RZYMSKOKATOLICKA PARAFIA NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY
KRÓLOWEJ POLSKI w CZERNICY
__________________________________________________________________________________________________________________

Artykuły archiwalne Znaku Pokoju  -  176/2015  /  listopad

 

Kliknij w miniaturę okładki, aby przejść do dużego formatu


Spis streści:

- Co Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela

- Ofiarowanie Najświętszej Maryi Panny
- Pytasz
- Powrót do wspólnego biesiadowania
- Różaniec
- Kolejowy akcent w Łukowie
- Podziękowanie za krzyżówkowe nagrody
- Nekrologi
 

 

Co Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela

W Rzymie trwa Synod Biskupów poświęcony tematowi rodziny. Biskupi debatują nad odnową duszpasterstwa rodziny i jej miejsca we współczesnym świecie. Przygotowania do synodu trwały już w Kościołach lokalnych od kilku miesięcy. Wielu biskupów ogłosiło w swoich diecezjach Rok Rodziny. Oczekuje się, że synod ukaże światu żywe i radosne świadectwo rodzin. Kościół domowy jest przecież miejscem poznawania wiary i budowania najtrwalszych relacji.
Z drugiej strony widzimy - nawet na naszym parafialnym podwórku - wielkie zagrożenie dla trwałości rodzin. Przyczyn oczywiście jest wiele: sytuacja ekonomiczna, brak pracy, wyjazdy za pracą do innych krajów i związana z tym rozłąka małżonków. Codzienność gubi się w pogoni za czasem. Stały pośpiech powoduje, że małżonkowie mają coraz mniej czasu dla siebie. Wspomnieć też trzeba o stresie, negatywnych emocjach, ale też niestety o przyswajanych z mediów złych wzorcach antyrodzinnych. Fantazja reżyserów seriali jest tak wielka, że bohaterowie filmów łączą się we wszelkie możliwe kombinacje związków i konkubinatów, jedni się godzą, inni rozwodzą. Co rusz „stają na ślubnym kobiercu” i po raz enty w życiu składają przysięgę dozgonnej miłości. Oczywiście każdy taki „ślub” nazywany jest poetycko „sakramentalnym TAK”.

Jako chrześcijanie, dzieci Kościoła, wśród tych licznych okoliczności zagrażających małżeństwu, powinniśmy dostrzec najważniejsze: brak POSZANOWANIA dla ŚWIĘTOŚCI SAKRAMENTU MAŁŻEŃSTWA. W czym się to wyraża? Jest kilka prostych sprawdzianów:

- Najpierw musimy odpowiedzieć sobie na pytanie: czy widzimy różnicę pomiędzy związkiem cywilnym, a sakramentem małżeństwa. Związek cywilny jest świecką umową cywilno-prawną, z której wynikają wzajemne prawa i obowiązki między dwoma osobami (nie dziwmy się zatem, że pewne ideologie chcą zrównania związku kobiety i mężczyzny ze związkiem jednopłciowym). Związek cywilny jest potrzebny, reguluje wiele spraw: majątkowych, alimentacyjnych, praw do dziecka, itd. Pozostaje jednak tylko na płaszczyźnie doczesnej. Sakrament małżeństwa jest przymierzem zawartym przed Bogiem i z Bogiem. Jest zaproszeniem Boga do życia ludzi. Jest SAKRAMENTEM, czyli znakiem widzialnym, pod którym Bóg udziela swoich łask i darów. Jest takim samym sacrum, jak Eucharystia, jak tabernakulum.

- Drugie pytanie: Czy widzimy potrzebę zawarcia małżeństwa sakramentalnego. Może sam związek cywilny wystarczy? W Internecie można znaleźć argumenty młodych ludzi, że ślub w kościele ewentualnie akceptują, bo jest ładnie, stylowo. Żeby organy pięknie zagrały, może Ave Maria na skrzypcach, cudowna suknia ślubna (koniecznie biała, nie bacząc na to, co ta biel oznacza), czerwony dywan wzdłuż kościoła, szpaler gości, strzelające tuby z płatkami róż. Ale czy to jest istota sakramentu? Gdzie jest miejsce dla Boga? Nie twierdzę, że cała oprawa jest nieistotna, wręcz przeciwnie, ale myśląc o ślubie, trzeba najpierw widzieć jego zasadniczą treść - sacrum połączenia kobiety i mężczyzny węzłem uświęconym przez Boga. Piękna oprawa podkreśla ważność tego wydarzenia.

