RZYMSKOKATOLICKA PARAFIA NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY
KRÓLOWEJ POLSKI w CZERNICY
__________________________________________________________________________________________________________________

Artykuły archiwalne Znaku Pokoju  -  106/2009  /  kwiecień

 

Kliknij w miniaturę okładki, aby przejść do dużego formatu


Spis streści:

- Baranek paschalny

- By odkupić grzechy nasze
- Kropelka radości
- Powracamy w tamte czasy
- Uczniowie SP w Czernicy mistrzami powiatu w piłce ręcznej!

- Kiermasz wielkanocny
- Zawody gminne w min piłkę ręczną
- Czernickie kopalnie
- Z serca malowane
- Zmartwychwstały Chrystus jest obecny wśród nas
- Adoracja Najświętszego Sakramentu
- Dzień Śląski w SP Czernica
- Klasa integracyjna - dla kogo i po co
- Walentynkowa zabawa w Łukowie Śl.
- Urodziny dziecka to wielka radość!
- Jezu, ufam Tobie
- Święty Wojciech
- Nekrologi
 

 

Baranek paschalny

W dniu, w którym te słowa dotrą do rąk Czytelnika, przeżywać będziemy Niedzielę Palmową. Jest to dzień, w którym rozpoczyna się rzeczywisty czas Paschy. Poprzez tryumfalny wjazd do Jerozolimy Jezus otwiera serię następujących po sobie zdarzeń zbawczych: Ostatnia Wieczerza wraz z ustanowieniem sakramentu kapłaństwa i Eucharystii, modlitwa konania w Ogrójcu, pojmanie i osądzenie Jezusa, biczowanie, cierniem ukoronowanie, droga na Kalwarię zakończona męczeństwem ukrzyżowania. Ostateczne zwycięstwo Chrystusa ukaże się w poranek Zmartwychwstania. Przejście od starego porządku (tryumfu grzechu) do nowej rzeczywistości zbawienia i łaski Bożej świętujemy jako PASCHĘ WIELKANOCNĄ. Pascha, czyli "przejście" jest najpierw pamiątką wyzwolenia Izraelitów spod władzy Egiptu. Symbolika przejścia przez Morze Czerwone jest obrazem opuszczenia kraju zniewolenia oraz wejścia do "ziemi obiecanej" przez Boga. Powszechny exodus Narodu Wybranego został poprzedzony wieczerzą paschy, czyli ostatnim posiłkiem, spożywanym w pośpiechu, niemal na stojąco, a spożywano pieczonego, jednorocznego baranka, chleb niekwaszony i zioła, popijając winem. Hebrajczycy po dziś dzień świętują Pesach na pamiątkę wyzwolenia z niewoli egipskiej. Święto trwa 7 dni poczynając od 15 dnia miesiąca nisan.

Baranek paschalny, "którego kości nie łamano", natomiast krwią jego znakowano domy zajmowane przez Izraelitów, stanowi zapowiedź Baranka Nowego Przymierza - Jezusa Chrystusa. Jego Krwią zostaliśmy naznaczeni i obmyci dla godności dziecka Bożego. W Jezusie spełniły się proroctwa mesjańskie Starego Testamentu. Autor Psalmu 22 zapowiada cierpienia Człowieka odrzuconego przez ludzi:

Ja zaś jestem robak, a nie człowiek,
pośmiewisko ludzkie i wzgardzony u ludu.
Szydzą ze mnie wszyscy, którzy na mnie patrzą,
rozwierają wargi, potrząsają głową:
"Zaufał Panu, niechże go wyzwoli,
niechże go wyrwie, jeśli go miłuje".
Bo sfora psów mnie opada,
osacza mnie zgraja złoczyńców.
Przebodli ręce i nogi moje,
policzyć mogę wszystkie moje kości.
A oni się wpatrują, sycą mym widokiem;
moje szaty dzielą między siebie
i los rzucają o moją suknię.

Słowami tego samego Psalmu modli się Jezus w chwili konania: "Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?"

Wszelkie cierpienia i upokorzenia Jezusa nabierają zupełnie innego sensu, kiedy patrzymy na nie przez pryzmat Zmartwychwstania. Gdyby misja Jezusa miała zakończyć się na krzyżu Golgoty, byłby to tragiczny finał. Jeśli jednak prowadzi do zwycięstwa ZMARTWYCHWSTANIA, wtedy każdy odcinek drogi krzyżowej jest dowodem potęgi i siły Zbawiciela. A siłą tą jest MIŁOŚĆ DO CZŁOWIEKA.

ks. Eugeniusz
 

do spisu treści
 

 

By odkupić grzechy nasze

Już Nogi i Ręce przebite,
cierniowa korona na Głowie,
w tak wielkich cierpieniach odchodzi do Ojca Swego, Bóg - Człowiek.

Widać jak boli każda rana
po geście spieczonych warg.
Ból pali tak przeogromny,
jak ogień Joannę d'Arc.

Piłat swe ręce umywa,
zrzuca z nich winy swoje,
choć on to Jezusa skazał
na te ogromne znoje.

Judasz, co Go zdradził i sprzedał,
zły za to sam na siebie.
Oddał niecne srebrniki,
a sam się powiesił na drzewie.
Maryja stojąc pod krzyżem
płakała już jednym tchem.
Serce Jej z bólu pękało
nad całym ludzkim złem.

Bo tam na Górze Golgocie,
prawie na samym jej szczycie
pośród skazanych złoczyńców,
Syn Jej kończył swe życie.

Jeden z nich sprawiedliwy
zachował się jak trzeba
I jeszcze tamtej nocy
Bóg zabrał go do nieba.

Te sądy niesprawiedliwe i zbrodnia
uszły złoczyńcom bez kary,
by ludzkie odkupić grzechy
to były Boskie zamiary.

Krystyna Mandrysz

do spisu treści
 


 

Kropelka radości

Drogie dzieci. Nie tak dawno przeżywaliśmy Wielki Post, byliśmy świadkami wielu wydarzeń ostatniej wieczerzy w Wieczerniku, męki i śmierci Pana Jezusa, które to wydarzenia mówią każdemu z nas, że Pan Jezus bardzo mocno nas kocha, bo przecież umarł za nas i za nasze grzechy. W wielu tych wydarzeniach uczestniczyła także Matka Boża, która w ostatnich momentach ziemskiego życia Pana Jezusa usłyszała, że ma zostać matką wszystkich ludzi.

