RZYMSKOKATOLICKA PARAFIA NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY
KRÓLOWEJ POLSKI w CZERNICY
__________________________________________________________________________________________________________________

Artykuły archiwalne Znaku Pokoju  -  147/2013  /  styczeń

 

Kliknij w miniaturę okładki, aby przejść do dużego formatu


Spis streści:

- Na początku było Słowo

- Betlejemskie narodzenie
- Co nowego w naszych wioskach
- Dwaj przyjaciele z ogródka
- Znak Pokoju i Przyjaciele
- Alfa i Omega
- II Synod Katowicki otwarty
- Ja jestem pośród was
- W dokumentach historycznych
- Spotkanie opłatkowe
- I gminny halowy turniej piłki nożnej o puchar wójta gminy Gaszowice
- Wspólne wysiłki - wspólne owoce
 

 

Na początku było Słowo

Wszechmoc Boża, unosząca się nad światem, wypowiedziała swoją wolę poprzez Słowo i natychmiast powstały różne byty. Gest kreacyjny Boga był na początku przekształcaniem chaosu w kosmos. Oddzielenie światła od ciemności, wody od lądu zmieniło bezład w porządek. Bóg wypowiada słowo – czyn i staje się to, co się ma stać, a to co się staje jest zawsze dobre.
W tym rytmie stworzenia Bóg powołuje do życia człowieka, istotę od początku wyróżnioną i wyjątkową: „A wreszcie rzekł Bóg: Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam.” (Rdz 1,26).

W stworzoną dobrą i harmonijną rzeczywistość świata kolejny bezład wprowadził obdarowany wolnością człowiek. Bezład jako synonim grzechu sprawił, że zachwiała się pierwotna, rajska harmonia umysłu, duszy i ciała. Człowiek został wewnętrznie rozbity, a to spowodowało niemożność poprawnego rozeznania własnej tożsamości, a także wyboru właściwych dróg życia. Jednak Bóg bogaty w miłosierdzie nie opuszcza swojego stworzenia i rozpoczyna erę posłańców, ludzi których sam wybrał, pozwalając im doświadczać swojej bliskości, doświadczając i pouczając ich, a oni szli, głosząc usłyszane wcześniej Słowo.

Aż kiedy nadeszła pełnia czasu „słowo stało się ciałem” i przyszedł do swoich Ten, który rozpoczął nową erę, przynosząc każdemu człowiekowi nadzieję i obietnicę ostatecznego zwycięstwa dobra, prawdy i piękna.

Na nadchodzące święta narodzenia Pańskiego życzymy wszystkim Parafianom, aby Słowo Boga głęboko dotarło do serca każdego i obudziło pokój, radość i poczucie pełni zjednoczenia z Bogiem i bliźnimi.

Redakcja

o spisu treści

 


 

Betlejemskie narodzenie

Betlejem w języku hebrajskim znaczy „dom chleba”. Dawniej Betlejem nazywano „Effrata”, to znaczy „urodzajny”, a także „miastem Dawidowym”, bo tam urodził się Dawid i tam został namaszczony na króla Izraelskiego. Został on uprzednio wybrany i wskazany przez Boga Samuelowi, który wylał oliwę na jego głowę i w tym momencie „duch Pański opanował Dawida”.
Betlejem znajduje się w Judei, dziesięć km od Jerozolimy, położone jest na zboczu skalistego wzgórza 777 metrów nad poziomem morza. Dziś miasto liczy około 35 tysięcy mieszkańców, z których 8 tysięcy to chrześcijanie, z przewagą rzymskich katolików zwanych łacinnikami, reszta to muzułmanie. W Betlejem nie ma Żydów. Ludność zajmuje się rzemiosłem i turystyką.
Dlaczego Jezus narodził się w Betlejem? Z Ewangelii wiemy, że Jezus przyszedł na świat nie w Nazarecie - choć tam mieszkali Józef i Maryja. W owym czasie bowiem Cezar August zarządził spis ludności. Kobiety i mężczyźni byli zobowiązani udać się do swoich rodzinnych miejscowości skąd pochodzili i gdzie mieli posiadłości ziemskie. Rzymianie nie tylko spisywali ludność, ale przy okazji szacowali ich majątek i na tej podstawie pobierali od nich podatek. Józef pochodził z Betlejem, z rodu Dawida, to pochodzenie obligowało go, by wraz z Maryją, swą małżonką, która również pochodziła z rodu Dawidowego, udać się tam. Zapewne taka też była wola Boga, by Syn Boży narodził się w miasteczku królewskim, Dawidowym, a nawet pasterskim - dla zapowiedzenia Jego nieprzemijającej władzy królewskiej i pasterskiej, zgodnie ze słowami Zwiastowania: „Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca” (Łk 1,31-33).

