RZYMSKOKATOLICKA PARAFIA NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY
KRÓLOWEJ POLSKI w CZERNICY
__________________________________________________________________________________________________________________

Artykuły archiwalne Znaku Pokoju  -  129/2011  /  maj

 

Kliknij w miniaturę okładki, aby przejść do dużego formatu


Spis streści:

- Testament Jana Pawła II

- Wielkanoc
- Dwa rzeczowe dowody Zmartwychwstania
- SP Czernica mistrzem Rejonu
- Wielkie zmiany w naszym przedszkolu

- Wielka wiara
- 26 maja - Dzień Matki
- Redemptor Hominis
- Co nowego w naszych wioskach
- Wystawa W oknie
- Dzień Śląski
- Tajemnica szczęścia
 

 

Testament Jana Pawła II

  Złożyli Ci – gdyś zasnął – dłonie
wpatrzeni w sedia gestatoria,
a tyś już był po tamtej stronie,
gdzie Bóg i wieczysta euforia.

Zawsze Ci nieba było mało,
więc gdyś ogarniał je swą szatą,
to krok się mylił kardynałom
i ręce trzęsły się prałatom.

Świat klaskał Ci i słuchał bacznie,
wszak sam Duch Święty w Tobie szumiał.
Od dzisiaj może myśleć zacznie,
by pojąć, czego nie rozumiał.

Zatrzymał się na Orlej Perci,
bo wciąż w nim gra anielska lutnia,
zdumiony majestatem śmierci,
więc zaniemówił i posmutniał.

(...)

Twa łódź po świętych płynie fiordach.
Wiesz jak smakuje dźwięk kobaltu,
Dałeś testament: Sursum corda,
Porta coeli. Duc in altum.

M.S.H

do spisu treści

 


 

Wielkanoc

Wzrusza mnie zawsze bardzo to, że Pan Jezus w poranek zmartwychwstania powiedział do kobiet: „Witajcie...”
Słowo to zawiera wielkanocną radość i przekonanie, że można spotkać kogoś nie tylko za życia, ale i po śmierci, w życiu pełniejszym niż poprzednie. Można spotkać na nowo i uradować się widząc kogoś nie umarłego, ale zmartwychwstałego. Trzeba umieć witać wszystko, co nowe. „Nowym” mogą być codzienne zmartwienia, cierpienia, choroba nawet śmierć. Każde „nowe” przychodzi od Boga. Przyjmujmy je z radością.

do spisu treści

 


 

Dwa rzeczowe dowody Zmartwychwstania

Według tradycji żydowskiej, aby dowieść czegoś przed sądem, trzeba było przedstawić dwóch świadków. I tu właśnie mamy dwóch świadków - Jana i Piotra, ale też dwa dowody - dwa kawałki płótna: Całun Turyński i Oblicze z Manoppello. Są to zatem dwa rzeczowe dowody Zmartwychwstania.
Klaus Berger, jeden z najlepszych współczesnych biblistów niemieckich, profesor teologii Nowego Testamentu na Wydziale Teologii Ewangelickiej uniwersytetu w Heidelbergu, napisał w niemieckim wydaniu tygodnika informacyjnego Focus, że "obraz twarzy Jezusa z Manoppello jest pierwszą stroną Ewangelii. Ewangelia jest tekstem, a poprzedza go ten właśnie obraz Zmartwychwstania ( ... ). Według tradycji żydowskiej, aby dowieść czegoś przed sądem, trzeba było przedstawić dwóch świadków. I tu właśnie mamy dwóch świadków - Jana i Piotra, ale też dwa dowody - dwa kawałki płótna: Całun Turyński i Oblicze z Manoppello. Są to zatem dwa rzeczowe dowody Zmartwychwstania. Zmartwychwstanie jest faktem, nie jest to teologiczna metafora. Zmartwychwstanie jest rzeczywistością. I o tym mówi ów obraz z Manoppello".
Po zdjęciu z krzyża ciało Jezusa zostało najpierw całe zawinięte w ponad czterometrowy lniany całun. Uczyniono tak, aby zgodnie z żydowskim zwyczajem nie dotykać martwego ciała gołymi rękami i nie rozlewać krwi. Następnie owinięto i obwiązano znajdujące się w całunie ciało szerokim płótnem, zawiązywanym na krzyż, obficie wylewając przy tym na zewnątrz i do wewnątrz różne oleje oraz wonności. Dopiero tak całkowicie zawinięte i obwiązane jak kokon ciało Jezusa złożono do grobu i tam na Jego głowie została położona drogocenna chusta z bisioru (Całun z Manoppello).

