RZYMSKOKATOLICKA PARAFIA NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY
KRÓLOWEJ POLSKI w CZERNICY
__________________________________________________________________________________________________________________

Artykuły archiwalne Znaku Pokoju  -  192/2017  /  czerwiec

 

Kliknij w miniaturę okładki, aby przejść do dużego formatu


Spis streści:

- Czwarta tajemnica fatimska

- Uroczystość Zesłania Ducha Świętego
- Opowieści czernickie
- Rozlicznie kolekt kopertowych na budowę kaplicy pogrzebowej
- Miejsce w niebie
- Biblioteka zaprasza
- Lista kandydatów do Rady Parafialnej
- Dzień Czernicki w naszej szkole
- Zesłanie Ducha Świętego
- Międzygminny Konkurs Recytatorski
- Ukraina – pielgrzymka do Lwowa - część 2
- Nekrologi

 


 

Czwarta tajemnica fatimska

13 maja obchodziliśmy setną rocznicę pierwszego ukazania się Matki Bożej Łucji, Hiacyncie i Franciszkowi, pastuszkom z Cova da Iria. Warto z tej okazji zatrzymać się nad tajemnicą Fatimy.
Wydarzenia fatimskie zostały opisane przez Łucję i przekazane biskupowi Leirii, regionu, gdzie leży Fatima. Najwięcej sensacji rodzi trzecia część, ujawniona w czerwcu 2000 roku na polecenie Jana Pawła II. Papież Jan Paweł II po rozmowie z siostrą Łucją potwierdził, że majowy zamach na jego życie był zapowiadany w trzeciej tajemnicy. Oczekujący rzekomych wizji apokaliptycznych po upublicznieniu tego orędzia mogą się czuć zawiedzeni. Nie brakuje zwolenników teorii spiskowych, którzy twierdzą, że trzecia tajemnica nie została ujawniona w całości, bądź istnieje jeszcze część czwarta. Temu zdecydowanie zaprzeczyła sama siostra Łucja, papieże Jan Paweł II i Benedykt XVI oraz znający temat kardynałowie watykańscy. Rzecz ciekawa - nawet wśród niewierzących jest wielu zainteresowanych poznaniem tej tajemnicy, natomiast mało jest tych, którzy chcą poznać i przyjąć zasadnicze orędzie oraz pierwsze dwie tajemnice. Interesuje ich zapowiedź kary, ale wołanie o nawrócenie już nie.

„Pierwszą więc była wizja piekła. Pani Nasza pokazała nam morze ognia, /…/ widzieliśmy zanurzone w tym morzu demony i dusze niczym przezroczyste, płonące węgle”. W części drugiej Maryja zapowiedziała rychłe zakończenie I wojny światowej, ale też niestety groźbę wybuchu nowej, jeszcze gorszej. „Bóg ukarze świat za jego zbrodnie przez wojnę, głód i prześladowania Kościoła i Ojca Świętego. Żeby temu zapobiec, przyjdę, by żądać poświęcenia Rosji memu Niepokalanemu Sercu i ofiarowania Komunii św. w pierwsze soboty na zadośćuczynienie. Jeżeli ludzie me życzenia spełnią, Rosja nawróci się i zapanuje pokój, jeżeli nie, Rosja rozszerzy swoje błędne nauki po świecie, wywołując wojny i prześladowania Kościoła. Dobrzy będą męczeni, Ojciec Święty będzie bardzo cierpieć, wiele narodów zostanie zniszczonych, na koniec zatriumfuje moje Niepokalane Serce. Ojciec Święty poświęci mi Rosję, która się nawróci, a dla świata nastanie okres pokoju”.

Jak proroczo brzmiały słowa Maryi rozumiemy dzisiaj, gdy jesteśmy bogatsi o doświadczenia totalitaryzmu, o opowieści z łagrów, statystyki Czarnej Księgi Komunizmu, mówiące o 100 milionach ofiar systemu. Błędy Rosji obejmowały wszystkie sfery życia. Pierwsze demonstracje gejowskie odbyły się w Leningradzie, a aborcja została po raz pierwszy zalegalizowana w 1920 r. przez Lenina – wyjaśnia Grzegorz Górny, autor książki „Tajemnice Fatimy”.

Najważniejsze przesłanie Maryi, które wielokrotnie zostało powtórzone, to prośba o odmawianie różańca, nawrócenie do Boga, ofiarowanie cierpień na wynagrodzenie za grzechy świata oraz szerzenie kultu Niepokalanego Serca Maryi. Ilekroć Maryja przynosi przesłanie z nieba, na pierwszym miejscu stawia umacnianie wiary, modlitwę i akt zadośćuczynienia.