Gdy zbliżał się dla Maryi czas rozwiązania, Józef szukał dla Niej lepszego pomieszczenia. Nie znalazł go z powodu przepełnienia miasta przez ludzi przybyłych na spis. Nie jest też wykluczone, że nie było dla nich miejsca w gospodzie z powodu ubóstwa. Mieli jedynie trochę żywności na czas podróży, a Maryja skromną „wyprawkę” dla nowonarodzonego.
Gospoda, zajazd było to schronisko podobne do dzisiejszych arabskich „Khanów”. Składało się z dwu części: część ogrodzona murem, pod gołym niebem przeznaczona była dla zwierząt, druga pokryta dachem, mieszcząca się na piętrze służyła podróżnym, jako miejsce noclegu i wypoczynku. W obrębie zajazdu znajdowały się również groty służące jako stajnie dla zwierząt. Wykuwano w nich żłoby w wystającym ze ściany kawałku skały i uzupełniano brakujące części gliną. Jezus urodził się poza miastem, w grocie służącej za stajnię dla owiec. Przemawia za tym wzmianka o pokłonie pasterzy, którzy paśli swe trzody na podmiejskich pastwiskach.

Kim jest to Dziecię, które narodziło się w stajni? Odpowiedź mieści się już w słowach Anioła i w wierze pasterzy! Otóż Anioł objawia nie komu innemu, ale pasterzom: „Nie bójcie się! Oto zwiastuję wam radość wielką, która będzie udziałem całego narodu: dziś w mieście Dawida narodził się wam Zbawiciel, którym jest Mesjasz Pan. A to będzie znakiem dla was: znajdziecie Niemowlę, owinięte w pieluszki i leżące w żłobie. I nagle przyłączyło się do anioła mnóstwo zastępów niebieskich, które wielbiły Boga, słowami: chwała Bogu na wysokościach”

My dzisiaj w uwielbieniu Dzieciątka Jezus przez pasterzy, w ich wierze i radości nie widzimy chyba nic nadzwyczajnego. A jednak wówczas było to czymś niezwykłym i zaskakującym. Dlaczego? Pasterze koczujący należeli do najniższej warstwy społecznej. Razem z rolnikami i rybakami tworzyli lud „nie znający Prawa”. Byli jednak wśród nich ludzie szczerzy i na swój sposób pobożni. Ogólnie jednak pasterze mieli złą opinię. Zaliczani byli do grzeszników. Uchodzili za kłamców: zdarzało im się ukraść owcę, a potem twierdzili, że dziki zwierz ją porwał. Nie mogli występować w sądach jako świadkowie. Właśnie do nich został posłany Jezus jako pasterz Izraela, który będzie szukał owiec zagubionych, aby im oznajmić orędzie o odpuszczeniu grzechów. Właśnie to im Aniołowie nie tylko oznajmiają radosną nowinę, że w Betlejem narodził się Jezus, ale że On jest Zbawicielem, Mesjaszem i Panem, to znaczy, że jest Królem i Bogiem.

Po jakim znaku pasterze rozpoznają Zbawiciela? Znak, po którym mogą rozpoznać Jezusa Zbawiciela, to „Niemowlę owinięte w pieluszki i leżące w żłobie”. Żłób - Ewangelista kilkakrotnie powtarza to słowo. Ten właśnie znak wyróżnia Jezusa spośród innych niemowląt. Żłób jest nieomylnym znakiem rozpoznawczym Jezusa - mówi on o Jego ubóstwie. Jezus należy do tych, którzy są ubodzy, pokorni, głodni, bogobojni i całkowicie zdani na Boga. Takim pozostanie do końca. Żłób i Krzyż to znaki rozpoznawcze Jezusa.
Wszystko, co pasterze przeżyli, czego się dowiedzieli i co widzieli opowiedzieli innym. W ten sposób stali się pierwszymi „apostołami” Jezusa. A Maryja wydarzenia te zachowywała w pamięci, ukochała sercem i w sercu je rozważała. Jest Ona wzorem Kościoła modlącego się i rozważającego życie Jezusa.

Benedykt XVI jedenastego października dokonał inauguracji Roku Wiary dla Kościoła w całym świecie - celem pogłębienia wiary wszystkich wiernych i powrotu do wiary tych, którzy odeszli. Boże Narodzenie mobilizuje nas do pogłębienia wiary. Szczególnie inspirują nas: Maryja - Matka Jezusa: „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według Słowa Twego”. Święty Józef - cieśla i pracownik stolarski w Nazaret. Przeżył wstrząsające wprost i tajemnicze wydarzenia w swoim życiu, miał wiele wątpliwości. Bóg, któremu jednak zaufał, wszystko mu wyjaśnił, a dużo więcej dopełniła miłość Jezusa. Pasterze z marginesu społecznego - uwierzyli i zaufali znakom Bożym. Zapewne Jezus odmienił ich życie, ponieważ tak bardzo zostali dowartościowani. Weszli do historii Kościoła po wszystkie czasy! Nie bójmy się przyjmować Jezusa. Także z wiarą i ufnością wczytujmy się w Jego Boskie, betlejemskie narodzenie - dla radosnego i zbawczego sensu życia.