"Ujrzał i uwierzył" (J 20,8)
Kiedy pierwszego dnia po szabacie (w niedzielę), wczesnym rankiem, apostołowie dowiedzieli się od Marii Magdaleny o zniknięciu z grobu ciała Jezusa, Piotr i Jan natychmiast tam pobiegli. Dla św. Jana widok grobu z samymi płótnami, w które zawinięto po śmierci ciało Jezusa, był wystarczająco przekonywającym znakiem wskazującym na zmartwychwstanie. Płótna były nienaruszone, zawinięte tak, jak po złożeniu do grobu, ale puste, bez ciała Jezusa. Zdumiony apostoł zrozumiał, że skoro płótna były nierozwiązane, a więc nikt ciała z nich nie wyjmował, wobec tego musiało ono przeniknąć przez całun. To był główny powód, dlaczego "ujrzał i uwierzył" (J 20, 8), że Jezus zmartwychwstał.
Ciało Jezusa było zawinięte w lnianą tkaninę o długości 4 m 36 cm i szerokości 1 m 10 cm. Ten grobowy całun, który owijał całe ciało Jezusa, jedną połową od spodu, a drugą z wierzchu, zachował się do naszych czasów i przechowywany jest w Turynie we Włoszech. Jezus zostawił na nim wstrząsające odbicie całego swojego martwego ciała oraz odbicie swej twarzy na welonie z bisioru, który leżał na całunie w miejscu twarzy.

Milczący świadek Śmierci i Zmartwychwstania

Ojciec Święty Jan Paweł II, powołując się na wieloletnie wszechstronne badania naukowe z różnych dziedzin wiedzy, powiedział: "Przyjmując argumenty wielu uczonych, święty Całun Turyński jest szczególnym świadkiem Paschy: Męki, Śmierci i Zmartwychwstania. Świadek milczący, lecz jednocześnie zaskakująco wymowny! (Turyn, 13.04.1980). Dla człowieka wierzącego istotne jest przede wszystkim to, że Całun to zwierciadło Ewangelii ( ... ). Każdy człowiek wrażliwy, kontemplując go, doznaje wewnętrznego poruszenia i wstrząsu. Całun jest znakiem naprawdę niezwykłym, odsyłającym do Jezusa, prawdziwego Słowa Ojca, i wzywającym człowieka, by naśladował w życiu przykład Tego, który oddał za nas samego siebie" (Turyn, 24.05.1998).

Na Całunie Turyńskim utrwalone jest niezwykle precyzyjne, w negatywie fotograficznym, trójwymiarowe odbicie martwego ciała Jezusa. Natomiast liczne plamy krwi grupy AB są w pozytywie. Wizerunek Ukrzyżowanego na Całunie jest anatomicznie perfekcyjny, są tam widoczne rany spowodowane biczowaniem, koronowaniem cierniem, niesieniem krzyża itd. Współczesna nauka nie jest w stanie odtworzyć tego typu odbicia. Badania naukowe mówią, że obraz na Całunie powstał na skutek wybuchu nieznanej energii od wewnątrz, co spowodowało "przypalenie" powierzchni włókien w przezroczystym żółtym kolorze. Odbicie jest niezmywalne, nie "można go niczym wywabić. Eksperci medycyny sądowej, opierając się na znajomości procesu krzepnięcia krwi, twierdzą, że ciało Jezusa zostało zawinięte w Całun po dwóch i pół godzinach od śmierci i pozostało w nim nie dłużej niż 36 godzin, gdyż nie pozostawiło żadnych śladów pośmiertnego rozkładu. Co więcej, na Całunie widać nie naruszone skrzepy krwi i nie ma śladów odrywania płótna od ciała, a więc z całą pewnością nikt ciała Pana Jezusa z Całunu nie wyjmował. W jaki więc sposób przeniknęło ono przez lnianą tkaninę, nie naruszając jej struktury? Skąd pochodziło promieniowanie, które spowodowało utrwalenie Wizerunku  na Całunie?
Całun i Boskie Oblicze z Manoppello są niewątpliwie największymi cudami na świecie, gdyż z punktu widzenia nauki obrazy te w ogóle nie mają prawa istnieć.