Wróćmy jednak do tzw. Czwartej tajemnicy. Nie jest to dokument pisany przez siostrę Łucję, ile raczej próba interpretacji słów Maryi: „na koniec zatriumfuje moje Niepokalane Serce”. Jest to również próba zrozumienia, jak mogą potoczyć się losy Kościoła w świetle masowej islamizacji Europy oraz dlaczego na miejsce objawień niebo wybrało wioskę, która nosi imię ukochanej córki Mahometa?

W chrześcijańskich kronikach został opisany epizod, jaki miał miejsce w 1158 roku. W czasie, gdy muzułmanie opanowali Półwysep Iberyjski, doszło do niecodziennej sceny: córka zarządcy twierdzy Alcácer o imieniu Fatima wyszła za mąż za chrześcijańskiego rycerza Gonçalo Herminguesa. Przyjęła chrzest i nowe imię Oureana. Gdy zmarła miejsce w Dolinie Cova da Iria nazwano jej pierwotnym imieniem FATIMA. Imię Fatima, dość popularne w kulturze islamskiej, odwołuje się do córki Mahometa, który po jej śmierci powiedział: „Ty będziesz pierwszą wśród niewiast w raju, zaraz po Máryam”, czyli po… Maryi, matce Jezusa. Muzułmanie również czczą Maryję jako matkę Jezusa - największego z proroków. Koran wspomina Maryję 34 razy. Islam potwierdza dziewicze poczęcie Jezusa, nazywając Maryję Marjam al-Azra, czyli Marią Dziewicą. W Koranie przeczytamy opowieść o zwiastowaniu: „O, Mario! Zaprawdę, Bóg wybrał ciebie i uczynił cię czystą, i wybrał ciebie ponad kobietami światów”. Maryja jest mostem łączącym obie religie chrześcijaństwo i islam - tłumaczy Samir Khalil Samir, egipski jezuita i znawca islamu.

W całej Europie Zachodniej istnieje tylko jedno miejsce o nazwie Fatima. Dlaczego Maryja ukazała się właśnie tam? Abp. Fulton J. Sheena, kandydat na ołtarze, w książce The World’s First Love daje niezwykłą, być może proroczą wykładnię związku Objawień z Fatimą: „Mimo że politycy nie biorą tego jeszcze pod uwagę, wciąż istnieje poważne zagrożenie, że doczesna siła islamu powróci, /…/ i pokona on Zachód, który przestał być chrześcijański, aby utwierdzić się jako wielka antychrześcijańska siła w świecie. Jestem mocno przekonany, że te obawy nie ziszczą się, lecz że wyznawcy islamu nawrócą się w końcu na chrześcijaństwo i stanie się to w sposób, którego nie spodziewają się nawet misjonarze. Wierzę, że stanie się to przez wezwanie muzułmanów do oddawania czci Matce Boga. Wszystko, co przychodzi z Nieba, cechuje się niesłychanym dopracowaniem szczegółów, wierzę, że Maryja wybrała imię Matki Boskiej z Fatimy jako dowód i znak nadziei dla muzułmanów i jako zapewnienie, że ci, którzy okazują Jej tak wiele szacunku, pewnego dnia uznają również Jej Boskiego Syna.”

Intuicja abp. Fultona brzmi niewiarygodnie. Trudno jednak nie przyznać racji dziennikarzowi Vittorio Messoriemu, który pisał, że „w tych sprawach nic nie jest przypadkowe”. Ostatecznie Maryja sama zapowiedziała: „na koniec zatriumfuje moje Niepokalane Serce”.

Opracował ks. Eugeniusz

do spisu treści
 


 

Uroczystość Zesłania Ducha Świętego

W niedzielę czwartego czerwca obchodzić będziemy uroczystość Zesłania Ducha Świętego. Cud wielkiej Bożej Miłości dokonał się w Jerozolimie w domu Wieczernika Pańskiego. Gdy Apostołowie i uczniowie wraz z Maryją znajdowali się w Wieczerniku, kończyli dziewięciodniową nowennę, „dał się słyszeć z nieba szum, jakby uderzenie gwałtownego wichru” i „ukazały się im języki jakby z ognia i na każdym z nich spoczął jeden”.

Papież Jan Paweł II wyjaśnił, iż „ogień” w tradycji żydowskiej był szczególnym znakiem, obecności i działania Boga. Tradycja ta pozwalała też Apostołom zrozumieć, że „języki” oznaczały misję głoszenia, świadczenia i przepowiadania, którą powierzył im sam Jezus a „ogień” trzeba odnieść do jego Osoby i życia, śmierci i zmartwychwstania. Duch Święty sprawił, że „języki ognia” stały się mową w ustach Apostołów: „I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić”.

Kościół w uroczystość Zesłania Ducha Świętego raz jeszcze przypomni nam o dniu zmartwychwstania. Wprowadzi do Wieczernika, do którego przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: „Pokój wam! A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok”. Następnie rzekł: „Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam. Po tych słowach tchnął na nich i powiedział: „ Weźmijcie Ducha Świętego”. Jezus znał obawy swoich uczniów i widokiem swoich ran chciał obudzić w nich wiarę a widokiem Siebie samego udowodnić, że żyje.