Ks. Ryszard
 

do spisu treści

 


 

Co nowego w naszych wioskach ?

W okresie zimowym 2012 - 2013 zarówno w naszych sołectwach, jak i całej gminie – wzorem lat poprzednich – drogi utrzymywane będą „na biało”. Miejsca niebezpieczne - podjazdy, zakręty, skrzyżowania - posypywane będą materiałem uszorstniającym, natomiast w sytuacjach awaryjnych używana będzie sól przemysłowa.
W przypadku wyjątkowo obfitych opadów śniegu, czy wystąpienia dużych zawiewisk używany będzie dodatkowo wynajęty sprzęt drogowy. Wykonawcami w/w zadań zostaną: p. Andrzej Żuchowicz – odśnieżający ulice Czernicy i Łukowa Śląskiego oraz p. Marian Procek – odśnieżający w Czernicy ul. Babiogórską, Czernicką oraz część ul. Biskupa – począwszy od skrzyżowania z ul. Czernicką w kierunku szybu „Cecylia” (Piece). Koordynatorem całej „akcji zima” w naszej gminie jest Zakład Obsługi Komunalnej, a w poszczególnych sołectwach sołtysi.
Korzystając z okazji zwracamy się również z gorącą prośbą do przyjeżdżających samochodami w rejon naszego kościoła, aby w okresie zimowym, w miarę możliwości, parkowali swoje pojazdy na parkingach lub tylko po tej stronie ul. Sobieskiego, która przylega do ogródków działkowych.
Powyższa prośba podyktowana jest bezpieczeństwem dla parkujących w tym rejonie samo-chodów podczas odśnieżania.

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia, jak i w nadchodzącym, nowym 2013 roku samych radosnych chwil życzą nasi Radni Gminni, Rady Sołeckie i Sołtysi.

Janusz Milion, sołtys Czernicy
Witold Czerny, sołtys Łukowa Śl.

do spisu treści

 


 

Dwaj przyjaciele z ogródka

Coś ty taka wystrojona, światełkami świecisz?
Mnie gospodarz tak wystroił, no a ciebie dzieci
ulepiły dziś ze śniegu, kiedy był puszysty,
ozdobą ogródka byłeś duży, piękny, czysty.

Mnie pan Janek tak wystroił i lampki zawiesił,
podziwiają mnie dziś wszyscy, dorośli i dzieci.
Bo ja jestem jak królowa, taka duża, smukła,
ty wyglądasz, oj bałwanku, jak olbrzymia kukła.

Na to odrzekł jej bałwanek, mrugając oczkami:
jesteś piękna, ośnieżona, tak jak młoda pani.
Nie mów tyle, spojrzyj w okno, tam choinka druga
blaskiem lampek i cackami, cały wieczór mruga.

Patrz jak stół tam zastawiony, ileż tam jest jadła.
Już rodzinka z swą godnością, do stołu zasiadła.
Tata czyta z Biblii przypadły na dzisiaj werset
domownicy wszyscy razem biją się w swe serce.

Po modlitwie uczestnicy dzielą się opłatkiem,
mama z tatą, troje dzieci, no i babcia z dziadkiem.
No i naraz choineczka ze zdziwienia zbladła,
ja się trzęsę tutaj z głodu, a tam tyle jadła.

Jam jest bałwan lecz ci powiem, a ty zapamiętaj,
że przed nami choineczko, najpiękniejsze święta.
Narodzi się Boże Dziecię nocą w Betlejemie,
które kiedyś oswobodzi z grzechów ludzkie plemię.

Ludzie dzisiaj się kochają, jak przykazał Pan,
lecz niejeden w swym ubóstwie został całkiem sam.
Zapomnieli o tym chyba niejedni sąsiedzi,
w zimnym domku zaraz obok staruszek sam siedzi.

Czy serduszko ma bałwanek, czyżby odwilż była,
bo po buzi bałwankowi łezka się stoczyła.
Ludzie chodzą do kościoła, komunie przyjmują,
ale losem innych ludzi nic się nie przejmują.

Dobrze, że dziś taki mrozik, chociaż w ręce chucham,
mnie nie szkodzi ta pogoda, ale szkodzi plucha.
Gdy słonko ogrzeje ziemię, to nie dla mnie pora,
to zostanie po mnie czapka, zniknę jak kamfora!