Cudowny zapis procesu Zmartwychwstania
Wizerunek twarzy na Chuście z Manoppello oraz odbicie przodu i tyłu martwego ciała na Całunie Turyńskim nie zaistniały na skutek bezpośredniego kontaktu ciała z płótnem, ale dzięki cudownej Bożej interwencji w trakcie zmartwychwstania Chrystusa. Otrzymaliśmy cudowny zapis kolejnych etapów uwielbiania Chrystusowego człowieczeństwa. Na Całunie Turyńskim został utrwalony obraz jeszcze martwego ciała Jezusa, ale już w momencie rozpoczynającego się procesu Jego uwielbiania. Ciało już zaczęło emanować tajemniczą energię, która z niezwykłą precyzją spowodowała utrwalenie się na płótnie wizerunku całego ciała w fotograficznym negatywie.
Natomiast na Chuście z Manoppello został utrwalony wygląd twarzy już żyjącego Jezusa w fotograficznym pozytywie, ale jeszcze przed zakończeniem procesu Jego uwielbiania, ponieważ widać na twarzy ślady ran i opuchnięć. Kiedy po raz pierwszy widzi się Oblicze z Manoppello, może się zrodzić uczucie zawodu, gdyż nie jest Ono tak piękne, jak byśmy tego oczekiwali. Trzeba mieć jednak świadomość, że jest to Twarz Jezusa zmartwychwstającego, a więc jeszcze nie w pełni uwielbionego. Piękno zmartwychwstałego Jezusa nieskończenie przekracza wszelkie nasze wyobrażenia. Będziemy Go mogli oglądać i w pełni się Nim cieszyć dopiero w niebie. Oblicze z Manoppello jest twarzą zmartwychwstającego Chrystusa, w momencie Jego przechodzenia ze śmierci do życia. Dokonywało się wtedy całkowite przeobrażanie zmaltretowanego w męce i śmierci na krzyżu ciała Jezusa, który dobrowolnie został "przebity za nasze grzechy, zdruzgotany za nasze winy (00')' Nie miał On wdzięku ani też blasku, aby na Niego patrzeć, ani wyglądu, by się nam podobał. Wzgardzony i odepchnięty przez ludzi (00') jak ktoś, przed kim się twarze zakrywa, wzgardzony tak, iż mieliśmy Go za nic" (Iz 53, 5.2b-4). Twarz z Manoppello jest obliczem zmartwychwstającego Chrystusa, ale jeszcze ze śladami męki, a więc w procesie uwielbiania, całkowitego przeobrażania, "przyodziewania się tego, co zniszczalne, w niezniszczalność, tego, co śmiertelne, w nieśmiertelność" (por. 1 Kor 15, 53).