Nadszedł już kwiecień, miesiąc w którym przyroda budzi się do życia po zimowym śnie. My także po takim zimowym zmęczeniu oraz zniechęceniu nabieramy sił do pracy. Mobilizuje nas myśl, że drzewa i łąki będą coraz bardziej zielone i kwitnące, a słonko sprawi, że będzie coraz cieplej. Podziękujmy Panu Bogu za to, że możemy podziwiać piękno świata, który dla nas stworzył. Każde z nas ma wiele obowiązków, ale myślę, że warto zastanowić się, co dobrego możemy zrobić dla Pana Jezusa dla Matki Bożej i dla innych ludzi. Z pewnością wasze serca są pełne radości, bo zmartwychwstał Pan Jezus. Już nie musimy się niczego bać, ponieważ on zwyciężył wszelkie zło, pokonując śmierć i obdarzył nas nadzieją, że także kiedyś zmartwychwstaniemy. Dlatego pielęgnujemy w sobie tę radość i starajmy się być jak najbliżej Pana Jezusa, niech on pomaga nam w naszym codziennym życiu walczyć z pokusami i czynić jak najwięcej dobra.

Otrzymujemy ogrom łask przez modlitwę, gdy podążamy do Niego, to wielka radość dla nas, więc podczas codziennej modlitwy powiedzmy Jezusowi: "Kocham Cię Jezu oraz dziękuję Ci za twoją miłość". Można zastanowić się nad tym, co to znaczy być uczniem Jezusa 7. Otóż, aby zostać uczniem Jezusa trzeba podjąć świadomą i dobrowolna decyzję, czyli chcieć, by Jezus był moim Mistrzem i Nauczycielem i to do końca życia. Co to oznacza 7 Być uczniem Jezusa, to znaczy wiązać się nie tylko z jego nauką, ale przed wszystkim z jego osobą, każdego dnia stawać się coraz bardziej do niego podobnym, naśladując go, obdarzać tak jak on miłością wszystkich którzy jej potrzebują. Prowadzić innych drogą do nieba, czyli nie wstydzić się swojego nauczyciela Pana Jezusa tylko zaufać Mu i stosować się do Jego zaleceń, brać co dnia swój krzyż i naśladować Go. Jest to droga trudna, ale każdy z nas chrzczony jest wezwany by nią iść.

Wasz Przyjaciel Marek
 

do spisu treści
 


 

Powracamy w tamte czasy

My pójdziemy po śmierguście,
toż nam chętnie drzwi otwórzcie,
Bo wam panny nie urosną,
jak sie ich nie zleje wiosną.

To zwyczaje od zarania
na tradycję Zmartwychwstania,
gdy grób Boży został pusty
panny się ubrały w chusty.

Tłumy wielkie się zebrały
nad tym faktem rozważały.
Straże wiedząc, iż to cud
rozgromić musiały lud.

Gdy zaczęły wodą lać
uciekała wszelka brać,
a zebrani - no niestety
we większości to kobiety!
Toż my chłopcy z czwartej klasy
powracamy w tamte czasy,
wynajęliśmy powozy -
cztery wielkie beczkowozy.

Mamy z sobą też fleciki
cztery żywe koguciki,
Gdy będziemy panny lać
koguciki będą piać

Więc najmilsze koleżanki
zaopatrzcie się w pisanki !!!

Chłopaki z IV klasy

do spisu treści
 


 

Uczniowie SP w Czernicy mistrzami powiatu w piłce ręcznej!

25.02.09r. to dzień, w którym spełniło się marzenie naszych reprezentantów szkoły w ulubionym szypiorniaku. Drużyna wystąpiła w składzie: Dawid Grabiec, Kamil Walasik, Piotr Miłek, Daniel Choroba, Łukasz Newe, Denis Czekała, Przemek Warło, Kamil Łasica, Robert Wojaczek, Kamil Czekała, Przemek Stebel, Dawid Klon, Radek Olszyna, Tomasz Tytko, Łukasz Krakowczyk.
Spotkanie miało miejsce w przepięknej sali gimnastycznej SP w Jankowicach. Miały w nim uczestniczyć mistrzowskie drużyny gminy Gaszowice, Łyski, Jejkowice oraz Świerklany. Niestety uczniowie z Jejkowic nie dojechali więc przegrali walkowerem.
Turniej rozegrano systemem "każdy z każdym".
Pierwszy mecz zagrali chłopcy z SP Jankowice i SP Czernica. W ostatecznym rozrachunku wygrała Czernica 17:3. Następnie zmierzyły się z sobą SP Łyski i SP Jankowice. Wynik 4:3 na korzyść Łysek. W ostatnim meczu SP Łyski przegrała z SP Czernica 5: 12.

Klasyfikacja po całym turnieju przedstawia się następująco:

I miejsce - SP Czernica
II miejsce - SP Łyski
III miej sce - SP Jankowice

Piękne puchary i dyplomy zostały wręczone przez panią dyrektor SP Jankowice. Uczniów do zawodów przygotowała pani Zenobia Mrozek. Piłkarzom należą się gratulacje, które będą motywacją do dalszego trenowania na Mistrzostwa Rejonu. Te odbędą się już wiosną ok. 20.IV.09r. Trzymajmy więc za nich kciuki.

 

do spisu treści
 


 

RADA RODZICÓW ZAPRASZA NA

Kiermasz wielkanocny

który odbędzie się 5 kwietnia od 8.00 do 18.00
W BUDYNKU  SZKOL Y PODSTAWOWEJ W CZERNICY


OFERUJEMY OZDOBY ORAZ WYPIEKI ŚWIĄTECZNE

SERDECZNIE ZAPRASZAMY

....................................................................................................................................

INFORMACJA

Rada Rodziców przy SP w Czernicy informuje, że z kwoty 1 0214zł, która została zebrana na doposażenie sali gimnastycznej wydano dotychczas 5511zł (na sprzęt sportowy i stroje piłkarskie). W najbliższym czasie zostanie zakupiony sprzęt do zajęć korekcyjnych oraz dodatkowe kosze do koszykówki.

....................................................................................................................................

PODZIĘKOWANIE

Uczniowie i Rada Pedagogiczna SP w Czernicy dziękują panu Piotrowi Góreckiemu za nieustanne wsparcie finansowe. Dzięki jego ofiarności zostały zakupione nagrody na konkursy międzyklasowe.
 

do spisu treści
 


 

Zawody gminne w min piłkę ręczną

19.02.2009r. na płycie nowej sali Szkoły Podstawowej w Czernicy zostały rozegrane gminne zawody w mini piłkę ręczną. Wzięły w nich udział bardzo dobrze przygotowane reprezentacje dziewcząt i chłopców z każdej ze szkół. Turniej rozpoczęli chłopcy z SP w Czernicy i SP w Szczerbicach. Mecz zakończył się wynikiem 14 : 12 . Inne wyniki meczów w tej grupie przedstawiają się następująco:
SP Gaszowice i SP Szczerbice 15 :20 oraz SP Czernica i SP Gaszowice 18: 18. W klasyfikacji ogólnej zwyciężyła SP Czernica zdobywając 3 pkt., II miejsce zajęła SP Szczerbice zdobywając 2 pkt., a III miejsce SP Gaszowice. Sędzią głównym był pan Piotr Frątczak.