Chociaż wiem, żem tylko bałwan, nic na świecie po mnie.
Dzieci jednak będą smutne, ty zapłaczesz o mnie.
Gdy znów nowy śnieg napada, no i zawierucha,
mnóstwo śniegu bieluśkiego w ogródek nadmucha.

Dzieci znowu się ubiorą i z samego rana
przyjdą tutaj do ogródka, by zrobić bałwana.
Lecz nie będzie potem, tak jak ja czuł się bezpiecznie,
krajobraz już będzie inny, nie będzie świątecznie!

 

Krystyna Mandrysz

do spisu treści

 


 

Znak Pokoju i Przyjaciele

do spisu treści

 


 

Alfa i Omega

Już dosyć długo mróz wielki trzyma,
jesień się kończy, zima zaczyna.
Śniegiem bielutkim, pokryte pole,
zaspy się robią, lód i gołoledź.

Adwent się kończy, czas ten nadchodzi,
kiedy się Jezus maleńki rodzi.
Nie tylko rodzi się w Betlejemie,
ale na całą przybywa ziemię.

Leży w żłóbeczku, w mizernych szatach,
zostanie kiedyś Królem Wszechświata.
Ludzie świętują, słychać dziś wszędy
najcudowniejsze polskie kolędy.

I rok się kończy, nowy zaczyna,
składamy sobie szczere życzenia.
Tym się pojemność serc ludzkich mierzy,
i być życzliwym zawsze należy.

Niebawem do nas wszystkich przybędzie
z błogosławieństwem ksiądz po kolędzie
i jak przed laty znów o tym wspomnę,
że jest to dla nas święto ogromne.
 

Krystyna Mandrysz

do spisu treści

 


 

II Synod Katowicki otwarty

W niedzielę, 25 listopada br., w Uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata, ks. abp Wiktor Skworc uroczystą Mszą św. rozpoczął II Synod Archidiecezji Katowickiej. Wcześniej, w Auli Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Śląskiego, miało miejsce rozdanie dekretów poszczególnym członkom i konsultorom komisji synodalnych.
Na samym początku spotkania w gmachu Wydziału Teologicznego, po wspólnym odmówieniu modlitwy Adsumus, Ksiądz Arcybiskup podpisał Dekret zwołujący II Synod katowickiego Kościoła. Podziękował także Zespołowi Presynodalnemu, który był odpowiedzialny za przebieg prac na wstępnym etapie przygotowań do otwarcia Synodu. Po rozdaniu dekretów, wszyscy obecni przeszli do Archikatedry Chrystusa Króla, gdzie o godz. 12:00 odprawiona została uroczysta Eucharystia. Przewodniczył jej ks. abp Wiktor Skworc, a wśród koncelebransów, oprócz ponad dwustu księży archidiecezji, byli m.in: ks. abp senior Damian Zimoń, ks. abp Szczepan Wesoły, wieloletni koordynator duszpasterstwa emigracyjnego oraz ks. bp Józef Kupny.

W dniu otwarcia – oprócz 16 komisji i 2 podkomisji tematycznych – zostały powołane: Komisja Główna pod przewodnictwem Księdza Arcybiskupa, Zespół Teologiczny, z przewodniczącym ks. prof. Jerzym Szymikiem oraz Zespół Legislacyjny prowadzony przez Kanclerza Kurii Metropolitalnej, ks. dr. Adama Pawlaszczyka. Te trzy ciała mają za zadanie nadzorować i koordynować prace wszystkich komisji synodalnych, z uwzględnieniem ich szczególnej specyfiki. Członkowie Zespołu Teologicznego czuwać będą nad teologiczną poprawnością tekstów, zaś Zespół Legislacyjny dbał będzie o odpowiednie sformułowania prawne.

Synod został otwarty, nasuwa się więc pytanie: co dalej? Wszystkie prace synodalne mają się zakończyć – wedle optymistycznego scenariusza – w listopadzie 2015 r. Przez te trzy lata czeka nas wytężona praca. Nie dotyczy ona jedynie osób czynnie zaangażowanych w dzieło Synodu. Ks. abp Wiktor Skworc w homilii na rozpoczęcie Synodu po raz kolejny przypominał o odpowiedzialności nas wszystkich – wiernych archidiecezji katowickiej – za kształt naszego lokalnego Kościoła. Wskazał także na główne zadanie Synodu, którym powinna być „chrystologiczna” odnowa życia naszego Kościoła diecezjalnego. Odnowa ta winna wyrażać się – nade wszystko – w głębokiej „reformie” nas samych: w uporządkowaniu spraw własnego sumienia, w procesie szczerego nawrócenia. Chodzi o nieustanne trwanie w przestrzeni łaski Bożej, a także o coraz skuteczniejsze zaradzanie potrzebom – duchowym i materialnym – naszych bliźnich. Odważne i autentyczne świadectwo życia opartego na wierze, jest dziś pilnie potrzebne Kościołowi; całemu społeczeństwu i Ojczyźnie!
Jednym z podstawowych warunków, jaki musi zostać spełniony, aby obrady Synodu były sprawne i owocne jest dostateczna ilość modlitwy – podkreślił Ksiądz Arcybiskup. Prosimy więc wszystkich o modlitwę w intencji II Synodu, przede wszystkim o światło Ducha Świętego dla przewodniczących, członków oraz konsultorów wszystkich komisji i zespołów synodalnych.
Zapraszamy także na naszą nową stronę internetową (pod starym adresem): synodkatowice.pl, gdzie znajdziecie Państwo fotorelację z otwarcia II Synodu.

