RZYMSKOKATOLICKA PARAFIA NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY
KRÓLOWEJ POLSKI w CZERNICY
__________________________________________________________________________________________________________________

Artykuły archiwalne Znaku Pokoju  -  131/2011  /  lipiec - sierpień

 

Kliknij w miniaturę okładki, aby przejść do dużego formatu


Spis streści:

- Życzenia dla ks. jubilata

- 50 lat w służbie Bogu
- Podziękowanie ks. Ryszarda
- Ciebie, kapłanie
- 1 Komunia święta
- Podziękowanie rodziców dzieci komunijnych
- Słuchać Pana

- Odnowiona kaplica
- To były podziękowania...
- Podziękowanie za koncert
- Wspomnienia dzieci komunijnych
- Nekrologi
 

 

Życzenia dla ks. jubilata

do spisu treści

 


 

50 lat w służbie Bogu

UKs Ryszard Lapczyk - emerytowany proboszcz parafii Czernica,urodził się 4.02.1936 roku w Kobielicach koło Pszczyny. Mając 25-lat z rąk ks. bpa Herberta Bednorza przyjął święcenia kapłańskie w katedrze Chrystusa Króla w Katowicach 25 czerwca 1961 roku.
Chrzest, pierwsza komunia św., bierzmowanie oraz uroczystość prymicyjna odbyły się w Brzeźcach w kościele pw. M.B. Szkaplerznej. Jako mały chłopiec, a później młodzieniec interesował się modlitwą, śpiewem liturgicznym oraz katechezą. Pracując na roli odmawiał różaniec święty i inne modlitwy religijne dla zwykłego wypełnienia czasu. Chętnie przysłuchiwał się też godzinkom śpiewanym w kościele parafialnym. Dom księdza Lapczyka był domem otwartym dla każdego przybyłego gościa. Panowała w nim atmosfera spokoju, miłości bliźniego oraz ogromna wrażliwości na ludzką biedę. Od najmłodszych lat stykał się z pomocą charytatywną. Czynniki te miały istotny wpływ na jego dalsze decyzje życiowe.

Po zdaniu matury w roku 1955 rozpoczął naukę w Seminarium wstępnym w Tarnowskich Górach. Tam mógł bardziej poznać i zagłębić się w tajniki modlitwy. Szkoła średnia nie dysponowała tak szerokim programem nauczania w tym zakresie. Myśl o powołaniu dojrzała. W roku 1956 ks. Ryszard wstąpił do Seminarium w Krakowie. Należał do grona studentów, którzy uczestniczyli w wykładach teologii moralnej - pryncypia u ks. dr. Karola Wojtyły - obecnie błogosławionego Jana Pawła II. Uwieńczeniem wytężonej pracy w Seminarium były święcenia kapłańskie. Rozpoczęła się 50 letnia służba dla kościoła.

Najpierw praca w charakterze wikariusza, przez kolejne 16 lat, od roku 1961 do 1977. Służył w kościele w Brzozowicach-Kamieniu, Rudzie Śląskiej-Bielszowicach, Godowie, Mysłowicach, Katowicach-Giszowcu oraz Chorzowie. W roku 1977 otrzymał dekret i został proboszczem w kościele pw. św. Wawrzyńca w Bielowicku. W tej malowniczej miejscowości był proboszczem przez 10 lat. W roku 1987 ks. Ryszard otrzymał przeniesienie do Czernicy. Zastąpił ówczesnego proboszcza ks. Jana Kapołkę, przechodzącego na emeryturę. 23 sierpnia nastąpiło uroczyste powitanie ks. Ryszarda w Kościele p.w. NMP Królowej Polski. Jako proboszcz był z nami przez 15 lat. W jego pracy duszpasterskiej w naszej parafii pomagali mu diakoni i młodzi księża. Pierwszym diakonem był ks. Krzysztof Winkler, natomiast wikarym ks. Marian Tatura. Młodzi księża byli ożywieniem dla parafii. Budzili nowego ducha religijnego. Wprowadzali nowoczesność. Pozostawili po sobie wiele miłych wspomnień w pamięci ks Ryszarda.

