jak: plastik, folia, stare meble, wszelkiego rodzaju opakowania, stare obuwie i odzież, czasopisma, itp. jest ich spalanie w paleniskach gospodarstw domowych. W procesie spalania ważną rolę odgrywa temperatura spalania, gdy jest niewłaściwa tzn. zbyt niska - w emitowanych spalinach powstają zanieczyszczenia, których oddziaływanie na środowisko naturalne oraz zdrowie ludzi i zwierząt jest bardzo szkodliwe. Spalanie różnego rodzaju materiałów w paleniskach domowych oraz w ogniskach na wolnym powietrzu przy sprzątaniu posesji czy na ogródkach działkowych odbywa się właśnie w niskich temperaturach (tj. od 200 do 500°C) i powoduje emisję do atmosfery:
1. Pyły - pył odkładając się w glebie powoduje szkodliwe dla zdrowia człowieka i zwierząt zanieczyszczenia roślin
    metalami ciężkimi.
2. Tlenek węgla (CO) - jest trujący dla ludzi i zwierząt. Wiąże czerwone ciałka krwi, utrudnia transport tlenu
    w organizmie , oddziałuje także na centralny układ nerwowy.
3. Tlenki azotu (NO x) - są przyczyną podrażnienia i uszkodzenia płuc, a odkładając się w glebie w postaci
    azotanów szkodliwie podwyższają ich zawartość w roślinach.
4. Dwutlenek siarki (SO) - u ludzi i zwierząt powoduje trudności w oddychaniu, a u roślin zanik chlorofilu, czego efektem
    jest zamieranie blaszek liściowych. Jest przyczyną powstawania siarczanów i kwasu siarkowego, co powoduje
    suche i mokre opady k w a ś n y c h deszczy.
5. Chlorowodór - tworzy z parą wodną kwas solny.
6. Cyjanowodór - tworzy z wodą kwas pruski.