Sekretariat II Synodu Archidiecezji Katowickiej
 

do spisu treści

 


 

Ja jestem pośród was

"Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym" (J 6,54)
Dlaczego znaki liturgiczne nas nie poruszają, kiedy uczestniczymy w Eucharystii? Czemu zamiast podniosłości i umacniania odczuwamy irytację i znudzenie? Wydaje się, że często podchodzimy do Eucharystii w sposób mechaniczny i wyrywkowy, jesteśmy zbyt zaprzątnięci otaczającym nas światem zewnętrznym, materialnym, by zauważyć ten cud. Nie możemy więc uniknąć pytania: czyżby konsekrowana Hostia św., w której ukryty jest żywy Bóg nie stanowiła dla nas centrum całego wszechświata? Czy nie odczuwamy prawdziwego Jezusa Chrystusa podczas każdej Mszy św.
Najświętszy sakrament to jeden z istotniejszych sakramentów świętych, jak również główny "bohater" spotkania, które odbyło się w sąsiedniej parafii na Orłowcu. Dwudziestego października do Rydułtów przyjechał znany filmowiec religijny, dokumentalista - Lech Dokowicz, aby zaprezentować swój film o eucharystii ?"Ja Jestem" i wygłosić świadectwo. Dzięki tej projekcji, licznie zgromadzeni wierni oraz ludzie często stroniący od kościelnych ławek, musieli skonfrontować się z powyższymi pytaniami. Musieli odpowiedzieć sobie w głębi serca na pytanie, czym jest dla nich Eucharystia? Mocne i pełne miłości świadectwo Leszka wywarło głęboki wpływ na widzach, o czym mogą świadczyć poniższe refleksje parafian z Czernicy.

"Spotkanie z panem Leszkiem Dokowiczem było niezwykle interesujące. Oprócz wspólnie oglądanego filmu, którego jest reżyserem, opowiadał o swoich doświadczeniach związanych ze spotkania z obecnie żyjącą mistyczką Cataliną Rivas. W filmie ,,Ja Jestem" ukazuje obecność Boga wśród nas. Często poszukujemy Go gdzieś daleko, albo w ogóle nie chcemy Go poznać, bo jest nam dobrze. Dopiero gdy życie ,,daje nam w kość" -zwracamy się do Boga i wtedy okazuje się, że On jest bliżej nas niż sądzimy. Pan Leszek opowiadał o swoim życiu w "Wyznaniu Leszka" - gorąco zachęcam do wysłuchania tego niesamowitego opowiadania, prawdziwej historii człowieka, który przechodząc przez szczyty kariery zawodowej, sławy, będąc przez 17 lat daleko od Boga, zrezygnował z tego wszystkiego, bo zobaczył, jaki go los czeka po śmierci ( św.Michał Archanioł ujawnił mu to, w przełomowym dla niego momencie życia). Wiedział, że ma wybór- zbawienie lub potępienie. Jeszcze raz gorąco zachęcam do wysłuchania tego opowiadania, jak również do obejrzenia jego filmów, w których podkreśla, że BÓG ISTNIEJE NAPRAWDĘ. Mówi o tym stanowczo, używając mocnych argumentów."

Z kolei państwo Musiołowie, również z Czernicy, o spotkaniu z Lechem Dokowiczem i projekcji filmowej mówili tak:
"Wybierając się na projekcję filmu "Ja Jestem" najbardziej zależało nam na możliwości wysłuchania komentarza i świadectwie Lecha Dokowicza, bowiem sam film już poznaliśmy wcześniej. Znając autora wiedzieliśmy, że się nie zawiedziemy i tak było. Najbardziej poruszyły nas namacalne dowody działania Boga w wydarzeniach współczesnego świata, narodów i ludzi, o których mówił Leszek. Niesamowita wiara i entuzjazm z jakim przekazywał nam prawdy o Jezusie Eucharystycznym i walce duchowej, jaka toczy się w naszych czasach. Warto było również ponownie zobaczyć film, bowiem po takim wstępie inaczej go odebraliśmy. Bohaterowie filmu to osoby niezwykłe, które nie tylko doświadczyły bardzo trudnych chwil w swoim życiu, ale i niesamowitej Łaski Bożej i Jego Miłości. Poprzez słowo i obraz przekazali tę niewyobrażalną potęgę mocy Bożej odbiorcom filmu. Po tym spotkaniu Eucharystia Adoracja Najświętszego Sakramentu i każde spotkanie z Bogiem nabrało dla nas nowego duchowego wymiaru."