Czas jednak płynie i nie sposób go zatrzymać. Nadchodzi czas emerytury. 29 lipca 2002 roku, pożegnaliśmy ks. Ryszarda Lapczyka, kiedy udał się na zasłużoną emeryturę i zamieszkał w Pszowie, u stóp Matki Boskiej Uśmiechniętej. Emerytura zwalnia księdza od obowiązków parafialnych. Nadal jednak jest kapłanem i o ile zdrowie mu pozwala, może kontynuować swoją dalszą posługę duszpasterską.

Ponieważ nasz drogi jubilat cieszył się dobrym zdrowiem i sprawnością fizyczną, dlatego też ochoczo włączył się w prace duszpasterskie w kościele w Pszowie. Jak tylko czas mu pozwala, z radością odwiedzał czernickie strony. Sprawował dla nas msze św., odwiedzał zaprzyjaźnionych parafian. I tak do roku 2006, kiedy to na prośbę obecnego proboszcza ks. Eugeniusza Twardocha ponownie zamieszkał na probostwie w Czernicy. Jak sam mówi, propozycja powrotu do Czernicy była niespodziewanym zaskoczeniem po kilku samotnie przeżytych latach w mieszkaniu, w bloku. Probostwo i kościół tonące w pięknej, soczystej zieleni z iście rodzinną atmosferą oraz serdeczność parafian są dla ks. Ryszarda, wymodloną nagrodą za wieloletnią służbę kościołowi. Powrót do Czernicy zaowocował nie tylko bliskością i serdecznością ludzi, ale także nowoczesnym spojrzeniem na życie i świat.

Ks. Eugeniusz wprowadził ks. Ryszarda w tajniki nowoczesnych technik komunikowania się i pozyskiwania danych. Nasz jubilat z łatwością obsługuje komputer oraz korzysta z internetu. Jak sam przyznaje, nabyte umiejętności pozwalają oszczędzać czas, pieniądze i szerzej spoglądać na świat. Prócz nowoczesnych zdobyczy techniki, ks. Ryszard pozostaje dalej wierny słowu drukowanemu. Chętnie sięga po dobrą, wartościową książkę. Nie stroni od sportu. Będąc u rodziny jeździ na rowerze i spaceruje po Beskidzie Śląskim.

Z okazji Złotego Jubileuszu Kapłaństwa, życzymy ks. Ryszardowi, by pogoda ducha oraz sprawność fizyczna i umysłowa towarzyszyły mu zawsze i wszędzie. Aby na Swojej drodze spotykał tylko dobrych i życzliwych ludzi, a Chrystus Najwyższy Kapłan wciąż obdarzał go swoimi łaskami.


poniżej: wpis ks. profesora Karola Wojtyły w indeksie ks. Ryszarda

E.K.

do spisu treści

 


 

Podziękowanie ks. Ryszarda
z okazji złotego jubileuszu kapłaństwa, wygłoszone w czasie Mszy Świętej w Czernicy 26 czerwca 2011 roku.

Chwała Panu za Was tu wszystkich zgromadzonych.

Chwała Panu za kapłanów, którzyście ze mną
trzymali kapłańskie ręce
wyciągnięte nad darami chleba i wina,
prosząc Boga, by je uświęcił mocą Ducha Świętego,
aby się stały Ciałem i Krwią Chrystusa.
Za to niech Bogu będą dzięki!

Chwała Panu
za moją Rodzinę i Krewnych, za zgromadzoną Rodzinę parafialną,
za komunię z Chrystusem w modlitwie i Eucharystii.
I za to niech Bogu będą dzięki!

Chwała Panu
za składających życzenia; zespoły parafialne:
liturgiczny i kościelny, modlitewny, charytatywny, duszpasterski, katechetyczny.