Gospodarze turnieju wystąpili w składzie: Dawid Grabiec, Kamil Walasik, Piotr Miłek, Daniel Choroba, Łukasz Newe, Denis Czekała, Przemek Warło, Kamil Łasica, Robert Wojaczek, Kamil Czekała, Przemek Stebel, Dawid Klon, Radek Olszyna, Tomasz Tytko, Łukasz Krakowczyk. Uczniów przygotowała pani Zenobia Mrozek.

W grupie dziewcząt poszczególne mecze rozegrane zostały w następującej kolejności: SP Czernica i SP Szczerbice 4: 14, SP Gaszowice i SP Szczerbice 10:22, SP Czernica i SP Gaszowice 18:13. W klasyfikacji ogólnej zwyciężyły dziewczęta z SP Szczerbice, II miejsce zajęły koleżanki z SP Czernica, a III miejsce uczennice SP Gaszowice. Gminę Gaszowice będzie na zawodach powiatowych reprezentowała SP w Szczerbicach z opiekunem panem Bogdanem Langerem.

Najlepszym szkołom wręczono puchary ufundowane przez dyrektora SP w Czernicy, dyplomy oraz medale. Podczas zawodów wszyscy biorący udział w rozgrywkach zostali również poczęstowani kołaczykami i herbatą.

 

do spisu treści
 


 

Czernickie kopalnie
(cześć 4)
Skonsolidowana Kopalnia Charlotte

Z dwóch sąsiadujących ze sobą kopalń, jedna posiadała otwarte pole eksploatacyjne, bez możliwości wydobycia ze względu na silne zawodnienie. Druga z kolei sprawną pompę, lecz kończące się zasoby na poziomie odwadniania. W związku z tym, w 1839 roku właściciele doprowadzili do połączenia kopalń "Charlotte", "Sack" i "Petronella" w jeden zakład. Zjednoczenie (konsolidację) zatwierdził 24 marca 1840 roku Królewsko Pruski Wyższy Urząd Górniczy dla Prowincji Śląskiej w Brzegu. Od tego momentu wymienione kopalnie zostały zarejestrowane i prowadzone pod nazwą "Skonsolidowana Kopalnia Charlotte w Czernicy" Consolidirte Charlottegrube bei Czernitz. Członkami gwarectwa1 (gwarkami) skonsolidowanej kopalni zostali Winkler i Hoffmann z udziałami po 61 kuksów. Generalnym pełnomocnikiem Generalbevollmachtigter gwarectwa mianowano dawnego królewskiego szychtmistrza Fryderyka Wilhelma Grundmanna z Katowic, a kierownikiem zakładu został szychmistrz Suchlich z Biertułtów. Wkrótce też z chodnika głównego szybu "Anna" rozpoczęto drążenie przekopu poza uskok, do pola otwartego szybem "Cuno".

W trakcie trwania tych przemian własnościowych, kopalnia przeżywała trudne chwile, mogące zaważyć na jej istnieniu. Otóż jesienią 1839 roku, ulewne deszcze doprowadziły do wzmożonego dopływu wody do wyrobisk kopalni. Spowodowało to wypłukanie ze starych zrobów zakwaszonej wody, która przyczyniła się do zniszczenia tłoków pomp szybowych. Dodatkowo zostały uszkodzone kotły, gdyż używano do nich tej samej wody. Ustawiczne naprawy były mało skuteczne i w listopadzie kopalnia uległa zalaniu. Woda osiągnęła poziom 24 m powyżej rząpia. Przez cały rok trwała wprost heroiczna walka o uratowanie kopalni. Czyniono różne próby z tłokami, które uszczelniano blachą miedzianą albo ołowiem, jednak nie dało to pozytywnych efektów. W kotłach musiano założyć nowe dna. W tym czasie w trzech zespołach ssących 652 razy wymieniono tłoki, a do uszczelniania zużyto 990 funtów skóry. W listopadzie 1840 roku udało się wypompować wodę aż do rząpia. Maszyna znów mogła pracować równomiernie, wykonując 1 O do 11 ruchów na minutę i kilka godzin na dobę być zatrzymana.
Gdy główne wyrobiska kopalni były zalane, prowadzono wydobycie w pokładzie "Ober" w szybach "Anna" i "Cuno". Po wypompowaniu wody, w grudniu rozpoczęto już normalną eksploatację pokładu "Charlotte". Ogółem w 1840 roku wydobyto 1302 t, wobec 8000 t w roku 1838. Bilans tego roku zamknął się stratą 5024 talary.

Dla zapobieżenia podobnej awarii, w 1841 roku zakupiono dodatkową maszynę odwadniającą. Zainstalowano ją na szybie "Maszynowym". Była to 30 calowa wysokociśnieniowa maszyna parowa pojedynczego działania o ciśnieniu 2 atmosfer i skoku tłoka 7 stóp. Poruszała w szybie trzy podające sobie nawzajem zespoły pomp o średnicy cylindra 9 cali. Na zakup tej maszyny gwarectwo zaciągnęło pożyczkę w wysokości 12000 talarów z Kasy Pomocy Kopalń Węgla Kamiennego Steikohlenbergbauhilfskasse. Pożyczka zabezpieczona została majątkiem kopalni, oprocentowana 2% rocznie i spłacana w kwartalnych ratach w wysokości 500 talarów. Pogłębiono również szyb "Maszynowy" do 115 m i na tym poziomie założono chodniki wodne.
Po usunięciu awarii prowadzono odbudowę filarów w rejonie szybu "Anna". Podjęto również prace udostępniające w polu "Petronella". Przekopem rozpoczętym już w 1839 roku przekroczono uskok i dotarto do pokładu "Charlotte", w którym założono chodnik główny i połączono pochylnią wentylacyjną z szybem "Cuno".
Zakłócenie produkcji w roku 1840 pociągnęło za sobą konieczność dokonania dopłat do kuksów przez gwarków. Również kolejne lata nie były lepsze. Okazało się bowiem że pole odbudowy otwarte przekopem i szybem "Cuno" jest niewielkie. Ograniczał je od zachodu uskok (o obecnej nazwie Uskok Czernicki) Po przebiciu uskoku przekopem, należało w nowo otwartym polu założyć kolejne szyby. Pociągało to za sobą dalsze nakłady finansowe. Dlatego gwarkowie Winckler i Hoffmann sprzedali kopalnię profesorowi dr Karolowi Kuh z Wojnowic. Nastąpiło to w grudniu 1843 roku. Odtąd został on wyłącznym właścicielem "Skonsolidowanej Kopalni Charlotte".