Inna osoba mówiła również : "Nie da się opisać w kilku zdaniach emocji, jakie rodzą się w człowieku podczas słuchania tej historii. Jednak podkreślę, że świadectwo Boże, które wygłosił Leszek Dokowicz jest prawdziwą ochroną i przestrogą dla ludzi. Szatan w dzisiejszych czasach osiągnął swój sukces poprzez brak wiary w jego istnienie i ukrycie się w najmniej istotnych rzeczach - czego doświadczył pan Leszek. Jego świadectwo powinno być rozpowszechnione na ogromną skalę do czego sama się przyczynię. W żaden sposób nie pozwolę zaniedbać imienia Bożego."
Z kolei pan Robert Steuer - współorganizator spotkania - podzielił się następującą refleksją: "Dla mnie przeżycie totalne, dotknięcie najgłębszej tajemnicy chrześcijaństwa - EUCHARYSTII. Świadomość Żywego Chrystusa, jego obecność wśród nas, szczególnie podczas Mszy św. - egzaltacja. Żywy Chrystus - to istota mojego życia."
I na koniec może jeszcze jedna refleksja pani Małgorzaty Nadarzy: "Projekcja filmu "Ja Jestem", spotkanie autorskie z jego reżyserem, a także kilka zdań zamienionych z p. Leszkiem Dokowiczem już po projekcji kolejny raz potwierdziły, że "Gdzie Bóg jest na pierwszym miejscu - tam wszystko jest na swoim miejscu"... Te słowa św. Augustyna sprzed ponad szesnastu wieków są cały czas aktualne."

Autorzy filmu, wspomniany wyżej Lech Dokowicz oraz Maciej Bodasiński, w swoim obrazie opowiadają nam poprzez bohaterów o kilku tzw. "cudach euchartstycznych", wśród których znalazł się również "Cud z Sokółki", szeroko opisywany i pokazywany w polskich mediach. Główną bohaterką filmu jest współczesna mistyczka - boliwijka Catalina Rivas, która dzięki łasce Chrystusa mogła zobaczyć w pełni Liturgię Świętą. Nie da się w kilku słowach opisać tego, co autorzy zawarli w swoim dziele. Film należy zobaczyć samemu i to wielokrotnie, aby odkryć piękno działania Pana Jezusa poprzez konsekrowaną Hostię św. i poprzez Eucharystię. To film który rzuca na kolana..., na kolana przed Najświętszym Sakramentem. Wszystkich zainteresowanych odsyłam na stronę internetową www.mikael.pl, gdzie można nabyć film.
Wracając do zagadnienia Liturgii Eucharystii, zacytuję Jacka Borkowicza, który trafnie to opisuje: "Sakrament eucharystii nie jest częścią Mszy Świętej. Nie można go oderwać od całości obrzędu, którego istotą jest wspólnota (...). Liturgia eucharystii oddycha jednością, tak jak człowiek oddycha powietrzem. Bez tego poczucia jedności każdy akt liturgiczny staje się pusty i traci swoją żywotność. (...). Pamiętajmy o przestrodze św. Pawła: „Kto bowiem spożywa i pije nie zważając na Ciało Pańskie, wyrok sobie spożywa i pije" (1Kor 11,29). A Ciało Pańskie to właśnie Kościół".
Więc drogi przyjacielu Chrystusa, jak następnym razem ugościsz Pana Jezusa w swoim sercu?

Nieformalna Grupa Jabez

 
Wspomniane w tekście "Wyznanie Leszka" jest dostępne w internecie http://www.youtube.com/watch?v=j6YPniHfhrY ).
 

do spisu treści

 


 

W dokumentach historycznych

Czernica i Łuków w przededniu I Wojny Światowej. Informacje zaczerpnięto z książki Verwaltungs – Handbuch von Oberschlesien und Königreich Polen, Kattowitz 1917. Dane pochodzą z lata 1914 roku, co jest zaznaczone we wstępie tego opracowania.