Boskie Oblicze z Manoppello sprawia wrażenie, jakby zostało namalowane światłem; zmienia swój wyraz w zależności od kąta, pod którym się na nie patrzy, i od rodzaju oświetlenia. Tylko w świetle słonecznym nabiera pełnego wyrazu i piękna. Najstarsza nazwa obrazu z Manoppello to acheiropoietos, wskazująca na fakt, że nie został on namalowany ludzką ręką, a więc że jest dziełem samego Boga. Oblicze z Manoppello ukazuje prawdziwe Oblicze wcielonego Boga, który zostawił nam czytelny obraz prawdy o swoim Wcieleniu, Śmierci i Zmartwychwstaniu. Przez ten obraz jednoznacznie potwierdził, że rzeczywiście stał się prawdziwym człowiekiem, że wziął na siebie wszystkie nasze cierpienia i grzechy, że prawdziwie umarł i zmartwychwstał, aby nas uwolnić od grzechu i śmierci oraz doprowadzić do pełni szczęścia w niebie.
Boskie Oblicze z Manoppello jest rzeczywiście niezwykłą relikwią zmartwychwstającego Pana. Jej największym zadaniem jest wskazywanie nam wszystkim na rzeczywistą obecność Osoby Zmartwychwstałego w tajemnicy Eucharystii. "Eucharystyczna Hostia jest »chlebem całunowym«, w którym ukrywa się Bóg" - pisał św. Tomasz z Akwinu. Eucharystia jest naszym największym skarbem, gdyż jest to sam Jezus, który pragnie się dzielić z nami swoim zmartwychwstałym życiem oraz uzdrawiać wszystkie nasze choroby ducha i ciała. Tak mówił Pan Jezus św. Faustynie: "Pragnę jednoczyć się z duszami ludzkimi; rozkoszą moją jest łączyć się z duszami. Wiedz o tym, córko moja: kiedy przychodzę w Komunii św. do serca ludzkiego, mam ręce pełne łask wszelkich i pragnę je oddać duszy, ale dusze nawet nie zwracają uwagi na Mnie, pozostawiają Mnie samego, a zajmują się czymś innym. O, jak mi smutno, że dusze nie poznały miłości. Obchodzą się ze Mną jak z czymś martwym" (Dz. 1385).
Wizerunek Oblicza Jezusa na Całunie Turyńskim, na Chuście z Manoppello i przede wszystkim w eucharystycznej Hostii zaprasza nas wszystkich do codziennej wytrwałej modlitwy i adoracji. Jednak "do pełnej kontemplacji oblicza Pańskiego - pisze Jan Paweł II - nie możemy dojść o własnych siłach, ale jedynie poddając się prowadzeniu łaski. Tylko doświadczenie milczenia i modlitwy stwarza odpowiednie podłoże, na którym może dojrzeć i rozwinąć się bardziej prawdziwe, adekwatne i spójne poznanie tajemnicy, najwznioślej wyrażonej w dobitnych słowach ewangelisty Jana: »A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy« (J 1,14)" (list apostolski Novo millennio ineunte).
Dając nam swój wizerunek na Całunie Turyńskim i odbicie swojej twarzy na Całunie z Manoppello, Chrystus wzywa nas wszystkich do nawrócenia, do nawiązania z Nim osobistego kontaktu w sakramentach pokuty i Eucharystii, w codziennej, wytrwałej modlitwie oraz w życiu zgodnym z Dekalogiem i zasadami Ewangelii. Zmartwychwstały Chrystus apeluje do nas: "Niechaj się nie lęka zbliżyć do mnie dusza słaba, grzeszna, a choćby miała więcej grzechów niż piasku na ziemi, utonie wszystko w otchłani miłosierdzia mojego" (Dz. 1059); "Wystarczy przystąpić do stóp zastępcy mojego i wyznać mu nędzę swoją, a cud miłosierdzia Bożego okaże się w całej pełni. Choćby dusza była jak trup rozkładający się i choćby po ludzku już nie było wskrzeszenia i wszystko już stracone, nie tak jest po Bożemu, cud miłosierdzia Bożego wskrzesza tę duszę w całej pełni" (Dz. 1448).

ks. Mieczysław P.

do spisu treści

 


 

SP Czernica mistrzem Rejonu

Taki właśnie tytuł i awans do kolejnego etapu rozgrywek wywalczyli w Piotrowicach Wielkich chłopcy z SP w Czernicy. Zawody odbyły się 8 kwietnia br. Przystąpili do nich mistrzowie rozgrywek powiatowych: drużyny SP Piotrowice oraz SP Kuźnia Raciborska. System gry „każdy z każdym” wyłonił zwycięzców. Młodzi szczypiorniści z Czernicy pokonali Kuźnię 13:9 oraz Piotrowice 13:5. Wszystkie drużyny reprezentowały wysoki poziom gry, za co otrzymały pochwałę i uznanie pani Dyrektor, która wręczyła na zakończenie sportowe puchary i dyplomy. Wspaniałą postawę swoich zawodników doceniła również nauczycielka w-f Zenobia Mrozek, która z wielką radością przyjęła kolejny sukces wychowanków. W skład drużyny weszli: Paweł Kowalski, Radosław Olszyna, Łukasz Krakowczyk, Łukasz Wieczorek, Adrian Folmert, Jakub Kozłowski, Adam Wita, Marcin Tlon, Mateusz Gembalczyk, Kamil Górecki, Dawid Appel, Kamil Majer, Paweł Janosz, Dawid Hadam, Adrian Płaza.

Półfinał woj. odbył się 14.04.11r. w Rydułtowach. Niestety tym razem los nie sprzyjał chłopakom z Czernicy. Na tym bardzo wysokim etapie rozgrywek musieli stawić czoła szkołom miejskim. Obowiązywał system pucharowy, stąd też porażka z SP Czechowice Dziedzice 14:12 uniemożliwiła grę w finale. Z SP Żory piłkarze poradzili sobie bez większych problemów i wygrali 21:11.