Jezus wiele razy zapowiadał uczniom, że od nich odejdzie a to odejście będzie warunkiem przyjścia Ducha Świętego: „Pożyteczne jest dla was moje odejście - mówił, „bo jeżeli nie odejdę, Pocieszyciel nie przyjdzie do was. A jeżeli odejdę, poślę Go do was. On zaś gdy przyjdzie, przekona świat o grzechu, o sprawiedliwości i o sądzie”.

Istotnie! Duch Święty publicznie i uroczyście posłany przez Ojca do zgromadzonych w Wieczerniku, obdarował ich: Mądrością i Prawdą, Miłością i odwagą, teraz spontanicznie i bez lęku, otwarli szeroko drzwi Wieczernika, dotąd jeszcze zamknięte, wyszli z Piotrem na czele przed zgromadzone tłumy - gremium międzynarodowe, który przemawiał do wszystkich. Głosił im Chrystusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego i przedłożył im proroctwo Joela o zesłaniu Ducha Świętego, które spełniło się teraz w tym wydarzeniu, i mówił do nich: „Tego właśnie Jezusa Bóg wskrzesił a my wszyscy o tym świadczymy”. Następnie powołał się na proroctwo Dawida, że widział przyszłość i przepowiedział zmartwychwstanie”. Pierwsze publiczne wystąpienie Piotra w Jerozolimie, jako głowy Kościoła, do zgromadzonych tłumów, u wielu powodowało niemal zawrót głowy: „Wszyscy byli tym zaskoczeni i nie wiedzieli co myśleć. Dlatego pytali jeden drugiego: „Co to znaczy?” Inni jednak drwili mówiąc: „Upili się młodym winem” (Dz 2,12).

Piotr przemawiał w mocy Ducha Świętego, z odwagą, w mądrości Prawdy, z wiarą i wewnętrznym przekonaniem. „Słowa te dogłębnie nimi wstrząsnęły, dlatego pytali Piotra i pozostałych apostołów: „Bracia, co mamy czynić?” Piotr im odpowiedział: „Nawróćcie się i niech każdy z was przyjmie chrzest w imię Jezusa Chrystusa, na odpuszczenie grzechów. Wtedy otrzymacie dar Ducha Świętego… „W tym dniu przyłączyło się do nich około trzech tysięcy ludzi”. Od czasu Zesłania Ducha Świętego Kościół rozwija się intensywnie w całym świecie, również w krajach. w których ma bardzo ograniczoną wolność i jest prześladowany, np. w Chinach.

Zostaliśmy ochrzczeni Duchem Świętym. On zstąpił na nas w wodach chrztu, podobnie jak dokonało się to w życiu Jezusa. Dzięki Niemu, zostaliśmy wszczepieni w Chrystusa i żyjemy Jego życiem. Bardzo ważna jest modlitwa do Ducha Świętego. Ciekawe wyznanie złożył na ten temat ks. Karol Wojtyła. W 50 rocznicę święceń kapłańskich napisał książkę „Dar i tajemnica”, w której wspomniał o swoim powołaniu do kapłaństwa. Napisał, że kiedy był mały i nie miał już matki. z ojcem chodził do kościoła. gdzie był ministrantem. Pewnego razu, po Mszy św. ojciec powiedział do syna: Karolu nie jesteś dobrym ministrantem, bo mało się modlisz do Ducha Świętego. Dał Karolowi tekst modlitwy do Ducha Świętego. Siedemdziesięcioletni papież wyznał, że od tamtej pory zawsze modlitwę odmawiał i w młodości, i jako student, w czasie okupacji potem w seminarium, jako ksiądz i biskup, odmawia ją codziennie jako papież.

„Duchu Święty przyjdź i napełnij nasze serca ożywczym Światłem swojej łaski”.

ks. Ryszard

do spisu treści
 


 