Andrzej Adamczyk

 

Gwarectwo Gewerkschaft - rodzaj spółki górniczej, w której tytuł własności kopalni dzielił się na 122 kuksy (udziały). Gwarkowie (udziałowcy) dzielili się zyskami osiąganymi przez kopalnię, lub też uiszczali dopłaty na koszt jej eksploatacji zależnie od liczby posiadanych kuksów. Poza tym gwarectwo posiadało 6 dodatkowych tak zwanych wolnych kuksów, których właściciele uczestniczyli tylko w zyskach. Należały się one: 2 - właścicielowi gruntu na którym stała kopalnia, 2 Kasie Brackiej (ubezpieczenie górników) 2 - fundusz szkolny i kościelny.
(Jaros Jerzy, Słownik historyczny kopalń węgla na ziemiach polskich, Katowice 1984).

do spisu treści
 


 

Z serca malowane

Gminna Biblioteka Publiczna w Czernicy zaprasza na wystawę malarstwa i twórczości Maksymiliana Hojki, artysty amatora, urodzonego w Pszowie, a obecnie zamieszkałego w Krzyżkowicach. Ten 75 letni artysta uprawia twórczość pejzażową, gdzie źródłem zapisu emocji jest natura. Jest artystą niezwykle twórczym. Laureatem wielu nagród i wyróżnień. W swoim dorobku ma wystawy indywidualne, okręgowe, ogólnopolskie i międzynarodowe. Prace tego artysty znajdują się w prywatnych zbiorach ludzi na całym świecie. Realizm malarstwa Maksymiliana Hojki opiera się na przekonaniu, że dzieło sztuki musi być zrozumiałe i powszechnie czytelne. Jego obrazy nasycone są realistyczną tematyką Śląska.

Zapraszam wszystkich do odwiedzenia biblioteki i zapoznania się z twórczym dorobkiem artysty, w myśl łacińskiego przysłowia "dzieło mistrza chwali".

Gwarantuję wielu miłych doznań. Obrazy Maksymiliana Hojki oglądać będzie można do końca maja.

Ewa Kowol
 

do spisu treści
 


 

Zmartwychwstały Chrystus jest obecny wśród nas

Człowiek jest samotny i cierpi nie tylko wtedy, gdy nie ma obok siebie nikogo, ale także wtedy, gdy wokół niego znajduje się wiele osób, z którymi jednak nie łączą go więzy miłości i zaufania. Historia tej naszej ziemi nie jest wypełniona jedynie złem i cierpieniem, ale jest też naznaczona przykładami miłości. Największym znakiem takiej miłości jest oddanie życia za braci, gdyż człowiek nie może uczynić nic więcej. Jest jednak ktoś, kto uczynił jeszcze więcej, nie tylko oddał za nas życie, ponieważ do końca nas umiłował, ale jednocześnie pozostał z nami, wiedząc jak bardzo tego potrzebujemy. Tym kimś wyjątkowym i jedynym jest zmartwychwstały Chrystus. Tylko on miał moc, by oddać życie z miłości do nas i by je znowu odzyskać. Kiedy Pan Bóg stwarzał świat, to widział, że wszystko było bardzo dobre. Pierwszą rzeczą, o której sam Pan Bóg mówi, że jest czymś złym i bolesnym jest samotność człowieka. Chrystus wie, że człowiek samotny cierpi i nie wierzy w miłość, nie potrafi kochać i być kochanym. Z tego powodu nie tylko Chrystus za nas umiera, ale także dla nas zmartwychwstaje, by nadal być obecnym na tej ziemi razem z nami. Jego obecności nie możemy sprawdzić naszymi zmysłami, ale wiemy już, że to nie jest istota bycia obecnym, nawet między nami ludźmi. Drugi człowiek jest dla nas obecny tylko wtedy, gdy łączy nas miłość i zaufanie a miłość i zaufanie nie podlega dowodom, karmi się znakami życzliwości i wymaga zdolności zawierzenia. Jeśli z kimś łączą nas więzy miłości i zaufania, to ta osoba jest zawsze obecna w naszym życiu, mobilizuje, nas umacnia, dodaje pewności siebie i otuchy. Także wtedy, gdy w danym momencie jej nie widzimy ani też nie słyszymy. Gdy natomiast nie ma między nami takiej więzi, to my jedynie tylko istniejemy. Podobne prawa odnoszą się do obecności Zmartwychwstałego Chrystusa. W szczególny sposób jest on obecny w Eucharystii, Jego obecność nie opiera się na tym, że go widzimy i słyszymy lecz na tym, że czujemy się przez Niego kochani, że Mu ufamy. Każdy z nas z inną intensywnością przeżywa więź miłości i zaufania do Chrystusa. Z tego względu uczestnicząc w tej samej Eucharystii, każdy z nas inaczej i na różny sposób odkrywa i przeżywa Jego obecność, dla niektórych jest On bardziej obecny niż stojący obok człowiek. Podstawowym warunkiem poczucia czyjejś obecności nie jest ani widzenie oczyma, ani dotykanie rękoma, lecz więź miłości i zaufania.

Więc z okazji przypadających Świąt Wielkanocnych życzę wszystkim parafianom z całego serca, by żyli w obecności Zmartwychwstałego Chrystusa, gdyż prawda i mądrość jest nam potrzebna, to ona wskazuje nam drogę, a obecność Zmartwychwstającej miłości daję siłę, aby iść właściwą drogą.

Parafianka
 

do spisu treści
 


 

Adoracja Najświętszego Sakramentu

"Nie bój się, nie lękaj się,
- Bóg sam wystarczy
- zostań tu i ze mną się módl
- razem czuwajmy".

Te słowa jednej z pieśni przyświecały uczestnikom adoracji N aj świętszego Sakramentu, która odbyła się w naszym kościele 22 lutego, w ostatnią niedzielę przed rozpoczęciem Wielkiego Postu. Modlitewne czuwanie było przygotowane przez Oazę Rodzin i prowadzone przez przedstawicieli wszystkich grup duszpasterskich. Modlącym się parafianom pomagali oni poprzez prowadzenie rozważań, modlitw uwielbienia i wynagradzających, modlitwy różańcowej oraz koronki do Miłosierdzia Bożego, które przeplatane były śpiewaniem pieśni w wykonaniu zespołu muzycznego" Znak Pokoju". Nie zabrakło też chwili ciszy przeznaczonej na indywidualną adorację i osobiste przemyślenia.

Oaza Rodzin przygotowała również rozważania do poszczególnych stacji Drogi Krzyżowej, które odczytali przedstawiciele grup religijnych na nabożeństwie 13 lutego. Te rozważania przybliżyły nam mękę i śmierć Jezusa, a także pozwoliły zastanowić się nad sobą i nad swoim życiem.