Dziękuję:
Władzom Urzędu Gminy Gaszowice,
służbie zdrowia Servimed, nauczycielstwu szkoły,
pocztom sztandarowym, parafianom z Bielowicka.
Słowa Waszych życzeń ukierunkowane są
ku przyszłości mojego życia,
przyjmuję je z radością i proszę Pana Jezusa,
by życzenia te pobłogosławił, by owocowały
w dalszym kapłańskim moim życiu.
I za to, niech Bogu będą dzięki!

Chwała Panu
za służbę liturgiczną: organistów, lektorów, ministrantów, dziecięcy zespół wokalno-instrumentalny z rodziną Wita.

Za służbę kościelną, za dekorację kościoła i ołtarza żywymi kwiatami.
Niech Bogu będą dzięki!

Chwała Panu, że mogę w radości serca podziękować:
Ks. prałatowi Józefowi, dziekanowi, za odczytane słowa życzeń i błogosławieństwo naszych biskupów, za życzenia w imieniu księży, a także za życzliwość okazywaną mi w czasie zamieszkania przez cztery lata w bloku w Pszowie.
W Bazylice pszowskiej przy wizerunku Pani Uśmiechniętej, codziennie odprawiałem Mszę świętą i za to Bogu niech będą dzięki!
„O, Pszowska Pani, zbaw nas pięknem Twym”. (Ks. Jerzy Szymik)

Ks. prałatowi Franciszkowi
za homilię, życzenia, modlitwę i Eucharystię.

Ks. proboszczowi Eugeniuszowi Twardochowi,
za organizowanie uroczystości jubileuszowej, życzenia, modlitwę i Eucharystię oraz atmosferę życzliwości i pokoju na probostwie, gdzie już piąty rok mieszkam.

Również jego Matce pani Prysce za życzenia, modlitwę i udział we Mszy Świętej.

Niech ta uroczystość jubileuszowa
pobudza nas do ufnej modlitwy o dalsze powołania,
zgodnie ze słowami Jezusa „Proście Pana żniwa”.

ks. Ryszard
 

do spisu treści

 


 

Ciebie, kapłanie

Ciebie kapłanie zesłał nam Bóg,
Abyś z ciernistych wywiódł nas dróg,
Byś nas ochraniał od mocy złego
I zaprowadził wprost do Niego.

Gdzie tylko grzech się w sercach lęże,
Ty siejesz cnotę dobry księże.
Kiedy kiełkuje wiara niska,
To w Twoich oczach smutek błyska.

A gdzie przez łąki i przez pola
Idzie posępna straszna niedola,
Tam Ty z modlitwą, z łzą na twarzy
Zaraz na czujnej stoisz straży.

I grzesznik nawet czuje się wspaniale,
Gdy grzechy odpuszczasz w konfesjonale.
Zna Cię też ubogi i bogaty,
Bo wszędzie rozsiewasz dobra kwiaty.

Jednakże najlepiej znają Ciebie
Ci, co by chcieli zamieszkać w niebie,
Którzy to w ważnej życia chwili
Pamięć o modlitwie zatracili.

 

Ty ich na Bożą zawracasz drogę,
Ty im kierujesz błądzącą nogę,
Ty za nich wszystkich, Maryję prosisz,
Ty im do Boga myśli podnosisz.

Prawie pół wieku, tak to już oto
Zajęty jesteś świętą robotą.
Prawie pół wieku, tu na tej glebie,
Orzesz i siejesz lecz nie dla siebie.

Ileś już ślubów udzielił księże,
Pogrzebów odprawił całe oręże,
Ileś wyszkolił też ministrantów,
A ileś rozdał komunikantów?

Królowa Polski, patronka miła,
Tu do Czernicy Ciebie zwabiła.
Oddała nam Cię też Matka Boska,
Ta uśmiechnięta Pani Pszowska

My za to ufność do Ciebie żywimy,
O zdrowie Twoje Boga prosimy,
Bez Ciebie smutny byłby już świat
Księże kochany żyj nam sto lat !!!