Opowieści czernickie

Fascynacja lokalną historią ma swój finał. Promocja długo wyczekiwanej książki „Opowieści czernickie Vali von Roth” odbyła się 13 maja 2017 r. w Ośrodku Kultury w Czernicy.
Sceneria iście bajkowa – pomiędzy okazałymi lipami, klonami i kasztanowcami – neogotycki dworek. Stare, drewniane drzwi na zamkowym ganku kryją ulubione kwiaty Rossine – margaretki. Przekraczając próg czuje się powiew przeszłości, skrywanych namiętności i niepokojów dawnych właścicieli. Na sali balowej jeszcze słychać dobiegającą muzykę i śmiech okolicznej szlachty z Kornowatz, Rzuchow i Dzimierz. Ogromne lustro na ścianie odbija blask świetności tamtego czasu, a kaflowy piec kryje w sobie tajemnicę zaginionego pierścienia.
Prawda to czy jedynie fantazja autora? Myśl o napisaniu książki dojrzewała długo, bo aż od 2011 roku, kiedy to Stowarzyszenie Spichlerz z Czernicy podjęło pierwsze próby odkrycia tajemnic zamku. Autor książki – dr Jan Krajczok przekonuje, że nasz region obfituje w ludzkie zmagania z rzeczywistością, które stanowiły istotę „dużej historii”. Nie bez przyczyny, na kartach publikacji, spotykają się kluczowe osobistości z przełomu XIX i XX wieku. Czytelnik będzie mógł uczestniczyć w budowie najstarszego tunelu w Polsce, spotka przemysłowców tworzących dobrobyt regionu, zostanie na chwilę żołnierzem na froncie I wojny światowej oraz napije się kawy z samym Karolem Lichnowskim. Stanie się także świadkiem dramatu czernickich kochanków, który w efekcie doprowadzi do wygania oraz śmierci. Fakty historyczne zostały zręcznie wplecione w losy rodziny von Roth, a wszelkie niewiadome – uzupełnione bogatą wyobraźnią autora. Powieść opatrzona jest tablicami chronologicznymi oraz opisem postaci, dzięki którym czytelnik będzie mógł dostrzec cienką granicę pomiędzy historią a fantazją. W książce odnajdziemy także ilustracje stworzone przez Magdę Sierpińską, które pozwolą na dodatkowe pobudzenie czytelniczej wyobraźni. Publikacja, w sposób niezamierzony, może stanowić niestandardowy przewodnik po regionie. Wiele z opisanych miejsc można odwiedzić i poczuć powiew historii. Jeżeli czytelnik nie daje temu wiary – to zapraszam na profil Stowarzyszenia Spichlerz, gdzie w reportażowym skrócie „Opowieści…” przemierzają najbliższy region, którego architektoniczne i przyrodnicze bogactwa są nieznane lub dawno zapomniane.
Spotkanie z Autorem zakończyło się rozmowami w kuluarach kawiarni „Rothówka”, gdzie w miłej atmosferze i przy aromacie kawy na nowo ożywiono duchy czernickiej przeszłości. Książkę można nabyć w księgarni „Orbita” w Rybniku lub w zamkowej kawiarni. Odwiedzając czernicki dworek można autentycznie powędrować śladami „Opowieści…”, dotknąć kafli z oryginalnego pieca znajdującego się w sali balowej lub podziwiać boazerię wykonaną przez Paula z Troppau, a być może usłyszeć także dochodzący ze strychu śmiech Vali von Roth.

Małgorzata Krajczok

Czerwiec na zamku:
15 czerwca 2017 r. – VI Piknik Historyczny w ramach którego odbędzie się:
* IV czernicki bieg uliczny (zapisy do 29 maja, szczegóły na www.sdlspichlerz.pl),
* III bieg dziecięcy.

Podczas pikniku będzie wiele atrakcji dla najmłodszych, spektakl teatralny oraz koncerty dla starszych.

Jan Krajczok oraz autorka ilustracji - Magda Sierpińska   Fot. Patrycja Tomiczek
 
Spotkanie autorskie w kawiarni Rothówka   Fot. Damian Bizoń
 
Czytelnicy kontra Autor   fot. Damian Bizoń

do spisu treści
 


 

Rozlicznie kolekt kopertowych na budowę kaplicy pogrzebowej

Dobiegł końca kolejny etap budowy kaplicy pogrzebowej. Wykonane zostało przyłączenie wody bieżącej oraz armatura toalety. Wnętrze kaplicy i wyposażenie jest już gotowe, w ostatnim czasie utwardzone zostało obejście, a plac przed kaplicą i droga dojazdowa wyłożone zostały kostką brukową. Pozostało jeszcze zrobienie elewacji i po geodezyjnym uporządkowaniu granic działki czeka nas wykonanie ogrodzenia w ramą i furtką prowadzącą do parkingu przy ul. Wolności.
W majowym numerze Znaku Pokoju z roku 2016 (nr 181/2016) przedstawiłem Parafianom w formie tabelki rozliczenie przychodów i wydatków. Dziś kolejna część tego rozliczenia.
 

L.p.