Wyniki końcowe:
I miejsce SP Czechowice Dziedzice awans do finałów woj.
II miejsce SP nr 1 w Rydułtowach, III miejsce SP Czernica, IV miejsce SP Żory.

Podsumowując międzyszkolny turniej rozgrywek w piłkę ręczną należy podkreślić, że uczniowie małej czernickiej podstawówki uplasowali się na bardzo wysokim VI miejscu w woj. śląskim.

 



 

do spisu treści

 


 

Wielkie zmiany w naszym przedszkolu

W ramach funduszy pozyskanych z unijnego programu Kapitał Ludzki po nazwą „Zapraszamy do przedszkola” w naszej placówce uruchomiono nowy oddział dla dzieci nieobjętych dotychczas opieką przedszkolną z powiatów rybnickiego, wodzisławskiego i raciborskiego.
Z pozyskanych środków wyremontowano salę, którą zajmował klub kolarski. Wymieniono okna, grzejniki, położono panele, pomalowano ściany, zakupiono meble. Ze środków budżetowych wyremontowano oświetlenie. Sprawne wykonanie prac zawdzięczamy pracownikom Zakładu Komunalnego w Gaszowicach oraz zaangażowaniu wolontariuszy. Pomocy nie odmówiła firma Classen oraz właścicielka Sklepu Instalacyjnego Pani Jolanta Jarkiewicz.

Po generalnym remoncie sala spełnia wszystkie wymogi sali zajęciowej. Wyposażono ją w nowe pomoce dydaktyczne oraz atrakcyjne zabawki. 24 marca dzieci z nowej grupy pasowano na przedszkolaków. W uroczystości uczestniczyli także rodzice. Dzieci przedstawiły krótki program i otrzymały pamiątkowe dyplomy.
Grupa składa się z 18 dzieci w wieku 3 do 5 lat. Rodzice nie ponoszą żadnych kosztów za pobyt, wyżywienie i zajęcia dodatkowe swoich pociech. Opiekunkami grupy są Panie Katarzyna Pawlusek i Kamila Rutkowska.
Ze środków programu korzystają także pozostali przedszkolacy. Między innymi wydłużono czas pracy placówki od 6.30 do 17.00. Dwa razy w tygodniu odbywają się zajęcia z rytmiki i języka angielskiego. Są to zajęcia dodatkowe i nieodpłatne. Ponadto przedszkole zatrudnia logopedę i psychologa. W wyznaczonych terminach specjaliści udzielają porad, prowadzą badania i terapię. Obecnie wszystkie dzieci biorą udział w warsztatach telewizyjnych prowadzonych przez pracowników TVP 3 Sabinę Dyla i Adriana Grada .

Ze środków budżetowych i unijnych rozpoczęto remont łazienki, która będzie służyła grupom młodszym. Więcej o placówce i realizowanym programie można dowiedzieć się na festynie przedszkolnym organizowanym na boisku w Łukowie Śl. 15 maja od godz. 15.00. Zapewniamy wspaniałą zabawę i liczne atrakcje.

 

Małgorzata Mizyn

do spisu treści

 


 

Wielka wiara

Jaka jest nasza wiara?
Czy często o tym myślimy?

Ostatnio obejrzałem piękny film produkcji francuskiej “Ludzie Boga” Xaviera Beauvois. Film oparty jest na prawdziwych wydarzeniach rozgrywających się w Algerii w latach 1992-96. Opowiada on historię grupy zakonników z małej wioski na tle zamieszek religijnych. Zakonnicy mają do wyboru dwa rozwiązania: wrócić do rodzinnej Francji lub pozostać na miejscu wraz z ludnością, której pomagają. O tym co wybiorą niech przekonają się widzowie, którzy zobaczą ten film.

Jego dodatkowym atutem są wspaniałe, nieraz surowe zdjęcia Caroline Champatier oraz wspaniała gra aktorów, a szczególnie Lamberta Wilsona w roli brata Christiana, który stoi na czele tego małego zgromadzenia. Moim zdaniem film zasłużył na te nagrody, które otrzymał, a są to między innymi: Grand Prix Festiwalu Filmowego w Cannes 2010, Nagroda Francuskiej Akademii Sztuki i Techniki Filmowej Cezar 2011, Nagroda Jury Ekumenicznego, Nagroda Ministra Edukacji Narodowej.