Krystyna Mandrysz
 

do spisu treści

 


 

1 Komunia święta

12 czerwca w niedzielę Zesłania Ducha Świętego 25 dzieci przystąpiło po raz pierwszy do stołu Pańskiego. Przez cały rok z wielką gorliwością przygotowywały się do tej uroczystości, biorąc udział w nabożeństwach i mszach świętych oraz w katechezie w szkole i w salce parafialnej. Podczas popołudniowego nabożeństwa Eucharystycznego dzieci dziękowały Panu Jezusowi, a także księdzu proboszczowi Eugeniuszowi, księdzu Ryszardowi, katechetce, rodzicom, chrzestnym, babciom i dziadkom, rodzeństwu, wszystkim gościom i całej parafii za modlitwę i przykład wiary. Oprócz pamiątek dzieci otrzymały także chlebki, które zaniosły do domów, by podzielić się nimi z wszystkimi gośćmi. Wyrazem wdzięczności dzieci komunijnych i ich rodziców dla całej parafii było wyzłocenie puszki mszalnej.

We wtorek dzieci i ich rodzice złożyli ofiarę na misję w kwocie 1020 zł. W środę przyniosły bombonierki, aby dzieci z domu dziecka w Gorzyczkach mogły skosztować komunijnych słodkości. W piątek dzieci z rodzicami, księdzem i katechetką pielgrzymowały na Górę Świętej Anny.

Składam serdeczne podziękowanie wszystkim rodzicom za współpracę w przygotowaniu dzieci do I Spowiedzi i Komunii Świętej.
Dziękuję tym mamom, które zajmowały się organizacją wystroju i finansami. Dziękuję również ojcom za niesienie baldachimu i pracę przy kościele. Dziękuję też tym rodzicom, którzy podjęli się czytania podczas liturgii Słowa i wyrazili swoje podziękowanie za dar I Komunii przed wystawionym Najświętszym Sakramentem.

Katechetka E. Boczek
 

do spisu treści

 


 

Podziękowanie rodziców dzieci komunijnych

Rodzice dzieci, które w dniu 12.06.2011r. przystąpiły do Pierwszej Komunii Świętej pragną złożyć wyrazy podziękowania księdzu proboszczowi Eugeniuszowi Twardochowi, katechetce Pani Eugenii Boczek za przygotowanie dzieci do tego sakramentu, całej służbie liturgicznej, organistom, Panu kościelnemu, zespołom muzycznym „Znak Pokoju” i „Znaczki” za pomoc w przeprowadzeniu całej uroczystości oraz Pani Karinie Żymełka za udekorowanie kwiatami naszej świątyni.


do spisu treści

 


 

Słuchać Pana

Na kolejnym naszym spotkaniu rozpoczęliśmy rozważać temat jakie miejsce w moim, naszym życiu zajmuje Słowo Boże. Na poprzednich spotkaniach każdy z nas przyjął prawdę, że Bóg jest najważniejszy w naszym życiu. Nie zawsze sobie uświadamiamy Jego obecność przy sobie, czy Jego wpływ na nasze postępowanie. Jednak rozważając niekiedy czas, jaki już przeżyliśmy jako osoby, jako małżeństwa i rodziny uświadamiamy sobie, że Bóg ze swoim przesłaniem był ciągle z nami. Jego obecność czuliśmy przy sprawach drobnych, ale przede wszystkim pomagał nam w najtrudniejszych momentach życia. Dlatego aby jeszcze bardziej móc z skorzystać z jego pomocy i łask pragniemy lepiej odczytać jego przesłanie zawarte na kartach Pisma Świętego.