Serdeczne podziękowania składamy wszystkim, którzy poświęcili swój czas i adorowali Jezusa w Najświętszym Sakramencie oraz uczestniczyli w Drodze Krzyżowej, a także przedstawicielom grup religijnych naszej parafii za przygotowanie i poprowadzenie modlitw i rozważań oraz zespołowi muzycznemu "Znak Pokoju" za przygotowanie wielu pieśni, także w języku łacińskim i uświetnienie adoracji.

do spisu treści
 


 

Dzień Śląski w SP Czernica

W sobotę, 13 grudnia 2008 r., w naszej szkole obchodzono "DZIEŃ ŚLĄSKI". Uczniowie wspólnie z nauczycielami przygotowywali tradycyjne śląskie potrawy, choinkę oraz stół wigilijny. Podsumowaniem imprezy był konkurs kolęd oraz Jasełka prezentowane w sali gimnastycznej.
Równolegle rodzice zorganizowali kiermasz świąteczny. Rada Rodziców dziękuje wszystkim, którzy odwiedzili w tym dniu szkołę i dokonali zakupów na naszych stoiskach.

Składamy serdeczne podziękowania rodzicom za wykonanie ozdób świątecznych, za upieczenie ciast i ciasteczek, za wkład finansowy, który mogliśmy przeznaczyć na zakup artykułów potrzebnych do wykonania ozdób, za pomoc w przygotowaniu kiermaszu oraz przy sprzedaży na kiermaszu.

Dzięki Waszej pracy i ofiarności udało nam się zebrać 2241, 28zł. Jeszcze raz dziękujemy rodzicom za wszelką pomoc.

Rada Rodziców
przy SP w Czernicy

PS. Z uzyskanych pieniędzy zostanie zakupiony sprzęt nagłaśniający do sali gimnastycznej.

do spisu treści
 


 

Klasa integracyjna - dla kogo i po co?

Klasa integracyjna jest najlepszym (i drogim oczywiście) sposobem edukacji szkolnej dla dzieci.
Nie dla wszystkich... Do klas integracyjnych nie nadają się dzieci o "większym" upośledzeniu umysłowym - dla nich są szkoły specjalne. Do klas integracyjnych nie powinny trafić dzieci nadpobudliwe (szczególnie dzieci z ADHD - one powinny trafić do zwykłych klas). Dzieci z poważnymi wadami wzroku czy słuchu w zasadzie powinny trafić do szkół specjalnie do nich przystosowanych (są takie - z internatami), ale mogą również na prośbę rodziców być uczniami klas integracyjnych.
Jak powstaje klasa integracyjna?

1. Rodzice dzieci z orzeczeniami o niepełnosprawności różnego typu powinni wystąpić do poradni psychologiczno-pedagogicznej z wnioskiem o wydanie orzeczenia do kształcenia specjalnego w klasie integracyjnej - jeżeli są przekonani o słuszności takiej decyzji. Decyzję tę podejmuje zespół orzekający działający w poradni psychologiczno-pedagogicznej.

2. Taką decyzję należy dostarczyć do szkoły przy zapisywaniu dziecka do klasy pierwszej wraz z prośbą o umieszczenie dziecka w klasie integracyjnej.

3. Decyzję o powołaniu klasy integracyjnej podejmuje dyrektor szkoły w porozumieniu z organem prowadzącym (urzędem gminy, powiatu).

4. Dla powołania klasy integracyjnej konieczna jest odpowiednia liczebność klasy oraz odpowiednie proporcje ilości dzieci niepełnosprawnych do pełnosprawnych (zasadniczo od 3 do 5 dzieci niepełnosprawnych w klasie liczącej ogółem od 15 do 20 dzieci).

5. Szkoła powinna zatrudniać w każdej klasie integracyjnej dwóch nauczycieli: prowadzącego oraz wspomagającego.

6. Dzieci niepełnosprawne, oprócz uczestnictwa w zajęciach klasowych, biorą również udział w zajęciach dodatkowych na terenie szkoły, przyznawanych przez poradnię psychologiczno-pedagogiczną w zależności od indywidualnych potrzeb edukacyjnych (są to zajęcia rewalidacyjne lub socjoterapeutyczne, logopedyczne, gimnastyka korekcyjna, rehabilitacja ruchowa i inne).

7. Dla powodzenia całej sprawy dobrze byłoby, aby zainteresowani rodzice występowali wspólnie do organu prowadzącego, argumentując i przekonując do utworzenia klasy integracyjnej.
Jeśli urząd gminy oraz dyrekcja szkoły podejmą wspólną decyzję o utworzeniu klasy integracyjnej, wszyscy rodzice dzieci zapisanych do klasy pierwszej zostaną zaproszeni na spotkanie informacyjne.


Rodzice wszystkich uczniów klasy integracyjnej muszą wyrazić zgodę na umieszczenie swojego dziecka w takiej klasie. Podejmując decyzję muszą wziąć pod uwagę predyspozycje psychiczne swojego dziecka. Można zapytać o zdanie wychowawcę w przedszkolu albo nawet poprosić o przebadanie dziecka w poradni psychologicznej pod kątem "umieszczenia dziecka w klasie integracyjnej". Decyzja o zapisaniu dziecka do klasy integracyjnej powinna być przemyślana i ostateczna.
Klasa integracyjna jest najlepszym sposobem edukacji szkolnej dla każdego dziecka! W dużych miastach klasy te są bardzo oblegane, nie tylko ze względu na małą liczebność i stałą obecność dwóch nauczycieli. W takich klasach dzieci ucząsię tolerancji i szacunku dla innych, niezależnie od ich wiedzy, wyglądu i sprawności. W dzisiejszym, pełnym agresji świecie, w klasach integracyjnych dzieci uczą się wrażliwości na potrzeby drugiego człowieka. A tego nie nauczy ich żadna, nawet najlepiej napisana książka. Dlatego warto tworzyć klasy integracyjne - dla wszystkich dzieci.

Sylwia Bizoń

do spisu treści
 


 

Walentynkowa zabawa w Łukowie Śl.

W imieniu Rady Rodziców naszej szkoły rodzice uczniów klasy pierwszej, jak co roku zorganizowali zabawę. Tym razem była to zabawa walentynkową. Rodzice wspólnie z nauczycielami wspaniale się bawili w Domu Sportu w Łukowie Śląskim.
Dzięki pracy rodziców oraz ofiarności sponsorów dochód z zabawy wyniósł 4258,81zł.