W tym filmie urzekła mnie również głęboka wiara zakonników w moc Boga. Warto wybrać się na ten film i przekonać jaka jest NASZA WIARA.

Bogdan Gunia


do spisu treści

 


 

26 maja - Dzień Matki

Wszystkim naszym kochanym i wspaniałym Mamom z okazji ich święta
życzymy

piękna ciszy, glorii światła słonecznego, siły płomienia, potęgi wody,
słodyczy powietrza, zachwytu życiem, miłości bliskich, wierności przyjaciół...

Redakcja

do spisu treści

 


 

Redemptor Hominis

Dzisiaj się rodzi
w mroku szalonym
jutrzenka czysta:
oto przychodzi
sam Bóg wcielony,
który Zmartwychwstał !

Nad ludzkie żale
chorągiew biała
i pieśń paradna –
pod Jeruzalem
skała zwietrzała,
jak mgła bezradna –

Ten cud nad cuda:
z prochu do chwały...
Komu się śniło ?
Duch – twórcza gruda,
Dom doskonały
I wieczna Miłość.

 

Świątecznej radości
płynącej z ogromu
 Bożej Miłości
i Tajemnicy Paschy
życzy Redakcja


do spisu treści

 


 

Co nowego w naszych wioskach?

Wędrując po Czernicy i Łukowie, to tak naprawdę nie wiemy, gdzie jedna wioska się zaczyna, a druga kończy. Stanowimy jedną parafię, mamy wspólną szkołę, przedszkole, bibliotekę, ośrodek zdrowia, aptekę, agencję pocztową oraz formacje religijne, działające przy naszym kościele i naszą parafialną gazetkę „ Znak Pokoju”.

Toteż wraz z sołtysem Łukowa Śląskiego i naszymi Radami Sołeckimi, za zgodą naszego ks. Proboszcza oraz zespołu redakcyjnego na łamach naszego pisma, w zależności od potrzeb, będziemy informować naszą społeczność o sprawach ważnych i tych mniej ważnych, o problemach i wydarzeniach, dotyczących naszych sołectw, tych wspólnych, jak i tych, które dotyczą tylko Łukowa Śląskiego lub tylko Czernicy. Aby móc korzystać z rad, opinii i informacji o problemach naszych sołectw, aby usprawnić kontakt pomiędzy nami, a naszymi mieszkańcami, za zgodą ks. Proboszcza, prosimy Szanowni Mieszkańcy o pisemne składanie swoich uwag do naszej kościelnej „ skrzynki kontaktowej” . W zależności od charakteru składanych uwag, będziemy się starali na nie odpowiadać. Odpowiedzi będziemy udzielać na łamach naszego pisma oraz indywidualnie. Jednocześnie informujemy, że rozpatrywane będą tylko te rady, wnioski i opinie, które opatrzone będą wyraźnym adresem kontaktowym i podpisem. Zachęcamy również do czytania Informatora Gminnego i do korzystania ze strony internetowej Urzędu Gminy

Wspólne sprawy Czernicy i Łukowa Śląskiego:

1. Gminny Turniej Sołectw – Łuków Śląski 2011
5 czerwca 2011 r. nasz Wójt p. Andrzej Kowalczyk organizuje coroczny Turniej Sołectw. Jedną z konkurencji turnieju będzie sołeckie zbieranie zakrętek z plastikowych butelek, które będą ważone i konkurencje wygra to sołectwo, które w przeliczeniu na jednego mieszkańca wagowo uzbiera najwięcej. W związku z tym już teraz prosimy mieszkańców Czernicy i Łukowa Śląskiego o zbieranie w swoich domach takich zakrętek . O sposobie ich odbioru poinformujemy w późniejszym terminie.
2. Numeracja domostw i bezpieczeństwo publiczne.
2.1. Numeracja domów.
W naszych sołectwach są domy, posesje na których z różnych powodów nie są zamontowane przynależne im numery. W związku z czym zwracamy się do ich właścicieli z prośbą o uzupełnienie tego braku. Równocześnie pozwolimy sobie nadmienić, że oznakowanie domu-posesji przynależnym numerem, nadanym przez Gminę jest wymagane prawem.
2.2. Bezpieczeństwo publiczne
2.2.1. Policja
Podajemy numer telefonu Komisariatu Policji w Gaszowicach: 32/4391810. Dzielnicowym na nasze sołectwa jest mł. aspirant p. Andrzej Smolarski, który swoje dyżury pełni w Komisariacie Policji w Gaszowicach w środy w godzinach od 1800 -2000 oraz w czwartki w godzinach od 900 - 1100.
2.2.2. Straż Pożarna- bezpieczeństwo pożarowe, zagrożenia wodne, anomalie pogodowe.