Oprócz nich w procesie spalania wydziela się dziesiątki innych trujących związków. Przykładowo: spalając l kilogram odpadów z polichlorku winylu PVC (butelki plastikowe, folie, skaja, itp.) wytwarzamy aż 280 litrów gazowego chlorowodoru, który tworzy z parą wodną kwas solny, spalając l kilogram pianki poliuretanowej PU (która występuje np. w obuwiu, odzieży meblach) wytwarza się 50 litrów cyjanowodoru tworzącego połączeniu z wodą kwas ,Pruski - jedną z najsilniej szych trucizn. Średnie gospodarstwo domowe składające się z 3 osób "produkuje" około 750 kilogramów odpadów rocznie, z czego przeważająca część (60-70%) to odpady z tworzyw sztucznych w szczególności plastik. Jest on lekki, trwały, da się łatwo ukształtować w produkty jednorazowe, np. długopisy, torebki, kubeczki, naczynia i sztućce jednorazowego użytku. Na wysypiskach leżeć będzie około 1000 lat. Nie ma chętnego mikroorganizmu, który by je rozłożył na żyzną ziemię służącą następnym organizmom. Niektóre folie pod wpływem światła i innych czynników kruszą się i rozpadają na małe kuleczki, ale one też będą około 1000 lat w ziemi. W odniesieniu do zanieczyszczeń emitowanych przez domowe kominy i powstających w trakcie spalania śmieci na wolnym powietrzu, szczególne zagrożenie dla zdrowia ludzi i zwierząt niosą tlenki azotu (głównie NO i N02), dwutlenek siarki (S02), tlenek węgla a także drobny pył zawierający związki metali ciężkich (zwłaszcza toksycznego ołowiu i kadmu). Za ich szkodliwością przemawia także fakt, że są one emitowane z tak zwanych źródeł emisji niskiej, czyli niskich kominów gospodarstw domowych lub ewentualnie małych lokalnych kotłowni, a w szczególności ze spalania śmieci w ogniskach. W sytuacji takiej uniemożliwione zostaje wyniesienie zanieczyszczeń na duże odległości i ich rozproszenie przez wiatr, czego efektem jest lokalny wzrost substancji zanieczyszczających powietrzu atmosferycznym. Stan ten szczególnie nasila się w okresie jesienno-zimowym, zarówno ze względu na sezon grzewczy jak i niesprzyjające czynniki rozprzestrzeniania się zanieczyszczeń (głównie to: niska temperatura i duża wilgotność powietrza). Jako produkty uboczne spalania różnych odpadów z tworzyw sztucznych powstają rakotwórcze związki zwane dioksynami i furanami. Tak często praktykowane przez ludzi spalanie materiałów takich jak: drewno meblowe zawierające chlorowane fenole - czyli substancje do jego konserwacji oraz pozostałości farb i lakierów, które z kolei zawierają metale ciężkie (głównie I klasy np. rtęć), torby plastikowe z polietylenu (tzw. reklamówki) czy papieru bielonego nieorganicznymi związkami chloru z nadrukiem farb kolorowych o dodatkowej zawartości różnego rodzaju metali ciężkich - powoduje powstawanie tych szczególnie groźnych związków dla życia i zdrowia ludzi i zwierząt. Dopuszczalne stężenie tych związków w przystosowanych spalarniach śmieci wynosi O, l nanogramalm3, a stwierdzone ich stężenie w dymie z palenisk gospodarstw domowych czy ognisk, w których spalane są w/w odpady wynosi 100 nanogramów/m3, a więc zostało przekroczone 1000-krotnie. W przyrodzie magazynem dioksyn jest gleba i osady denne w zbiornikach wodnych. Dioksyny opadają na glebę, pola uprawne i wodę, przedostają się do sieci wodnej i dalej do łańcucha pokarmowego. Ponad 90% dioksyn przenika do naszego organizmu z pożywieniem głównie produktów mięsnych, mleczarskich ryb. Jednak ludzie żyjący w pobliżu źródeł emisji dioksyn (to znaczy miejsc spalania) powinni wiedzieć, ze już samo wdychanie skażonych cząsteczek tych związków powoduje łańcuch chorób, w szczególności raka. Według danych sporządzonych przez specjalistów w Holandii, wśród la krajów europejskich Polska zajmuje l miejsce pod względem skażenia emisją szkodliwych dioksyn. Dioksyny to jedna z najbardziej toksycznych substancji na świecie (10.000 razy bardziej toksyczne od cyjanku potasu). Według danych Agencji Ochrony Środowiska w USA wulkany i pożary lasów są źródłami emisji szkodliwych związków o znacznie mniejszym znaczeniu niż spalanie odpadów z tworzyw sztucznych. Związki chemiczne (powstałe wskutek spalania odpadów z tworzyw sztucznych w paleniskach gospodarstwa domowego) mają bardzo negatywny wpływ na stan techniczny przewodów kominowych poprzez tworzenie się tak zwanej sadzy mokrej, która działa destrukcyjnie na ścianki przewodów kominowych. Sadza ta jest bardzo trudna do usunięcia, a zapalenie się jej w przewodzie kominowym jest groźne dla otoczenia i może spowodować pożar budynku. Z uwagi na to, że wyżej wymienione odpady zawierają bardzo niską wartość energetyczną, a stwarzają ogromne zagrożenie dla ludzi i środowiska naturalnego, i w trosce o ochronę środowiska, w którym żyjemy, zwracamy się do wszystkich ludzi rozumiejących wagę tego zagadnienia, o zainteresowanie się tym problemem i włączenie się do akcji uświadamiania społeczeństwa.

Referat Ochrony Środowiska Urzędu Gminy Gaszowice

do spisu treści
 


 