OPIS

WPŁYWY

WYDATKI

SALDO

39 saldo z poprzedniego rozliczenia     83 596,27 zł
40 opłata za prąd kwiecień 2016   -162,06 zł 83 434,21 zł
41 wpłata z kwietnia i maja 2016 104 359,21 zł   104 359,21 zł
42 zaliczka dla Jarka   -30 000,00 zł 74 359,21 zł
43 zaliczka na gwoździe kute   -738,00 zł 73 621,21 zł
44 reszta za gwoździe kute   -1 500,60 zł 72 120,61 zł
45 wpłata z czerwca 2016 8 770,00 zł   80 890,61 zł
46 zaliczka na stolarkę   -20 000,00 zł 60 890,61 zł
47 opłata za prąd czerwiec 2016   -149,48 zł 60 741,13 zł
48 żyrandol, żarówki   -1 063,72 zł 59 677,41 zł
49 zaliczka na posadzkę   -10 000,00 zł 49 677,41 zł
50 kinkiety   -1 890,00 zł 47 787,41 zł
51 wpłata z września 2016 10 675,00 zł   58 462,41 zł
52 wpłata z października 2016 11 685,00 zł   70 147,41 zł
53 wpłata z listopada 2016 14 385,00 zł   84 532,41 zł
54 za witraże   -28 000,00 zł 56 532,41 zł
55 od ks. Ryszarda na witraż 10 000,00 zł   66 532,41 zł
56 taśmy led i zasilacz do krzyża   -297,92 zł 66 234,49 zł
57 pasyjka do krzyża   -400,00 zł 65 834,49 zł
58 krzesła do kaplicy   -1 979,40 zł 63 855,09 zł
59 opłata za prąd sierpień 2016   -159,24 zł 63 695,85 zł
60 opłata za prąd październik 2016   -151,78 zł 63 544,07 zł
61 opłata za prąd grudzień 2016   -197,78 zł 63 346,29 zł
62 wpłata z grudnia 2016 19 895,00 zł   83 241,29 zł
63 koszt agregatu chłodniczego   -7 000,00 zł 76 241,29 zł
64 farba na ściany   -576,31 zł 75 664,98 zł
65 dopłata do rozliczenia z Jarkiem   -3 976,50 zł 71 688,48 zł
66 dopłata za stolarkę   -41 600,00 zł 30 088,48 zł
67 reszta na posadzkę   -6 750,00 zł 23 338,48 zł
68 wpłata ze stycznia 2017 9 605,00 zł   32 943,48 zł
69 wpłata z lutego 2017 9 010,00 zł   41 953,48 zł
70 wpłata z marca 2017 10 730,00 zł   52 683,48 zł
71 żarówki led   -130,00 zł 52 553,48 zł
72 reflektorki do kaplicy   -1 042,14 zł 51 511,34 zł
73 opłata przyłączeniowa wody   -177,84 zł 51 333,50 zł
74 usługa przyłączenia wody   -877,11 zł 50 456,39 zł
75 hydraulik, puzlowanie placu i drogi   -68 000,00 zł -17 543,61 zł
76 wpłata z kwietnia 2017 10 380,00 zł   -7 163,61 zł
         

 

  Suma wszystkich wpływów od pozycji 1 do 76

408 950,00 zł

  Suma wydatków

416 113,61 zł

  Stan konta

-7 163,61 zł

Dziękuję za wszystkie składane ofiary i liczę na dalszą współpracę, aby szczęśliwie doprowadzić do końca rozpoczęte dzieło.

ks. Eugeniusz

do spisu treści
 


 

Miejsce w niebie

Jezu wstępujesz do Ojca,
Jaka to radość dla Ciebie!
Radujemy się z Tobą.
Zrób i nam miejsce w niebie!

Chcemy być z Tobą na zawsze,
Nie chcemy znać rozstania.
Niech Ojciec Twój dobry
razem z Tobą nas przygarnia.
Amen. Alleluja.
 

do spisu treści
 


 

Biblioteka zaprasza

Biblioteka Publiczna to miejsce, gdzie można znaleźć chwilę ciszy i spokoju. Wypożyczyć ciekawą książkę, nierzadko nowość wydawniczą. Można podziwiać prace miejscowych artystów oraz uczestniczyć w ciekawych zajęciach. Od początku maja, w czytelni biblioteki, grupa fotograficzna FOTOSPICHLERZ, działająca przy Ośrodku Kultury Zameczek, prezentuje w ekspozycji stałej swoje prace fotograficzne pod tytułem „O poranku”.

Zapraszam wszystkich chętnych, czytelników i nie tylko do odwiedzenia biblioteki i zapoznania się z ciekawą ofertą czytelniczą i kulturalną. Biblioteka Publiczna stara się promować lokalnych artystów amatorów, rozpowszechniać czytelnictwo wśród coraz szerszego grona mieszkańców oraz przygotowuje spotkania dla dzieci cieszące się niemałym powodzeniem.

E. Kowol

do spisu treści
 


 

Lista kandydatów do Rady Parafialnej

Zgodnie z zapowiedzią przedstawiamy listę osób zgłoszonych jako kandydaci do wyborów do Rady Parafialnej. Statut wyborów przewiduje, że do Rady „z urzędu” wchodzi katechetka i szafarze oraz kandydaci rekomendowani przez proboszcza.