Dziękujemy:
rodzicom uczniów klasy pierwszej za trud włożony w przygotowanie bardzo udanej zabawy,
rodzicom wszystkich uczniów szkoły, którzy wykupili "cegiełki"
sponsorom: rodzinom Bluszcz, Choroba, Gańczarski, Apel, Bierza, Kwiatoń, Stebel, Migacz, Watoła, Jeszka, Grinspek, Sopa, Paulus, Józefowski, Cyranek, Korbel, Kubek, Polok, Jacek, Lampert, Durczok, Żydek, Masarczyk, Rataj, Rakus, Tomaszek oraz Grochowski.

Rada Rodziców
przy SP w Czernicy

PS. Część uzyskanych pieniędzy już przeznaczyliśmy na zakup pomocy naukowych: DVD (3 szt.), walizka z instrumentami perkusyjnymi dla nauczania początkowego oraz lektury do biblioteki.

do spisu treści
 


 

Urodziny dziecka to wielka radość!

Czasem tak nie jest.
Czasem na sali porodowej radość miesza się z goryczą, szeptają położne i lekarz mówi poważnym głosem: "Musi pani być silna, to dziecko będzie wymagało zwiększonej opieki". Czasem ta chwila jest potwierdzeniem wcześniejszych wyników. Czasem dziecko rodzi się zdrowe, ale później coś zaczyna się dziać: badania, pobyty w szpitalu i ostateczna diagnoza - jak wyrok. Cóż, medycyna robi postępy, ale nie wszystko jeszcze potrafi. Zaczyna się walka o dziecko, o jego "normalność": kolejne pobyty w szpitalu, operacje, uciążliwa rehabilitacja (bo i bolesna, i czasochłonna). Czasem rodzice ignoruj ą dziwne zachowania dziecka, dopiero Pani w przedszkolu załatwia wizytę w poradni i prosi o przebadanie (wtedy naprawdę trzeba tam pójść dla dobra dziecka!! l). Potem dostaje się orzeczenie poradni - to także brzmi jak wyrok.

Jest dziecko z orzeczeniem o niepełnosprawności - i co teraz? Co daje nasze, o chrześcijańskich przecież korzeniach, państwo takim właśnie dzieciom?
Po pierwsze, prawo do leczenia ... O przywilejach leczenia powinien poinformować lekarz, bo zależą one od typu schorzenia.
Po drugie, prawo do nauki ... "Na dzieci" z orzeczeniami o niepełnosprawności gmina otrzymuje większą "subwencję oświatową", czyli po prostu więcej pieniędzy na kształcenie.
Z tych pieniędzy gmina, kierując się orzeczeniem poradni psychologicznej oraz decyzją rodziców, powinna zaproponować najlepszy model kształcenia dziecka. Do wyboru są: nauka w zwyczajnej klasie, nauczanie indywidualne w domu, nauka w klasach integracyjnych, nauka w szkołach specjalnych (poradnia, kierując się zaświadczeniem lekarza prowadzącego oraz wolą rodziców powinna w orzeczeniu wskazać jedną z tych możliwości). Oprócz tego gmina zapewnia dziecku dowóz do szkoły oraz zajęcia dodatkowe (wyrównawcze, rehabilitacyjne ).
Po trzecie, pomoc dla dziecka ...

PFRON czyli Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych jest organizacją powołaną do pomocy osobom z orzeczeniem o niepełnosprawności. Finansowany również z funduszy europejskich, co roku podejmuje kilka zadań pomocowych (na swoich stronach www zamieszcza listę zadań na kolejny rok). Oprócz tego wspomaga szkoły z klasami integracyjnymi: dofinansowuje dostosowanie szkół do potrzeb dzieci niepełnosprawnych ruchowo (budowa sanitariatów i podjazdów, zakup wind i platform (daje do 40% wartości inwestycji)).

To dzięki zadaniom PFRONU rodzice dzieci niepełnosprawnych mogą zakupić dzieciom sprzęt rehabilitacyjny, komputer, podłączyć Internet, zbudować łazienkę czy podjazd do domu, a nawet otrzymać znaczne dofinansowanie na zakup samochodu (UWAGA: co roku zadania są inne).
To dużo, ale... przebijając się przez gąszcz przepisów zrozumiałam, że to wcale nie jest łatwe. Aby dla własnego dziecka zdobyć to, co mu się prawnie należy, trzeba mieć ogromny upór i potężną siłę woli. A to już nie każdy posiada.
Rozejrzyjmy się wokół ... każdy doskonale wie, gdzie w sąsiedztwie mieszkają dzieci z takimi problemami. Najczęściej im współczujemy ...
Osobiście zamiast współczuć wolę działać - taka już jestem. Ale mam świadomość, że działania pojedynczego człowieka są jak pisanie palcem po piasku - ziarenka przesypią się i nie zostanie nic. Działanie grupy ludzi jest jak rycie w litej skale - mozolne, ale trwałe.
Dlatego powiem wprost: dla Piotrusia, Justynki i Kacpra potrzebna jest szkoła z windą (Benkowi też była bardzo potrzebna, więc po skończeniu klasy trzeciej musiał zmienić szkołę). Jeśli jej nie będzie skażemy te dzieci na nauczanie indywidualne w domu (kompletna izolacja od rówieśników, nauczanie "fragmentaryczne" - tylko 8-10 godzin tygodniowo) lub wywóz do innych szkół (czy dziecko musi trafić do szkoły specjalnej z tak banalnego powodu jak brak windy?!!!). Powiecie - taki ogromny koszt dla trojga dzieci. Ale zastanówcie się - ile dzieci z naszej parafii (i z całej gminy) jest dowożonych do innych szkół, bo u nas nie ma dla nich warunków. Może więc warto podjąć trud przekonania władz gminy (może powiatu też) oraz urzędników PFRONu o konieczności przystosowania szkoły dla potrzeb tych dzieci. Może warto podjąć taki trud.

Sylwia Bizoń

......................................................................................................................................