- Jeśli uznajemy, że małżeństwo sakramentalne rozpoczyna nową jakość życia, pojawia się kolejne pytanie: jak usprawiedliwić wspólne zamieszkiwanie młodych przed ślubem? Jest to niestety praktyka notoryczna. Gdyby uznać, że wspólne zamieszkanie przed ślubem nie różni się od życia po ślubie - to po co ślub? Staje się tylko pokazową akademią. Konkubinat, czyli wspólne zamieszkanie bez ślubu, to życie w ciężkim grzechu nieczystości, powoduje zaciągnięcie przeszkody w przystępowaniu do spowiedzi i komunii świętej. Czas narzeczeństwa zamiast przygotowania do sakramentu w łasce uświęcającej, staje się życiem bez Boga i przeciw Bogu. Należałoby też wspomnieć o przyzwoleniu rodziców czy dziadków na wspólne zamieszkiwanie młodych bez ślubu. Taka postawa również jest postawą ciężko grzeszną.

- Kolejne pytanie, które pojawia się w protokole przedślubnym: Czy dopuszczacie możliwość rozejścia się w przypadku trudności w małżeństwie? Małżeństwo wymaga stałości, nastawienia na nierozerwalność. Dzisiejsze czasy podpowiadają łatwiejsze rozwiązanie: zamiast się męczyć ze sobą, rozejdźmy się każdy w swoją stronę. Zauważamy, że nieraz błahe powody nieleczone prowadzą do rozpadu. Ludzie dziś nie są skłonni do ustępstwa czy poświęcenia. Prawnicy radzą, aby spisać tzw. intercyzę, czyli rozdzielność majątkową na wypadek rozwodu. To już naprawdę jest kpina ze ślubu: jeszcze ślubu nie było, a pół rozwodu już przygotowane w szufladzie.

Po zdiagnozowaniu choroby lekarz radzi, jakie podjąć leczenie. Jak zatem ratować małżeństwa i rodziny? Państwo winno stworzyć warunki do godnego życia rodziny. Tego musimy się domagać aktywnie uczestnicząc w życiu politycznym, chociażby przez oddanie mądrego głosu przy urnie wyborczej. Tyle możemy zrobić. Najważniejsze, aby nasze małżeństwa postrzegać jako SACRUM, jako coś najważniejszego i najświętszego w życiu. Jeśli mamy przed sobą wyraźnie dostrzegalną wartość, wiele przeszkód można pokonać. Kiedy marynarz na wzburzonym morzu dostrzega światło latarni (albo współcześnie sygnał GPS) jest w miarę bezpieczny. Chrześcijanin musi bronić świętości: ksiądz musi zostać wierny swojemu powołaniu kapłańskiemu i życiu zgodnemu z jego stanem duchownym. Inaczej stanie się Judaszem, zdrajcą. Małżonkowie muszą zostać wierni świętości swego związku. Dla tej świętości potrafią wtedy wiele trudności pokonać, zdobyć się na przebaczenie, stać ich na poświęcenie.

W Internecie można znaleźć pouczający obrazek: dwoje starszych ludzi spaceruje trzymając się za ręce. Pod obrazkiem napis: Jaka jest wasza recepta na długi i udany związek? Odpowiadają staruszkowie: „Dziś rzeczy zepsute wyrzuca się na śmietnik i kupuje nowe. My urodziliśmy się i wychowali w czasach, kiedy gdy coś się psuło, trzeba było naprawić”.
Niesamowita mądrość zawarta jest w tej wypowiedzi. Kiedy w małżeństwie coś się psuje, trzeba szukać rozwiązania, naprawiać, przełamywać trudności, i zawsze pielęgnować to, co najświętsze: przymierze z Bogiem = Sacrum.

ks. Eugeniusz

do spisu treści
 


 