1. Eugenia Boczek (z urzędu – katechetka)
2. Zygmunt Boczek (z urzędu – szafarz)
3. Jerzy Szczepanek (z urzędu – szafarz)
4. Ewa Kowol (z rekomendacji proboszcza)
5. Jan Pytlik (z rekomendacji proboszcza)
6. Engelbert Rakus (z rekomendacji prob.)
7. Sylwia Durczok
8. Alicja Górecka
9. Bernadeta Jeszka
10. Ewa Lach
11. Mirosław Pytlik
12. Jacek Stacha
13. Ludmiła Stacha
14. Halina Szymczyk
15. Małgorzata Wita
16. Mirosław Wita

Spośród kandydatów od pozycji 7 do 16 wybierać będziemy jeszcze 5 radnych. Zostaną przygotowane karteczki do głosowania, które po zakreśleniu 5 osób prosimy wrzucać do skrzynki kontaktowej. Wszystkie w/w osoby zostały zgłoszone jako kandydaci, natomiast przez klauzulę „z urzędu” i „z rekomendacji proboszcza” 6 osób nie wymaga już głosowania.

do spisu treści
 


 

Dzień Czernicki w naszej szkole

Z okazji obchodzonego w tym roku 700-lecia powstania naszej wsi szkoła przygotowała Dzień Czernicki pod hasłem: „Dawne zawody, zajęcia domowe i hobby mieszkańców Czernicy”.

Uroczystość odbyła się w piątkowy wieczór 5 maja. Imprezę rozpoczęły występy dzieci. Kółko teatralne wystawiło sztukę „Gdzie się podziały czernickie beboki?”. Spektakl ubarwiony muzyką mistrza Góreckiego i inspirowany książką „Co dawna Czernica widziała” pokazał wierzenia naszych babć i dziadków. Można było przekonać się do czego zdolna jest połednica i meluzyna, a także jaki stosunek do czerniczan miały utopce. Następnie dziewczyny z klas IV i VI zaprezentowały się w śląskich strojach. Goście mogli zobaczyć dwa tańce w wykonaniu kółka tanecznego „Koral”. Były to kołomajka i mietlorz. Na koniec programu artystycznego wystąpiły koła wokalne (młodsze i starsze) i odśpiewały śląskie piosenki. Uczniowie (zarówno w tańcu, jak i w piosenkach) byli pięknie ubrani w kolorowe, regionalne stroje.

Na tym atrakcje się nie zakończyły. Cała szkoła zamieniła się w tym dniu w kolorowy jarmark, na którym można było pobawić się, popaskudzić i pooglądać piękne wystawy. Pszczelarze i gołębiarze przywieźli swój dobytek, który wzbudził prawdziwy entuzjazm u dzieci. W salach odbywały się warsztaty haftu, sztrykowania i dziergania. Można było wraz z paniami z kół gospodyń (z Czernicy i Łukowa) szkubać pierze, deptać kapustę, prać na rompli, działać masło. Rodzice przygotowali kawiarenkę z przysmakami. Ten dzień był na pewno niepowtarzalny i kto nie był, niech żałuje.

Bardzo dziękujemy wszystkim dobrym ludziom, którzy odpowiedzieli na nasze zaproszenie do współpracy oraz rodzicom, którzy jak zwykle nie zawiedli i przygotowali poczęstunek. Ale dziękujemy także wszystkim, którzy po prostu przyszli wraz z nami pozachwycać się pięknem naszej tradycji i z łezką w oku wspominali stare, dobre czasy.

A. Tkocz
 

śpiew
 
taniec
 
stroje
 
beboki
 
szkubanie pierza
 
sztrykowanie, heklowanie, wyszywanie
 
deptanie kapusty

do spisu treści
 


 

Zesłanie Ducha Świętego

Spełnienia wielkiej Pana obietnicy
czekają razem w ciszy wieczernika
Apostołowie i Matka dziewica...
trwoga i radość duszę ich przenika..

Nagle wiatr jakiś ogromny zaszumiał,
błysły płomienie ponad każdą głową
i każdy siłę w sobie czuje nową,
mówić różnymi językami umie.

I ma odwagę Boże głosić słowo,
choćby w niewiernych i szyderców tłumie,
gdy w sercu wielki pokój i otucha,
bo Zbawca zesłał im Świętego Ducha.