PS Szkoły podstawowe z klasami integracyjnymi są w Rydułtowach, Radlinie, Poszwie i Wodzisławiu Śląskim - w żadnej z nich nie ma windy! (w powiecie wodzisławskim windę posiada jedynie szkoła specjalna). W powiecie rybnickim najbliższa szkoła z klasami integracyjnymi jest w Rybniku (nie wiem, czy tam jest winda).

do spisu treści
 


 

Jezu, ufam Tobie

W miarę postępu niewiary, która jak fala potopu szwedzkiego idzie przez świat, w miarę odchodzenia od Chrystusa, od Jego Ewangelii, wydaje się że wchodzimy w jakąś ponurą krainę. Niestety człowiek, który jest koroną wszystkich stworzeń, doznaje sam przez siebie degradacji, detronizacji. Człowiek i społeczeństwo - zwracał uwagę papież Jan Paweł 11- dla którego nic już nie jest święte, wbrew wszelkim pozorom ulega moralnej dekadencji, (moralnemu schyłkowi). Gdy człowiek odsuwa się od Bożego światła od Bożej Prawdy, cofa się, następuje właśnie proces degradacji. Już papież Pius XII, który zmarł 1958 roku, zauważył, że współczesny człowiek, gdy chodzi o techniczny rozwój, osiągnął wymiar giganta; gdy chodzi o duchowe wartości skurczył się do wymiarów karła.
Nastąpiła klęska zupełnego odwrócenia wartości. To nie człowiek, tylko rzecz staje się najwyższą wartością. Nastąpiło ubóstwienie materii - nowy rodzaj pogaństwa, który często kryje się za zasłoną służby człowiekowi, wygodzie jego życia. Rozwinięcie techniki, którą się tak bardzo zachwycamy, nie uszczęśliwia do końca człowieka, wręcz przeciwnie niesie ze sobą cywilizację śmierci. Nawet rozbudowa całego show biznesu - przemysłu rozrywkowego nie przyczyniła się do zwiększenia radości wewnętrznej człowieka. Człowiek jest tak bardzo dumny ze swoich dokonań, że coraz częściej dochodzi do wniosku, że może poradzić sobie sam, bez Boga.
Miłosierdzie okazywane bliźnim kłóci się z poczuciem sprawiedliwości! Współczesny człowiek rozumuje w ten sposób: skoro zarabiam na życie ciężką pracą, dlaczego mam okazywać miłosierdzie tym, którzy nie pracują, Tymczasem papież pisał, że: "miłość staje się miłosierdziem wówczas, gdy wypada jej przekroczyć ścisłą miarę sprawiedliwości". Każdy chrześcijanin powinien postawić miłosierdzie nad sprawiedliwością, ponieważ takiego postępowania oczekuje od niego Bóg. Kard. K. Wojtyła w kazaniu o br. Albercie mówił, że "miłosierdzie i chrześcijaństwo jest wielką sprawą naszych dni. Jeśliby nie było miłosierdzia, nie byłoby chrześcijaństwa: to jest jedno i to samo. W służbie miłosierdzia nawet fundusze nie są najważniejsze, nawet domy, zakłady i szpitale nie są najważniejsze, chociaż są to środki niezbędne. Najważniejszy jest człowiek; trzeba świadczyć swoim człowieczeństwem, sobą".
Pan Jezus skierował do św. s. Faustyny takie oto słowa: "Nie znajdzie ludzkość spokoju dopóki nie zwróci się do źródła miłosierdzia Mojego". Cała tajemnica odkupienia w Jezusie Chrystusie, Jego życie, Jego nauka są objawieniem miłosierdzia; On jest wcieleniem miłosierdzia Bożego. Dlatego mówił świadczył o tym miłosierdziu, gdy prostował nogi chromym, ślepcom otwierał oczy, głuchym przywracał słuch, strapionych pocieszał. A na końcu złożył samego siebie w ofierze krzyżowej dla naszego zbawienia. Jako Zmartwychwstały przychodzi i mówi do tylu niewiernych dzisiaj Tomaszów: Nie lękajcie się; nie bójcie się; Pokój wam; przynoszę wam odpuszczenie wszystkich grzechów, słabości; nadaję sens waszym cierpieniom, ofiarom; chcę zaradzić waszemu niedowiarstwu (por. J 20,19-31).
Jak się zachowasz, jaką przyjmiesz postawę wobec tej wielkiej dobroci i miłości? Będziesz dotykał Jego rąk, nóg i boku w nieskończoność? A może zdobędziesz się na akt wiary i wyznasz: Tak - to jest mój Pan i mój Bóg (por. J 20,28). Wtedy usłyszysz:
"Przestań się lękać! Jam jest Pierwszy i Ostatni, i żyjący. Byłem umarły, a oto jestem żyjący na wieki wieków" (Ap 1,17). Ileż dzisiaj ludzi ślepych duchowo, ilu głuchych na prawdę, ile osób strapionych, przygnębionych? I do tych ludzi przychodzi Jezus ze swoim orędziem miłosierdzia.
Wielu ludzi i wiele środowisk, kierując się żywym zmysłem wiary - widząc ciemne chmury nad ludzkością - zwraca się dzisiaj niejako spontanicznie do miłosierdzia Bożego. Przynagla ich do tego sam Chrystus, działając przez swego Ducha w ukryciu ludzkich serc.
Z ufnością zwracamy się ku miłosierdziu Bożemu świadomi, że jesteśmy w sposób szczególny odpowiedzialni za wzrost Ewangelii wokół nas. Każdy z nas winien odnieść do siebie słowa, które Pan Jezus skierował do Siostry Faustyny: "Pragnę, aby to Miłosierdzie rozlało się na cały świat przez serce twoje. Ktokolwiek się zbliży do ciebie, niech nie odejdzie bez tej ufności w miłosierdzie Moje, której tak bardzo pragnę dla dusz" - czytamy w Dzienniczku Siostry Faustyny.

Odpowiedzmy sobie na pytanie czy każdy z nas czci ten największy Boży przymiot, jakim jest Boże miłosierdzie?
- jak często przychodzimy na piątkowe nabożeństwa ku czci Bożego w miłosierdzia?
- jak często odmawiamy Koronkę do Bożego Miłosierdzia?
- czy modlimy się w ciągu dnia tą prostą modlitwą aktem strzelistym: "Jezu ufam Tobie!?
- czy i jak często korzystamy ze zdrojów Bożego miłosierdzia w sakramencie pokuty?
- czy wiem o nowych formach kultu Bożego Miłosierdzia jak np.: święto Bożego Miłosierdzia, godzina Miłosierdzia - godz. 15.00 oraz Litania do Bożego Miłosierdzia?

Miłosierdzie jest nieodzownym wymiarem miłości. Jest jakby drugim jej imieniem, a zarazem właściwym sposobem jej objawienia się i realizacji wobec rzeczywistości zła, które jest w świecie; które dotyka i osacza człowieka; które wdziera się również do jego serca.
Miłosierdzie to pochylenie się nad słabością innych w czystości serca, tzn. z miłością do ludzi, którzy wobec nas są przykrymi, niewdzięcznymi. Ilu takich spotykamy na co dzień? Tajemnica ludzi, którzy zaufali Chrystusowi, to niesienie drugiego człowieka, nie dla jego zalet, ale dlatego, że zostaliśmy powołani, aby żyć kierując się przebaczeniem, dobrocią. B. Prus w powieści "Lalka" pisze, "Oto logika prostych serc! Pogarda dla występku, miłosierdzie dla nieszczęścia".
Miłosierdzie okazywane drugiemu człowiekowi nie jest łaską. Jest obowiązkiem, bo każdy korzysta z miłosierdzia, które okazuje człowiekowi Bóg. Nakaz miłosierdzia znajdujemy w najważniejszym przykazaniu miłości, jak również w błogosławieństwie: "Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią. Zachęceni słowami naszego Pana starajmy się być miłosierni wobec każdego napotkanego człowieka a także dla dusz w czyśćcu cierpiących, które także potrzebują Bożego Miłosierdzia.