W w/w przypadkach wymagających pomocy lub interwencji naszych strażaków prosimy dzwonić pod numery telefonów:
Łuków Śląski – 501306299
Czernica 32/ 4305431

Janusz Milion- sołtys Czernicy
Witold Czerny- sołtys Łukowa Śląskiego


do spisu treści

 


 

Wystawa "W oknie"

Biblioteka w Czernicy zaprasza na wystawę fotograficzną
p. Jerzego Kawuloka pt. " W oknie".

do spisu treści

 


 

Dzień Śląski

W czernickiej szkole odbył się 18 marca br. doroczny Dzień Śląski. Tym razem obchodziliśmy go we własnym gronie. Atrakcji było sporo, bo można było zjeść wodzionkę (samodzielnie przez uczniów przygotowaną) i obejrzeć pokaz mody śląskiej na wiosnę, a także zobaczyć lubianą przez dzieci i dorosłych baśń „Opowieści z Narnii” w wersji gwarowej „Bojki z Narnii”. W zaprezentowanym przez kółko teatralne przedstawieniu czwórka dzieci: Luca, Pioter, Zuzka i Mundek musieli pokonać Bioło Heksa, z którą lew Aslan „mioł zożyra”. W kulminacyjnym momencie bitwy walczyli Cwerg (Skrzat), Wilk i Bioło Heksa przeciwko dzieciom oraz Aslanowi i niewiele brakowało, aby się Mundek „wykopyrtnył”. Udało się jednak uratować Narnię oraz fauna Kobyloka (Pana Tumnusa) i przyszła wiosna.

Oprócz przedstawienia i pokazu mody podczas apelu można było posłuchać śląskich pieśniczek wykonywanych przez dzieci ze szkolnych kółek: instrumentalnego i wokalnego.

Tego dnia obchodziliśmy także Święto Wiosny, zatem nie zabrakło barwnych i radosnych występów tanecznych w układach ze wstążkami i pomponami, przygotowanymi przez dziewczynki z klas IV i V.

Na zakończenie tego miłego (zwłaszcza dla uczniów!) dnia spaliliśmy marzannę i wszyscy radośnie klaskali, kiedy płonęła jej kukła, zwiastując rychłe przybycie wiosny i nareszcie cieplejszą aurę.

A. Tkocz

 

 
 
 


do spisu treści

 


 

Tajemnica szczęścia

Pewien młodzieniec zapytał najmądrzejszego z ludzi o tajemnicę szczęścia. Mędrzec poradził młodzieńcowi, by obszedł pałac i powrócił po dwóch godzinach. Proszę cię jedynie o jedno - powiedział mędrzec, wręczając mu łyżeczkę, na której umieścił dwie krople oliwy. W czasie wędrówki nieś tę łyżeczkę tak, by nie wylała się oliwa.

Po dwóch godzinach młodzieniec wrócił i mędrzec zapytał go: Czy widziałeś wspaniale ogrody? Czy zauważyłeś piękne pergaminy? Młodzieniec ze wstydem wyznał, że nie widział niczego. Troszczył się jedynie o to, by nie wylać kropel oliwy.

Wróć i spójrz na cuda mego świata - powiedział mędrzec. Młodzieniec wziął łyżeczkę i znów zaczął wędrówkę, ale tym razem obserwował wszystkie dzieła sztuki. Zobaczył też ogrody, góry i kwiaty. Powrócił do mędrca i szczegółowo zdał sprawę z tego, co widział.

Gdzie są te dwie krople oliwy, które ci powierzyłem? - spytał mędrzec. Spojrzawszy na łyżeczkę, chłopak zauważył, że ich nie ma. Oto jedyna rada, jaką mogę ci dać, powiedział mędrzec: Tajemnica szczęścia tkwi w dostrzeganiu wszystkich cudów świata, przy jednoczesnej dbałości o dwie krople oliwy na łyżeczce.

Bruno Ferrero

do spisu treści