Wanda Achremowiczowa

do spisu treści
 


 

Międzygminny Konkurs Recytatorski

20 kwietnia odbył się w Szkole Podstawowej im. Henryka Mikołaja Góreckiego Międzygminny Konkurs Recytatorski „Koci czar – wiersze i wierszyki o kotach”.
W murach naszej szkoły gościliśmy przedstawicieli klas I – III Szkoły Podstawowej w Gaszowicach, Jejkowicach i Szczerbicach. Naszą szkołę reprezentowali zwycięzcy konkursu szkolnego: Kinga Kunkel z kl. I, Julia Janda z kl. II i Marta Białek z kl. III.
Celem konkursu było rozbudzanie zainteresowań poetyckich dzieci, uwrażliwianie na piękno poezji oraz doskonalenie umiejętności recytatorskich. Konkurs obejmował wykonanie jednego wiersza o kotach. Jury w składzie: p. Joanna Rzymanek, p. Janina Brodziak, p. Ewa Kowol oraz p. Małgorzata Krajczok powołane przez organizatorów oceniało dobór repertuaru, interpretację utworu, kulturę słowa oraz ogólny wyraz artystyczny.
Wszyscy uczniowie reprezentowali wysoki poziom umiejętności recytatorskich i byli gorąco dopingowani przez wspaniałą publiczność z klas młodszych.

Przyznano następujące miejsca:

w  kategorii  klas I
I miejsce –Kinga Kunkel SP Czernica
II miejsce –Marta Niewrzoł SP Szczerbice
III miejsce –Milena Dyrszka SP Gaszowice
wyróżnienie - Natalia Mańkowska SP Jejkowice

w  kategorii  klas II
I miejsce –Julia Janda SP Czernica
II miejsce – Wiktoria Biegańska SP Gaszowice i Piotr Morgalla SP Jejkowice
wyróżnienie - Matylda Kurpanik SP Szczerbice

w  kategorii  klas III
I miejsce – Zuzanna Langer SP Szczerbice
II miejsce –Hanna Wycisk SP Jejkowice
III miejsce – Magdalena Jonderko SP Gaszowice
wyróżnienie - Marta Białek SP Czernica

Wszyscy recytatorzy otrzymali pamiątkowe dyplomy oraz nagrody książkowe, natomiast nauczyciele przygotowujący uczniów do konkursu – podziękowania.
Organizatorki Międzygminnego Konkursu Recytatorskiego, pani Bożena Papierok i Iwona Kwiatoń, serdecznie dziękują jury, sponsorom oraz wszystkim uczniom i ich nauczycielom za udział w konkursie i zapraszają do uczestnictwa w jego kolejnej edycji.

do spisu treści
 


 

Okiem szarego człowieka
Ukraina – pielgrzymka do Lwowa - część 2

Szanowni czytelnicy nie sposób jest opisać tych wszystkich miejsc, po których żeśmy pielgrzymowali na tej ukraińskiej ziemi. Tych wszystkich miejsc, które żeśmy zobaczyli, czy odwiedzili, toteż w tym swoim opisie ograniczę się do tych miejsc, o których zapewne żeśmy już słyszeli, do tych miejsc, które moim zdaniem warte były uwagi. KRZEMIENIEC – miejsce narodzin i dzieciństwa Juliusza Słowackiego. Po zwiedzeniu domu jego narodzin i wczesnego jego dzieciństwa mieliśmy okazję zobaczyć słynne Liceum Krzemienieckie, które za czasów swej świetności pretendowało do bycia uczelnią wyższą, a jak nam tłumaczono, to stopień uczelni niższej już posiadało. Ale ponoć te ambicje nie podobały się ani „Lwowowi” ani „Kijowowi”. Ambicje Liceum Krzemienieckiego bycia uczelnią wyższą skończyły się po upadku Powstania Listopadowego, po którym to zbiory biblioteczne jak i część kadry profesorskiej zostały przeniesione do Kijowa. Zwiedzając Krzemieniec, to takim wstrząsającym dla mnie, katolika miejscem był cmentarz bez krzyży. Poradziecki cmentarz młodych ukraińskich chłopaków, będących wówczas żołnierzami Armii Radzieckiej walczącej w Afganistanie.

POCZAJÓW – Święto-Uspanska Ławra. Jak głosi legenda to Matka Boska, sama poprzez pobożnego męża Turkała wybrała sobie to miejsce, na przebywanie na Wołyńskiej Ziemi. To ona też raz, w 1240 r. przed Tatarami, a drugi raz w 1675 r. przed Turkami obroniła wołyńską ziemię. Poczajów dla Ukraińców jest niczym dla nas Polaków Częstochowska Jasna Góra. A czym jest Poczajowska Ławra? Zarówno dla kościoła Prawosławnego, jak i Wschodniokatolickiego jest Klasztorem skupionym wokół Świątyni. Jest przepiękną budowlą z przepięknymi religijnymi malowidłami, ozdobami i rzeźbami, sięgającymi swoimi dziejami dawnych wieków, z której tarasu widokowego widać ogromne połacie poczajowskiej krainy.