Ofiarowanie Najświętszej Maryi Panny
21 listopada

W dawnych czasach istniał wśród Żydów zwyczaj religijny, polegający na tym, że dzieci, nawet jeszcze nienarodzone, ofiarowywano służbie Bożej. Dziecko zanim skończyło piąty rok życia zabierano do świątyni w Jerozolimie i oddawano kapłanowi, który ofiarował je Bogu. Zdarzało się, że dziecko pozostawało dłużej w świątyni, tam się wychowywało, uczyło służby dla sanktuarium, pomagało przy szyciu szat liturgicznych i brało udział w nabożeństwach. Święta Anna, matka Maryi, przez wiele lat była bezdzietna. Mimo to nie traciła wiary i ciągle prosiła Boga o dziecko. Złożyła obietnicę, że jeśli urodzi dziecko odda je na służbę Bogu. Tak też zrobiła choć lata oczekiwania na upragnione potomstwo, połączone były z niemałym poświęceniem z jej strony.
Ewangelie nie mówią, kiedy miało miejsce ofiarowanie Maryi, ale na pewno na początku Jej życia, prawdopodobnie gdy Maryja miała trzy lata. Wtedy to Jej rodzice: św. Joachim i św. Anna, przedstawili Bogu przyszłą królową świata. Prawdopodobnie Maryja pozostała w świątyni około 12 lat. Wszystkie te informacje pochodzą z pism apokryficznych. Co to są apokryfy? Apokryfy są to pobożne i budujące pisma, które należą do starochrześcijańskiej literatury, związanej z Pismem świętym Starego i Nowego Testamentu, choć nie należą do nich, gdyż nie zostały napisane pod natchnieniem Ducha Świętego i Kościół nie uznał ich za źródło Objawienia. Do takich pism należy Protoewangelia Jakuba, napisana około roku 140 po narodzeniu Jezusa. W niej czytamy, że rodzicami Maryi byli św. Joachim i św. Anna oraz że w podeszłym wieku zostali rodzicami Maryi, którą przed swoją śmiercią oddali na wychowanie i naukę do świątyni w Jerozolimie. Informacje te potwierdza także apokryf z VI wieku i inne z tego czasu.
Na potwierdzenie i uczczenie tej tajemnicy obchodzono osobne święto, najpierw w Jerozolimie już w VI wieku - kiedy poświęcono kościół pod wezwaniem Najświętszej Maryi Panny, następnie w VIII wieku na całym Wschodzie, a od XVI wieku w całym Kościele, z ustanowienia przez papieża Sykstusa V, który wprowadził: Wspomnienie Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny na dzień 21 listopada.
Święto Ofiarowania ma znaczącą wymowę teologiczną. Pobudza nas do ważnej refleksji teologicznej, mianowicie: Maryja przez całe życie była oddana Bogu od momentu poczęcia w łonie swej matki Anny - jako niepokalanie poczęta, czyli bez grzechu pierworodnego, aż do ofiarowania w świątyni. W ten sposób Maryja stała się żywą świątynią, bo „Pełną Łaski”. Od wieków Maryja była przeznaczona w Bożych planach do wypełnienia zbawczej misji. Do tej misji przygotowywała się bardzo pilnie i z całym oddaniem. Świadczą o tym Jej własne słowa wypowiedziane do Gabriela: „Oto ja służebnica Pańska” (Łk 1,38). Maryja świadomie określa się służebnicą Pańską. W odpowiedzi Gabrielowi zaznaczyła wyraźnie gotowość pełnienia woli Bożej: „Niech Mi się stanie według twego słowa”, choć wymagało to od niej, poważnych ofiar i wyrzeczeń. Pilne przygotowanie do tej misji dokonało się w szkole przy świątyni jerozolimskiej. Co obejmowała ta formacja wychowawcza?
1. Przede wszystkim lekturę mesjańskich pism prorockich Starego Testamentu, które objawił Bóg o przyszłym Mesjaszu swoim Synu, zawarte szczególnie w księgach proroka Izajasza. Na przykład: „Dlatego Pan sam da wam znak: „Oto Panna pocznie i porodzi Syna i nazwie Go imieniem Emanuel” (Iz 7,10-14).
2. Istniała też potrzeba pewnych prac przy świątyni, oczywiście nie ciężkich i fizycznych, ale związanych z ówczesną służbą liturgiczną w świątyni: naprawa liturgicznych szat kapłańskich lub szycie nowych, pranie tych rzeczy. Do tego najlepiej nadają się kobiety. Równocześnie jest to poważny argument za istnieniem szkoły dla dziewcząt przy świątyni jerozolimskiej. Dziś takie zakłady krawieckie szycia pięknych szat do sprawowania liturgii w kościołach( np. ornaty, stuły oraz bielizna, alby do mszy, komże, obrusy ołtarzowe i inne) prowadzą siostry zakonne na przykład w Piekarach. W Ziemi Świętej podobnie - chrześcijanie i rzemieślnicy chrześcijańscy, którzy także sprzedają wyroby w złocie. To stanowi poważne źródło ich utrzymania. Dlatego bardzo liczą na pielgrzymów, zwłaszcza europejskich a chrześcijanie w imię ewangelicznej miłości powinni to mieć na uwadze.