Opracował: ks. Krzysztof W.
 

do spisu treści
 


 

Święty Wojciech

Urodził się około 956 roku w czeskich Libicach w bogatej rodzinie Stawnikowiców. Rodzice przeznaczyli go do stanu duchownego, więc wczesną młodość spędził w Magdeburgu przygotowując się do przyjęcia święceń. Na chrzcie św. otrzymał imię Wojciech i pod takim mianem jest czczony w Polsce, natomiast na Zachodzie nasz św. Wojciech jest św. Albertem, od imienia, które przyjął na bierzmowaniu jako wyraz wdzięczności dla swego opiekuna abpa Adalberta.

Młody subdiakon wrócił do Czech, gdzie przyjął kolejne święcenia, a w czerwcu 983 roku konsekrowany został na biskupa Pragi. Niezbyt wielki diecezjalny majątek dzielił tak, by zrobić wiele dobrego nie tylko na potrzeby kościoła, ale przede wszystkim ubogich, więźniów i chrześcijańskich niewolników sprzedawanych przez Żydów do krajów muzułmańskich. Po pewnym czasie widząc błędy czeskiego Kościoła, opuścił diecezję, udał się do Rzymu i wstąpił do zakonu benedyktynów. Jego spokój nie trwał długo. Na życzenie papieża Jana XV w 992 roku wrócił do Pragi i próbował opanować chaos życia tamtejszego kościoła. Niestety, polityczne zatargi wewnętrzne zmusiły go do ponownego opuszczenia rodzinnego kraju.

We Włoszech spotkał Ottona III. Po spotkaniu tym poczuł powołanie do działalności misyjnej, w której znalazłaby ujście niezłomna żarliwość. Wyruszył do niedawno ochrzczonej Polski. Tu podsunięto mu pomysł pracy wśród Prusów, pogańskiego ludu raz po raz atakującego polskie granice. Tak więc wyruszył Wojciech w drogę razem z bratem Radzimem i prezbiterem Benedyktem. Najpierw łodzią do Gdańska, potem morzem do ujścia Pregoły i do miejsca swego przeznaczenia. Chociaż nie zetknął się z życzliwym przyjęciem, starał się prowadzić pracę misyjną wśród pruskiego ludu. Niestety, jego działalność spotkała się z nienawiścią i agresją. Został okrutnie zamordowany w pobliżu miejscowości, którą dziś identyfikuje się jako Tękity lub Truso. Na szczęście obydwaj towarzysze Wojciecha zdołali się uratować i zanieść wieść o jego męczeńskiej śmierci do Gniezna. Poruszony informacjami Bolesław Chrobry wykupił ciało męczennika i pochował w gnieźnieńskiej katedrze.
W roku 999 papież Sylwester II uroczyście wpisał Wojciecha w poczet świętych, zaś w Gnieźnie utworzona została metropolia, której nowy święty został patronem. Podczas sławnego zjazdu gnieźnieńskiego w 1000 roku cesarz Otton III przybył z pielgrzymką do grobu św. Wojciecha i obdarowany został przez B. Chrobrego relikwią jego ramienia. Od tego czasu św. Wojciech oręduje za nami w niebie, mając w opiece cały Kościół w Polsce.

do spisu treści
 


Nekrologi


Śp. Helena MATUSZEK (zd. Koczy),

córka Tomasza i Jadwigi. Urodziła się 18 stycznia 1921 roku w Czernicy. Mieszkała w Czernicy, przy ul. Oborskiej 5. Zmarła 22 lutego w szpitalu w Rydułtowach, a pogrzeb odbył się 26 lutego 2009 r. Przeżyła 88 lat.

Wyrazy współczucia składamy: córce Krystynie z mężem Janem, wnukom: Dariuszowi, Tomaszowi wnuczce Izabeli, prawnukom: Kacprowi, Dominikowi, Julii, siostrom Klarze i Łucji z rodzinami.


Śp.  Elżbieta POŁOMSKA  (zd. Tremel),

córka Ludwika i Marty zd. Czarnota. Urodziła się 12 lipca 1920 roku w Czernicy. Mieszkała w Czernicy, przy ul. Podleśnej 78. Pan Bóg powołał ją do siebie 28 lutego 2009 r. Przeżyła 88 lat. Pogrzeb odbył się we wtorek, 2 marca.

Wyrazy współczucia składamy: córce Marii, zięciowi Józefowi i wnukowi Łukaszowi; synowi Jerzemu z żoną Joanną i synami Mateuszem i Robertem; synowi Pawłowi, synowej Urszuli, wnukom:  Grzegorzowi i Izabeli z mężem Andrzejem i prawnukami Kasią i Wiktorią.


Śp.  Marta ROSKOSZ (zd. Pinocy)

Urodziła się 22 marca 1907 roku w Łukowie Śląskim. Była córką Józefa i Otylii zd. Dworowy. Mieszkała w Łukowie, przy ul. Dworskiej 10. Zmarła 7 marca 2009 roku. Pogrzeb odbył się we wtorek, 10 marca. Przeżyła blisko 102 lata.
Msza św. 3 O-dniowa zostanie odprawiona 7 kwietnia o g. 17.00.

Wyrazy współczucia składamy: synowej Gertrudzie, wnuczce Otylii z mężem Janem, wnukowi Jerzemu z żoną Heleną, prawnuczce Bernadecie, synowej Dorocie, wnukowi Januszowi z żoną Lucyną, wnuczkom: Renacie z mężem Witoldem, Weronice z mężem Tadeuszem, Kornelii z mężem Ernestem; prawnukom z rodzinami.


Śp.   Tadeusz GEMBALCZYK

Urodził się 8 grudnia 1954 roku w Gaszowicach. Mieszkał w Łukowie Śląskim przy ul. Wolności 34. Pan Bóg powołał go do siebie 21 marca 2009 roku. Przeżył 54 lata. Pogrzeb odbył się w uroczystość Zwiastowania Pańskiego, 25 marca.

Wyrazy współczucia składamy: żonie Danucie, córce Joannie z mężem Krzysztofem, synom:
Wiesławowi z żoną Izabelą, Leszkowi z żoną Beatą, Jarosławowi i Hannie; wnukom: Mateuszowi, Marzenie, Łukaszowi i Małgosi; bratu, siostrom, szwagierce i szwagrom z rodzinami.

do spisu treści