ZBARAŻ - zwiedzając zbaraską twierdzę, znaną nam z sienkiewiczowskiego „Ogniem i mieczem'', a napisanego „ku pokrzepieniu serc”, tak historycznie, jak nam przedstawiono to tam na miejscu, zawiera tylko część prawdy. To nie Jan a Mikołaj Skrzetuski przedarł się przez oblężoną przez Tatarów i Kozaków Zbaraską Twierdzę do króla polskiego, prosząc go o pomoc. Król ruszył na odsiecz Zbarażowi, ale jego wojska przez Tatarów i Kozaków zatrzymane zostały pod Zborowcem, co w końcu i tak zakończyło się ugodą, wyniku której najeźdźcy odstąpili od oblężenia Zbaraskiej Twierdzy.

DRAGANÓWKA - mała ukraińska wioska w której 95% mieszkańców to Grekokatolicy, a 5% to wierni kościoła Rzymskokatolickiego. Po przyjeździe na miejsce wzięliśmy udział w Mszy w skromnym, ale zadbanym kościółku. Podczas której moją uwagę zwróciła uczestnicząca we Mszy młoda dziewczyna z wózkiem a w nim płaczącym dzieckiem. I nie byłoby w tym nic dziwnego, bo przecież i w naszych kościołach młode matki ze swoimi pociechami też uczestniczą we Mszach, a które też nie zawsze są spokojne i też popłakują, gdyby nie uczestnicząca w naszej Mszy miejscowa Siostra Zakonna, która widząc, że młoda mama ze swoją pociechą sobie nie radzi, wyszła z ławki podeszła do wózka wzięła dziecko na ręce i przytuliła do siebie i obie panie wraz z uspokojonym dzieckiem wyszły z kościoła. Jak się później okazało to wspomniana siostra zakonna z jeszcze innymi siostrami, założyły dom opieki - ośrodek pomocy dla samotnych matek, matek z dziećmi niepełnosprawnymi, matek, których dzieci urodziły się w wyniku gwałtu, matek niezaradnych życiowo. Po zakończonej Mszy całe nasze pielgrzymkowe towarzystwo w dowód wdzięczności i podziękowania za finansowe wsparcie, za akt miłosierdzia, jaki parafianie z Orłowca udzielają tej małej ukraińskiej parafii zostało zaproszone na ciastko, herbatę kawę i ukraińską kwaśnicę. Dlaczego odwiedziliśmy Draganówkę? Zapewnie ks. Juraszek chciał zdać nam sprawozdanie z tego aktu miłosierdzia, jaki zobaczyliśmy tam na miejscu. Do dzisiaj pamiętam, tam w Draganówce wypowiedziane jego słowa „niech niektórzy mieszkańcy naszej parafii mówią o mnie co chcą, ale ja i tak będę organizował pomoc do tej małej ukraińskiej parafii”.

Na zakończenie tego mojego artykułu, tak okiem szarego człowieka, tak jakim go widzę i słyszę na Mszach, w których jako nie jego parafianin mam okazję uczestniczyć, tak jakim był na naszej pielgrzymce, takim jakim go odbieram, pozwolę sobie „OBGODAĆ”' ks. St. Juraszka proboszcza Orłowieckiej Parafii - duszpasterz, historyk, socjolog, dobry organizator, jednym słowem ERUDYTA. Potrafiący mocnym i zdecydowanym słowem, czy się to komuś podoba czy nie, nazywać problemy „po imieniu”.

J. M. Redakcyjny Dziadek
 

do spisu treści
 


Nekrologi



Śp.   Zofia PORWOŁ  (ur. 11.05.1936 / zm. 21.04.2017)

Wyrazy współczucia składamy: córce Justynie z mężem Janem, synowi Kazimierzowi z żoną Lucyną, wnukom: Sebastianowi z żoną Anną, Łukaszowi z żoną Mariolą, Agnieszce z mężem Przemysławem, Joannie z Łukaszem, Karolinie z mężem Adrianem, Marcie ze Sławomirem, prawnukom: Oliwii, Amelii, Milenie, Krystianowi, Dominikowi, Fabianowi, Antoninie; bratu Jerzemu z rodziną i rodzinie siostry Moniki

Msza św. 30-dniowa odprawiona była 21.05.2017



Śp.   Anna LUKOSZEK  (ur. 21.10.1928 / zm. 23.04.2017)

Wyrazy współczucia składamy: córce Weronice z mężem Jerzym, synowej Janinie; wnukom: Gabrielowi z żoną Adrianą, Sebastianowi z żoną Agnieszką, Hannie, Anicie; prawnukom: Pascalowi, Emilce i Nikodemowi, bratu Henrykowi z rodziną, rodzinie zmarłej siostry Augusty

Msza św. 30-dniowa odprawiona była 22.05.2017



Śp.   Maria MROZEK   (ur. 01.02.1930 / zm. 06.05.2017)

Wyrazy współczucia składamy: synowi Stanisławowi z żoną Stefanią, wnukom Sylwii i Tadeuszowi, prawnukom Kasi, Marcinowi, Maciejowi i Jakubowi; szwagierce Agnieszce

Msza św. 30-dniowa odprawiona była 08.06.2017

 

do spisu treści