W czym przejawia się obecnie aktualność święta Ofiarowania? W tajemnicy tego święta tkwi także i nasza misja. Na ogół nie mamy chyba większego problemu z rozeznaniem woli Bożej. Sam bowiem Bóg nam to ułatwia, bo tak układa koleje naszego życia, że w nich już mieści się nasze powołanie, posłannictwo i zadania. Bóg wymaga od nas gotowości i zaufania, podobnie jak od Maryi, którą spotkała piękna nagroda za ofiarowanie się Bogu. Dochować wierności Bogu we wszystkich sytuacjach naszego życia, zawierzyć Bogu - jest prawdziwą ofiarą i bardzo Bogu miłą, która na pewno nie pozostanie bez nagrody. Św. Jan Paweł II powiedział: „ W naszych czasach nie ma już zwyczaju ofiarowywania swoich dzieci Bogu, przez naszych rodziców w czasie chrztu. Nie powinniśmy jednak zapominać o tamtym wydarzeniu, ale nieustannie odnawiać w swoim życiu chęć poświęcania siebie Bogu i szukanie Jego woli”.

Ks. Ryszard

do spisu treści
 


 

Pytasz

Pytasz czy kochają umarli
i biegniesz w stronę z której nikt nie wrócił
jak deszcz po pierwszym śniegu speszony i ciemny
i po kolei przypominasz sobie
że kiedyś nie zdążyłeś
że kogoś porzuciłeś
miałeś się wyrzec niestety schowałeś
choć tylko żywi rozdają pieniądze
pytasz czy pamiętają umarli
sumienie ściga jak najstarszy ogień
zagradza drogę kamień małomówny
i chcesz jak Polska po Powstaniu płakać
choć biegniesz w stronę z której nikt nie wraca

Jan Twardowski


do spisu treści

 


 

Powrót do wspólnego biesiadowania

Czerniccy Seniorzy zapraszają na biesiadę śląską, która odbędzie się 20 listopada br. w Zameczku. Koszt 20,00 zł. W cenie: świetna zabawa, tańce, śpiewy, kawa i ciasto, bogracz oraz chleb ze smalcem. Zapisy do 11 listopada.

Wydarzenie jest realizowane w ramach projektu Centrum Rozwoju Inicjatyw Społecznych CRIS Senior z Wigorem, czyli partycypacja osób starszych. Kontakt tel. 511130871 Weronika Szkodny

do spisu treści
 


 

Różaniec

„Jestem Królową Różańca Świętego. Przychodzę zachęcić wiernych do zmiany życia, aby odmawiali różaniec, aby się poprawili i pokutowali za grzechy.” Takie słowa usłyszały dzieci fatimskie podczas objawień Matki Bożej. Każdy z nas może przyczynić się do tego, aby na świecie zapanowała zgoda, miłość i pokój. Czy chcemy spełnić prośbę Maryi wypowiedzianą w Fatimie? Czy chcemy wziąć do ręki różaniec i uczynić go naszą bronią w walce ze złem? W październiku licznie zgromadzeni w naszej świątyni modliliśmy się na różańcu. Wielką grupę stanowiły dzieci, przygotowujące się do pierwszej Komunii świętej. Z jakimi intencjami przychodziły na nabożeństwo?
„Modlimy się na różańcu bo kochamy Jezusa i Maryję” taka była najczęstsza odpowiedź. „Różaniec nie jest dla mnie przymusem - po prostu polubiłam modlitwę różańcową”- twierdzi uczennica II klasy. „Na modlitwie różańcowej możemy wypraszać u Boga wiele łask dla siebie, swojej rodziny, a także o pokój na świecie. Boimy się imigrantów dlatego modlimy się o pokój w ich kraju, by nie byli dla nas zagrożeniem”- mówi uczeń klasy piątej. „ Dla mnie różaniec jest frajdą, lubię też jak dzieci się modlą”- twierdzi Paulina. „Różaniec to taka krótka wersja Ewangelii, bo kiedy rozważamy tajemnice radosne, bolesne, chwalebne i światła przebiega nam przed oczami życie Jezusa i Maryi” tak myśli Nicola. „Czasem nie chce mi się iść na różaniec, ale kiedy już jestem w kościele cieszę się, że znowu udało mi się pokonać moje lenistwo i razem z kolegami i koleżankami mogę modlić się, mówiąc do mikrofonu”. „ Modlę się za moich rodziców, żeby też chcieli modlić się na różańcu”- pisze uczeń klasy drugiej.
Dziękuję rodzicom, którzy poważnie traktują religijne wychowanie swoich „ skarbów” i sami dają im przykład życia wiarą. Rodzice pomagali też zrobić na konkurs różańce, które przez cały październik ozdabiały naszą świątynię. Pomysłowość przekroczyła nasze oczekiwania. Różańce zrobione były z orzechów, jarzębiny, dzikiej róży, kasztanów, cukierków, masy solnej, guzików, metalowych i plastykowych nakrętek, lawendy, makaronu, fasoli, wełny, koralików i wielu innych materiałów. Wszystkie różańce są piękne i zasługują na pochwałę. Jednak był to konkurs dlatego nagrodzono:
Tomasza Mandrysza z klasy I, Kacpra Skowronka z klasy II i Maję Maję Filipiak z klasy III. Gratulujemy!