Str. 371
Czernica, gmina i majątek. Odległość od miasta powiatowego 12 km. W skład wchodzą Babiagora, Charlottegrube, Pjenki, Podlesie, Ulica, (Stacja kolejowa Czernitz?).
Urząd Okręgowy, Urząd Stanu Cywilnego (stacja kolejowa w odległości 3 km) w miejscowości. Kościół ewangelicki w Rybniku, kościół katolicki w Pstrążnej (Fischgrund). 1 katolicka szkoła z 11 nauczycielami, główny nauczyciel (kierownik) Jonientz. Naczelnik gminy Besuch. Właścicielka majątku pani von Roth. Zarządca majątku Adamietz. Liczba mieszkańców: 1231 gmina, oraz 131 obszar dworski. Poczta z centralą telefoniczną i telegraficzną w miejscowości? Naczelnik poczty Kynast.
Nowa Skonsolidowana Kopalnia Charlotte, dyrektor górniczy Radlik.
Str. 375
Łuków, gmina i majątek. Odległość od miasta powiatowego 11 km.
Urząd Okręgowy, (stacja kolejowa 6 km) Czernica. Urząd Stanu Cywilnego, kościół ewangelicki w Rybniku. Kościół katolicki w Pstrążnej (Fischgrund). Naczelnik gminy Tomiczek. Właściciel majątku i zarządca Felbier. Liczba mieszkańców: 250 gmina, oraz 76 obszar dworski. Poczta z centralą telefoniczną w Lyskach (3 km).

Uwagi. Stacja kolejowa oraz poczta, mimo że nosiły nazwę Czernitz znajdowały się w Rydułtowach. Z tego powodu w opisie pojawia się pewna nieścisłość dotycząca położenia tych instytucji. Ten problem będzie występował przy opisie Czernicy aż do przyłączenia tych terenów do Polski, kiedy to stacja i poczta otrzymały nazwę Rydułtowy.

Andrzej Adamczyk
 

do spisu treści

 


 

Spotkanie opłatkowe

8 grudnia Kościół obchodzi Uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny Matki naszego Pana Jezusa Chrystusa. Wszystkie grupy modlitewne, apostolskie i oczywiście liczne grono parafian spotkało się w tym dniu w naszej Świątyni na Eucharystii. Uroczystość ta jest świętem Patronalnym Rycerstwa Niepokalanej Maryi Panny. Święto to jest także bardzo uroczyście obchodzone w Ruchu Światło-Życie i Domowym Kościele oraz Dzieciach Maryi. Kolejny raz mogliśmy stanąć przed Jezusem za pośrednictwem Jego Matki i powierzyć Bogu naszą Parafię i nasze rodziny oraz grupy modlitewne i apostolskie.

Każde spotkanie z Bogiem jest dla nas umocnieniem w naszej drodze ziemskiego pielgrzymowania. Jednak udział w Eucharystii z naszym udziałem, kiedy pełnimy także posługi liturgiczne czy to lektorów, czy składających dary ołtarza jest jeszcze głębszym spotkaniem z Naszym Bogiem i Panem.

Po Eucharystii członkowie grup spotkali się na wspólnej Agapie. Spotkanie to jak zawsze rozpoczęliśmy od modlitwy oraz wspólnego śpiewu. Połamaliśmy się także opłatkiem, życząc sobie błogosławieństwa Bożego na resztę Adwentu oraz na czas świętowania Narodzenia się naszego Pana Jezusa Chrystusa. Czas Agapy spędziliśmy na wzajemnych rozmowach. Dzieliliśmy się naszymi radościami i troskami, a także informacjami o tradycjach obchodzenia Świąt w naszych domach i rodzinach. Czas spędzony w radości minął bardzo szybko. Spotkanie zakończyliśmy modlitwą Apelu Jasnogórskiego.

Na koniec coś z życia. Wracając do domu samochodem zabraliśmy dwie Panie z Zespołu Charytatywnego. W niedalekiej odległości od miejsca spotkania słyszymy za sobą sygnał jakby karetki pogotowia. Zatrzymujemy się na poboczu, za nami staje nieoznakowany samochód, z którego wysiada policjant w mundurze podchodzi i prosi o dmuchnięcie kierowcy do „jakieś rurki”. Wynik jest negatywny możemy jechać dalej.

B.N.

do spisu treści

 


 

I gminny halowy turniej piłki nożnej o puchar wójta gminy Gaszowice
„ Chcieć to móc!”

17.11.2012r. o godz. 10.00 w hali GOK i S- tu w Gaszowicach został rozegrany I Gminny Halowy Turniej Piłki Nożnej o Puchar Wójta naszej Gminy. Wójt p. Andrzej Kowalczyk dokonał otwarcia turnieju i przez cały czas jego trwania czuwał nad przebiegiem zawodów. Turniej rozegrano systemem „każdy z każdym” w dwóch kategoriach wiekowych - kl. I-III i IV- VI.
Reprezentacja grupy młodszej naszej szkoły pod opieką pani Katarzyny Mandrysz wystąpiła w składzie: Adam Czarnecki, Dawid Szczyrba, Daniel Rakus, Tomasz Śmietanka, Albert Zientek, Jakub Hoszek, Kordian Durczok, Filip Szmajduch, Daniel Bombik, Bartosz Nowak.