Głos młodych
Przygoda wędrujących aniołów

Niejednokrotnie w obliczu niepomyślnych okoliczności stawiamy sobie i Panu Bogu trudne pytania: dlaczego mnie to spotkało, czemu jest tyle niesprawiedliwości, gdzie byłeś Panie. Odpowiedź na te pytania bywa trudna gdyż często jesteśmy krótkowzroczni a rzeczy nie zawsze są takie na jakie wyglądają. Polecam wam pouczające opowiadanie z uwagą przeczytajcie i zastanówcie się nad jego treścią a w nim znajdziecie odpowiedź. Dwa podróżujące anioły zatrzymały się na noc w domu bogatej rodziny. Rodzina była niegrzeczna i odmówiła aniołom nocowania w pokoju dla gości, który znajdował się w ich rezydencji. W zamian za to anioły dostały miejsce w małej zimnej piwnicy. Po przygotowaniu sobie miejsca do spania na twardej podłodze starszy anioł zobaczył dziurę w ścianie i naprawił ją. Kiedy młodszy anioł zapytał dlaczego to zrobił starszy odpowiedział: rzeczy nie zawsze są takie na jakie wyglądają. Następnej nocy anioły przybyły do biednego domu ale bardzo gościnnego farmera i jego żony by tam odpocząć. Po tym jak farmer podzielił się resztą jedzenia jaką miał, pozwolił spać aniołom we własnym łóżku aby mogły swobodnie odpocząć. Kiedy następnego dnia wstało słońce anioły ich znalazły zapłakane. Ich jedyna krowa której mleko było ich jedynym dochodem leżała martwa na polu. Młodszy anioł był w szoku i zapytał starszego anioła jak mogłeś do tego dopuścić pierwsza rodzina miała wszystko i pomogłeś im oskarżył go. Druga rodzina miała niewiele i dzieliła się z nami tym co miała a wszystko pozwoliłeś żeby ich jedyna krowa żywicielka zdechła. "Rzeczy nie zawsze są takie na jakie wyglądają" odpowiedział starszy anioł. Kiedy spędziliśmy noc w piwnicy rezydencji zauważyłem że w tej dziurze w ścianie było schowane złoto. Od czasu kiedy właściciel się dorobił stał się chciwcem niechętnym do tego by dzielić się z drugim swoją fortuną. W związku z tym zakleiłem tę dziurę w ścianie by nie mógł znaleźć złota znajdujące się tam a w noc którą spędziliśmy w domu biednego farmera anioł śmierci przyszedł go jego żonę. W zamian za nią dałem mu ich krowę w więc rzeczy nie zawsze są takie na jakie wyglądają wytłumaczył starszy anioł młodszemu. Niektórzy ludzie pojawiają się w naszym życiu i szybko odchodzą niektórzy ludzie stają się naszymi przyjaciółmi i zostają na chwilę zostawiając piękne ślady w naszych sercach i duszy i nigdy nie będziemy dokładnie tacy sami bo zawarliśmy nowe przyjaźnie. Wczoraj, jest historią, dziś jest darem, a jutro tajemnicą. Tak kochane dzieci taki to jest morał z tej opowieści więc trzeba się nacieszyć każdym dniem, i tym który nadejdzie jutro. Pan Jezus bardzo przybliżył niebo do ziemi że wstąpił do niego jak przez drzwi niewidzialne otwarte dla każdego kto za niebem tęskni i chce na nie zasłużyć. Tymi drzwiami pobiegła tam z aniołami Maryja módlmy się z nią za tych wszystkich co drogi do nieba pogubili i za nas abyśmy nigdy nie stracili swojej dróżki do nieba.

Wasz przyjaciel Marek

do spisu treści
 


 

Tolerancja

TOLERANCJA to uznawanie praw innych ludzi do posiadania poglądów politycznych i społecznych odmiennych niż osoba oceniająca." Tak brzmi definicja encyklopedyczna.
Czy to jednak wszystko? Osobiście sądzę, że nie. Uważam tolerancję za nieodłączny element dobrej komunikacji międzyludzkiej. Jest ona bardzo potrzebna do zawierania nowych - często jakże interesujących - znajomości. Jej posiadanie wiąże się z radością płynącą z poznawania ludzi oraz ich kultury, a także satysfakcją, jaką odczuwa człowiek, pokonując swoje własne słabości i uprzedzenia. Osoba mająca pozytywne nastawienie do odmienności innych, daje sobie szansę na to, by móc je poznać naprawdę. Przykładem, a właściwie ideałem tolerancji, jest dla mnie książkowa postać Małego Księcia. Podczas prowadzonej przez siebie galaktycznej podróży spotyka się z wieloma nietypowymi zachowaniami, które są mu obce, a pomimo to nie ocenia nikogo. Stara się jedynie zrozumieć ich inność. Dzięki temu poznaje chociażby Pijaka. Gdyby Mały Książę był pełen fobii i negatywnego nastawienia, już po przybyciu na planetę owego mieszkańca, od razu by ją opuścił. Postępując tak, niczego by się nie dowiedział. Tak też jest z ludźmi, którzy są nietolerancyjni. Ich zachowanie prowadzi donikąd.
Nie ułatwia im ono życia, a tym bardziej nie upraszcza go innym w ich otoczeniu. Osoby narażone na kontakt z kimś takim często spotykają się z napiętnowaniem, kąśliwymi uwagami i upokorzeniami Człowiek nietolerancyjny jest egoistą uważającym siebie za kogoś zdecydowanie lepszego. Ci ludzie nie dopuszczają do siebie nawet myśli, że są tacy, którzy mogliby ich nie tolerować. Czy nasza tolerancja, której synonimem jest słowo "pobłażliwość", powinna być tak wielka, iż powinniśmy być wyrozumiali wobec chuliganów, złodziei czy nawet zbrodniarzy? Czy to nie oznacza właśnie bezgranicznej tolerancji, czy całkowitej zgody dla zachowań innych? Tak, to zapewne jest tolerancja stuprocentowa wobec wszystkich i wszystkiego. Jednakże to nie jest zjawisko pozytywne. Dlaczego pojawia się negatywne odczucie? Ktoś mądry kiedyś powiedział: "wszystko musi mieć swoje granice". Tak też w tym przypadku. Granice tolerancji wyznaczamy my sami. Jednak należy pamiętać, by w ich ustalaniu zachować umiar i proporcje. Bądźmy tolerancyjni, jednak nie zgadzajmy się na wszystko!!!