Na spotkaniu pragnęliśmy rozważyć prawdę, co to znaczy słuchać Pana i jak należy to czynić. Słowa Bożego nie można słuchać i czytać, jak słowa ludzkiego. Słuchając i czytając Słowo Boże należy przede wszystkim przygotować się na to spotkanie. Podstawową sprawą jest znalezienie czasu tak, aby nic i nikt nam nie przeszkadzał, nie rozpraszał nas. W następnym etapie należy otworzyć swój umysł i serce, a więc wsłuchać się „oczami wiary”. Trzeba wzbudzić pragnienie słuchania Boga tak, aby to nie był nasz monolog, zawierający prośby, narzekania albo żądania. Nasze słuchanie musi być przesiąknięte pokorą, miłością i pragnieniem zjednoczenia z Nim. Powinniśmy przede wszystkim dać się kochać przez Niego. Właściwe wsłuchanie się w Słowo Boże umacnia naszą wiarę, pomaga nam przyjąć Jego wolę i na miarę naszych możliwości ją realizować w życiu tak, aby nasze słowa i czyny stanowiły jedno. Bóg, który nas kocha pragnie nam ciągle pomagać, a tę pomoc znajdziemy na kartach Ewangelii. My wszyscy wierzący podejmijmy trud spotkania z naszym Bogiem. Nie zrażajmy się trudnościami, nie tłumaczmy się ciągle brakiem czasu, zmęczeniem. My na spotkaniu także podzieliliśmy się wzajemnie naszym sposobem słuchania Pana. Każda rodzina, małżeństwo ma swoje problemy, ale staramy się słuchać naszego Pana, bo wiemy i tego wiele razy doświadczyliśmy, że jest on najlepszym powiernikiem i doradcą.

Przykładem doskonałego wsłuchania się w słowo Boga jest Maryja. Maryja na kartach Pisma Św. zawsze rozważa w swoim sercu to, co się dzieje wokół Niej i wszystko to powierza Bogu i poddaje się jego woli. Dlatego nasz założyciel Sługa Boży ks. Franciszek Blachnicki oddał cały Ruch Światło-Życie z Domowym Kościołem jej opiece, jako Matce Bożej Jutrzence Wolności.
Na koniec cytat z dokumentu przygotowującego Synod Biskupów w 2008r: „Tym, co przede wszystkim decyduje o spotkaniu człowieka z Bogiem jest nabożne słuchanie słowa. Żyje się według ducha w tej mierze, w jakiej potrafi się stworzyć miejsce słowu, pozwala się narodzić słowu Bożemu w sercu człowieka. Albowiem to nie człowiek może zgłębić słowo Boże, ale jedynie ono, Słowo, może zdobyć człowieka i nawrócić go, pozwalając mu odkryć swe bogactwo i swe tajemnice, otwierając przed nim sens, wizję wolności i pełnej ludzkiej dojrzałości (por. Ef4,13). Poznanie Pisma Świętego jest dziełem kościelnego charyzmatu, który dany jest wierzącym otwartym na Ducha Świętego.”

Rodziny Domowego Kościoła


do spisu treści

 


 

Odnowiona kaplica

Nie jestem Waszym parafianinem, ale już od kilku lat staram się przybliżać wiedzę historyczną o miejscowościach z terenu Waszej parafii. Stwierdziłem jednak, że te artykuliki nie są czytane. Świadczy o tym artykuł Odnowiona kaplica. Nie wiem skąd Autor wie, że kapliczka pochodzi z połowy XIX wieku. Ja też nie wiem, kiedy została postawiona. Wiem tylko, że najstarsza o niej informacja pochodzi z tak zwanej mapy von Wrede powstałej około 1750 roku (mapy te były sporządzane w latach 1747-53). Mapka ta, z krótką informacją została zamieszczona w numerze 115 z lutego 2010 roku. Stąd wniosek, że kapliczka ta ma już co najmniej 260 lat, a śmiało można przypuszczać, że liczy sobie około 300 lat.

Z poważaniem
Andrzej Adamczyk

.....................................................................................................................................................................

To były podziękowania...

W czerwcowym "Znaku Pokoju” ukazała się notatka pod zapożyczonym tytułem "Odnowiona Kaplica", w której zostałem skrytykowany przez jej autora p. Andrzeja Adamczyka, że nie czytam jego artykułów. Zapytuje mnie skąd wiem, że ta kapliczka pochodzi z połowy XIX wieku. Pragnę odpowiedzieć na te wątpliwości. Mam wszystkie numery "Znaku Pokoju" i czytam pańskie artykuły. Z przywołanych przez Pana dokumentów historycznych z 1750r., dotyczących Czernicy zapamiętałem, że w miejscowości było 17 chałupników i 3 konie.