Cała drużyna bardzo mocno zmotywowana, pełna sportowych ambicji spisała się znakomicie i wywalczyła I miejsce. Na szczególną pochwałę zasłużył bramkarz Dawid Szczyrba, który świetnie bronił i dokładnie nagrywał piłki do kolegów. Królem strzelców całego turnieju w grupie młodszej został Tomasz Śmietanka, który z rąk naszego Wójta odebrał statuetkę. Wyniki wszystkich meczy w tej grupie przedstawiają się następująco:

Gaszowice- Szczerbice 5: 7
Szczerbice – Czernica 2:3
Czernica – Gaszowice 3 : 1
Klasyfikacja ogólna :
I miejsce - SP Czernica
II miejsce – SP Szczerbice
III miejsce – SP Gaszowice

Równie wspaniale spisali się zawodnicy grupy starszej pod opieką Zenobii Mrozek. Drużyna wystąpiła w składzie: Mateusz Mikółka (bramkarz), Kamil Figura, Konrad Warmiński, Kacper Ciupek, Aleksander Folmert, Kamil Długosz, Mikołaj Gryt, Mateusz Lara, Sławomir Zawisz, Robert Zdrzałek, Wociech Holona, Marek Weczerek. Statuetka króla strzelców również przypadła naszemu zawodnikowi Konradowi Warmińskiemu, który zdobył aż 9 bramek. Wyniki poszczególnych meczy przedstawiają się następująco:

Czernica – Gaszowice 5:3
Szczerbice - Gaszowice 0:12
Czernica – Szczerbice 11:2
Klasyfikacja ogólna ;
I miejsce - SP Czernica
II miejsce – SP Gaszowice
III miejsce – SP Szczerbice

Podsumowania zawodów dokonał Wójt wręczając wszystkim zawodnikom piękne medale oraz zwycięskiej szkole dwa okazałe puchary.
Wszyscy zawodnicy przyczynili się do tego sukcesu, dostarczyli ciekawego widowiska, niezapomnianych emocji i wrażeń. Pokazali, że rozwijają swoje charaktery marząc o większych sukcesach w przyszłości. Tego im serdecznie gratuluję i cieszę się, że sportowy trud włożony w przygotowanie się dał wszystkim bardzo dużo radości.

Nauczyciel w-f

do spisu treści

 


 

Wspólne wysiłki - wspólne owoce

Celem świeckich stowarzyszeń katolickich i grup religijnych jest apostolstwo, czyli dawanie świadectwa Chrystusowi i Ewangelii. Każdy katolik jest zobowiązany do dawania takiego świadectwa w swoim życiu. Działanie zbiorowe przynosi jednak większe owoce.
Rodziny Domowego Kościoła zaproponowały comiesięczne spotkania wszystkich grup parafialnych i stowarzyszeń katolickich przy wspólnym stole eucharystycznym.
Gromadząc się przy wspólnym stole eucharystycznym stajemy się jednością Kościoła w Jezusie Chrystusie. Eucharystia jest źródłem służby, którą chrześcijanin pełni wobec świata.
Propozycja spotkań zyskała akceptację ks. Proboszcza oraz przedstawicieli poszczególnych grup. Na spotkaniu organizacyjnym wybraliśmy daty mszy świętych do czerwca 2013 roku oraz przyporządkowaliśmy je poszczególnym grupom parafialnym. Chodzi o większe zaangażowanie się członków grup w przygotowanie i uczestnictwo w eucharystii. Oto zaproponowane daty wspólnych spotkań przy stole eucharystycznym:

 7.XI
8.XII
16.I
13.II
13.III
17.IV
15.V
12.VI
środa
sobota
środa
Popielec
środa
środa
środa
środa
Oaza Rodzin
Rycerstwo Niepokalanej
Znak Pokoju
Stowarzyszenie Rodzin Katolickich
Koło Charytatywne
Rada Parafialna
Oaza Rodzin
wszystkie grupy


Zespół „ Znak Pokoju” będzie się starał ubogacić eucharystie radosnym śpiewem. Po każdej mszy odprawione zostanie krótkie nabożeństwo związane z kalendarzem liturgicznym. Zapraszamy grupy do czynnego udziału we wspólnej modlitwie oraz wszystkich parafian do uczestnictwa w spotkaniach eucharystycznych.

do spisu treści