Daria Gańczarska, kI. IIId

do spisu treści
 


 

Mała akademia dziennikarska

Inauguracyjne spotkanie odbyło się 9 IX br. w Klubie Energetyka w Rybniku. My, być może przyszli dziennikarze, spotkaliśmy się z wykładowcą Uniwersytetu Śląskiego, dr. hab. Zbigniewem Oniszczukiem, który w interesujący sposób przedstawił temat: "Dziennikarstwo: misja czy rzemiosło?" Dowiedzieliśmy się m. in., kiedy zaczęto na poważnie zajmować się dziennikarstwem, kto był prekursorem "sensacyjnego newsa" oraz na czym polega istota prasy prestiżowej.
Dzięki uprzejmości nauczycieli z zaprzyjaźnionej szkoły Gimnazjum nr 2 z Wodzisławia Śl. - Judyta, Ania i ja - możemy uczestniczyć w cotygodniowych warsztatach dziennikarskich prowadzonych przez ciekawe osoby. Już w najbliższym czasie spotkamy mistrza reportażu - Wojciecha Tochmana. Planowane są zajęcia z dziennikarzami, m. in. Arkadiuszem Żabką znanym z RADIA 90, wyjazdy do redakcji DZIENNIKA ZACHODNIEGO oraz ośrodka TVP w Katowicach.
Mamy nadzieję, że nie zabraknie nam wytrwałości, której życzył nam dr Oniszczuk, a nasze poczynania przyniosą wiele radości.

Ewa Konsek, kI. IIIb

do spisu treści
 


 

Mądrości szkolne

- Nastrojowość w sonetach Kasprowicza przejawia się w ryczących krowach.
- Człowiek humanizmu powinien być aktywny nie tylko podczas jedzenia
- Na konferencji ekologicznej wprowadzono ochronę szarlotki.
- W sieni wisiały rogi Horeszków.
- Z morza mamy korzyści zdrowotne i spożywcze.
- Przed napisaniem tej recenzji przeczytałem tę książkę 6 razy, a za jej ciekawością przemawia fakt, że znudziła
  mi się dopiero za czwartym razem.
- Pierwszym człowiekiem w kosmosie był Jurij Gargamel.
- Kiedy dzięcioł znajdzie komika, to stuka nim o drzewo.
- W średniowieczu drogi były tak wąskie, że mogły się na nich minąć najwyżej dwa samochody.
- Była pora śniadania. Krowy jadły trawę, aja razem z nimi.
- Robinson miał na swojej wyspie kozy, papugi, Piętaszka i inne zwierzęta.
- Góral nosi na głowie kapelusz, spodnie i kierpce.
- Duży wpływ na Mickiewicza miała Maryla Rodowicz.
- Podróżujący zobaczyli Juranda z laską bez oczu.
- Kangurzyca nosi dziecko w torebce.
- Ludwika XIV powieszono na gilotynie.

do spisu treści