Nie opisuje pan kto był fundatorem kaplicy, pod jakim wezwaniem została poświęcona. Datę połowy XIX wieku wybudowania kaplicy wziąłem z książki pani Hanny Mordeji "Czernica - dzieje miejscowości i szkoły” oraz pana Jana Krajczoka "Opowieści o pięknej ziemi i niezwykłych ludziach".

Mój artykuł "Odnowiona kaplica" był poświęcony przede wszystkim tym parafianom, którzy przez kilka tygodni pracowali przy remoncie kaplicy. Autor tego artykułu też przy odnowieniu pracował. Daty zatem były nieistotne.

Józef Pawełek


do spisu treści

 


 

Podziękowanie za koncert

Dziękujmy Bogu, że żyjemy w kraju, gdzie w tak małych miejscowościach mogą – i odbywają się takie koncerty. Miałem to szczęście, że byłem na koncercie, który odbył się w Waszym kościele w dniu 15 maja b.r. Zaprosił mnie mój syn, a Wasz parafianin. To było piękne przeżycie. Doskonały instrument, doskonały artysta, bardzo dobrze dobrany program. Piszę jak krytyk, a wcale się na tym nie znam. Jestem rzemieślnikiem. Ale emocje wzięły gór. Potężny Bach, piękna improwizacja na zakończenie. Duże dzięki ks. Proboszczowi za doprowadzenie do tego koncertu i p. Popławskiemu za jego kunszt.

Z wyrazami szacunku
Jerzy Nowotarski z Pszowa
 

do spisu treści

 


 

Wspomnienia dzieci komunijnych

Dzień 12 czerwca dla grupy 25 dzieci, które po raz pierwszy przyjęły do swych serc Pana Jezusa, był dniem pełnym wrażeń. Poproszone przez p. katechetkę o zapisanie wspomnień z tej uroczystości zwracały uwagę, że w tę niedzielę obudziły się wcześniej niż zwykle (niektóre już o piątej rano) i czuły, że ten dzień jest inny niż wszystkie dotychczasowe. Wspominały, że pogoda od rana była słoneczna, a one były uśmiechnięte i przejęte, bo wiedziały, że „ dziś stanie się coś wspaniałego”.

Klaudia Mandrysz wspominała: „ubrałam się w piękną białą sukienkę, mama pomogła mi włożyć wianek, na szyi zawiesiłam łańcuszek ze złotym krzyżykiem – pamiątkę po mojej prababci. Pojechałam z rodzicami do Kościoła, by wspólnie przyjąć Pana Jezusa do serca. Ten dzień pozostanie w mej pamięci na zawsze”.

Łukasz Gembalczyk napisał: „Moje przeżycia wiążące się z przyjęciem I-szej komunii św. łączę już z pójściem do I-szej spowiedzi. Towarzyszyli mi moi rodzice. Czułem duże zdenerwowanie a potem wielką radość. W niedzielę obudziłem się bardzo spokojny, w pełni gotowy, by przyjąć Pana Jezusa. Teraz już wiem, jak dobrze jest mieć Go w swym sercu. Nawet najpiękniejszy prezent kiedyś się zepsuje, a Jezus zostanie nam w sercu do końca życia”.

Mateusz tego dnia był „bardzo przejęty i dumny”. Po komunii św. poczuł w sercu dobro i radość, poczuł się ważny, bo to było jego święto. Postanowił od teraz zawsze przyjmować komunię św. z rodzicami. Podobne odczucia i postanowienia mieli Jakub Kwiatoń i Kacper W. Dla nich także moment przyjęcia Pana Jezusa był największym przeżyciem w tym dniu.

Adrian Sopa napisał, że „ten dzień był bardzo uroczysty, cieszę się, że przystąpiłem do tego sakramentu, od teraz będę często do niego przystępował”.