Katechetka Eugenia Boczek

do spisu treści
 


 

Kolejowy akcent w Łukowie

W przyszłym roku jedyna w gminie Gaszowice stacja kolejowa w Łukowie Śl. obchodzić będzie swoje 70 - lecie. Z inicjatywy mieszkańców w latach 1946-1947 został zbudowany, sposobem gospodarczym, przystanek kolejowy. Dzięki temu wielu mieszkańców Łukowa i sąsiednich miejscowości mogło dotrzeć do pracy czy szkoły. Wobec braku innych środków lokomocji było to przysłowiowe okno na świat dla naszych mieszkańców. Budynek stacji przetrwał do 2014 roku. Katastrofalny stan obiektu oraz jego niefortunne usytuowanie stwarzało zagrożenie dla bezpieczeństwa ludzi. Dlatego władze lokalne zdecydowały się na wyburzenie budynku stacji. Rozpoczął się tym samym proces porządkowania tego miejsca. Wycięto stare, chore lipy niebezpieczne dla podróżnych i samochodów, ustawiono drewnianą wiatę ułatwiającą oczekiwanie na pociąg, a wkrótce teren wokół zostanie wyrównany i powstaną tam miejsca parkingowe.
Nieopodal stacji ustawiona została „aranżacja” peronu kolejowego z historyczną lokomotywą, latarnią i ławeczką. Całości dopełni niedługo tablica ogłoszeń wraz z rozkładem jazdy z 1955r. Na kamiennym obelisku Rada Sołecka umieści napis o historii kolei w tym sołectwie.

Joanna Appel
 

do spisu treści
 


 

Podziękowanie za "krzyżówkowe" nagrody

W imieniu najmłodszych czytelników pisma parafialnego „Znak Pokoju” dziękujemy panu Staroście Damianowi Mrowcowi oraz Sołtysowi z Czernicy panu Adamowi Mrozowi za ufundowanie nagród dla dzieci.

W każdym piśmie parafialnym drukujemy krzyżówkę dla najmłodszych. W pierwszą niedzielę po sprzedaży „Znaku Pokoju” spośród poprawnie udzielonych odpowiedzi, zamieszczonych na 14 stronie pisma, losujemy piątkę dzieci, które otrzymują sponsorowane nagrody. Z każdym miesiącem przybywa poprawnie udzielonych odpowiedzi, co z pewnością jest zasługą ciekawych upominków.

Zespół Redakcyjny

do spisu treści
 


Nekrologi



Śp.  Jan KUROWSKI   (ur. 27.12.1957 / zm. 30.09.2015)

Wyrazy współczucia składamy: matce Zofii, córce Izabeli z mężem, synowi Dariuszowi z żoną, synowi Tomaszowi z narzeczoną; wnukom: Kacprowi, Dominikowi, Julii, Nikolasowi, rodzeństwu z rodzinami

Msza św. 30-dniowa zostanie odprawiona we Wszystkich Świętych o g. 16.00



Śp.  Gabriela KRAWCZYK (ur. 07.08.1962 / zm. 17.10.2015)

Wyrazy współczucia składamy: córce Dorocie z Tomaszem, córce Bogusławie z mężem Michałem, wnuczce Antosi; szwagrowi Henrykowi z rodziną, dalszej rodzinie

Msza św. 30-dniowa zostanie odprawiona w piątek 20 listopada o g. 17.00

 

do spisu treści