Również Denis Kolarczyk od rana czuł radość, a podczas tej długo oczekiwanej chwili serce mu mocniej i szybciej biło. Dla siedmioletniego Filipa ten dzień także był bardzo radosny, a z tej radości bardzo mu biło serce i czuł się bardzo szczęśliwy.

Niektóre dzieci ( np. Dominik Musiolik czy Kamil ) przyznały, że już podczas błogosławieństwa rodziców łzy kręciły się w ich oczach, serce im „strasznie waliło”. Dopiero po przyjęciu Pana Jezusa „wszystko się uspokoiło i poczuły się bardzo szczęśliwe.

Kacper K. wspominał : „Przed wyjazdem do kościoła pomodliliśmy się do Ducha Św. o to, by pomógł mi godnie przyjąć Jezusa do swego serca. Przy kościele ustawiliśmy się w procesji, otrzymałem błogosławieństwo od rodziców – zrobili mi krzyżyk na czole, taki sam jak po wieczornej modlitwie w domu. Podczas uroczystej Mszy Św. w moim sercu zamieszkał Pan Jezus i obdarzył mnie swoimi łaskami, a ja odwdzięczyłem się Mu swoją miłością”.

Rozalka Niemiec i Dominik Olszyna cieszyli się, że wszyscy goście uczestniczyli w ich święcie, byli blisko nich, towarzyszyli im także podczas popołudniowego nabożeństwa.

Kamila Nowotarska wspominała moment przyjmowania i całowania przez dzieci chleba ze swoim imieniem, który zabierali ze sobą, by poczęstować nim wszystkich gości.

Seweryn Chłodek zapamiętał także „niespodziankę ze strony ojca”, a Paweł Mordeja cieszył się ze wspólnych rodzinnych zdjęć oraz z obecności szczególnych gości tego dnia. Jego słowa : „Przyjąłem Jezusa w postaci Chleba i jest to bez wątpienia najważniejsza sprawa” są bardzo wymowne.

Dzieci wspominały także otrzymane w tym dniu prezenty, wśród których były np. srebrne monety z wizerunkiem Ojca Św. Jana Pawła II, jego obraz, krzyż franciszkański, różaniec z Turcji, łańcuszki, a także – jak napisał Kamil- „obraz namalowany przez niepełnosprawnego wujka pt. „ Ostatnia Wieczerza”, który zawisł na honorowym miejscu w moim pokoju”. Dzieci wspominały, że dotychczas, kiedy rodzice przyjmowali Komunię Św. im ksiądz robił tylko znak krzyża na czole, a teraz z radością mogą sami przyjmować Jezusa do swych serc i jest to dla nich niezwykłe uczucie. Ten dzień był, jak dotychczas, ich najwspanialszym dniem w życiu i zapamiętają go na zawsze.

M. Nadarzy
 

.....................................................................................................................................................................

W niedzielę 19 czerwca Marta Stacha i Filip Szmajduch wzięli udział w pielgrzymce dzieci wczesnokomunijnych do Archikatedry Chrystusa Króla w Katowicach.

Mszy św. przewodniczył Arcybiskup Damian Zimoń.

 

do spisu treści

 


Nekrologi



Śp. Piotr KRAWCZYK, (ur. 03.10.1955  /  zm. 21.05.2011

Wyrazy współczucia składamy: żonie Gabrieli, córkom Dorocie i Bogusławie, bratu Henrykowi z rodziną, dalszym krewnym



Śp. Leon WOJACZEK,  (ur. 14.02.1935  /  zm. 03.06.2011)

Wyrazy współczucia składamy: żonie Róży, synowi Mariuszowi, synowi Gabrielowi z żoną Barbarą, córce Mireli, wnukom: Dawidowi, Robertowi, Wiktorowi i Zuzannie; bratu Antoniemu z żoną, szwagierce Pelagii z rodziną, szwagrowi Janowi z rodziną, dalszym krewnym

Msza 30-dniowa zostanie odprawiona 6 lipca o g. 17.00

 

 

do spisu treści