RZYMSKOKATOLICKA PARAFIA NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY
KRÓLOWEJ POLSKI w CZERNICY
__________________________________________________________________________________________________________________

Artykuły archiwalne Znaku Pokoju  -  234/2021  /  lipiec-sierpień

 

Kliknij w miniaturę okładki, aby przejść do dużego formatu


Spis streści:

- Zapomniane słowo (i postawa): OBSERWANCJA?

- Człowiek - podobieństwo Boga
- Wiersz: Częstochowska Pani
- I Komunia święta
- Bierzmowanie - akt świadomej wiary
- Odnowienie aktu poświęcenia narodu polskiego

- Ratuj duszę swoją
- Nasz wspólny DOM
- Komunikat
- Zdobywamy nowych czytelników i nie tylko...!
- Nekrologi


 

Zapomniane słowo (i postawa): OBSERWANCJA

Słownik Języka Polskiego PWN definiuje słowo OBSERWANCJA jako ścisłe przestrzeganie pewnych reguł, praw czy wartości. Wtórne znaczenie przypisuje przestrzeganiu reguły zakonnej. Warto jednak przypatrzeć się bliżej pierwotnemu znaczeniu, rozumianemu jako wierność wartościom i podstawowym zasadom życia.
Piękny przykład takiej właśnie postawy znajdziemy w Biblii – Księdze Życia, danej nam przez Mądrość Bożą ku naszemu zbudowaniu. Starotestamentalna Księga Tobiasza zawiera opowiadanie o pewnej rodzinie izraelskiej z pokolenia Neftalego, uprowadzonej do niewoli do Niniwy, stolicy Asyrii. Głowa rodziny, Tobiasz, był człowiekiem zamożnym i poważanym. W czasie prześladowań Żydów grzebał on porzucone zwłoki pomordowanych, czym naraził się królowi asyryjskiemu. Spotkało go życiowe niepowodzenie: utracił majątek, a potem wzrok. Żona Tobiasza, na której barkach spoczęło utrzymanie rodziny, odnosiła się do niego z niechęcią: „Gdzie są teraz twoje ofiary, gdzie są twoje dobre uczynki?” (Tb 2, 14). Chory Tobiasz posłał swego syna, także Tobiasza, do przyjaciela Gabaela, celem podjęcia zdeponowanej u niego sumy pieniędzy. Po długiej podróży młody Tobiasz szczęśliwie powraca i cudownym lekarstwem z wnętrzności ryby przywraca ojcu wzrok, za radą Rafała – tajemniczego towarzysza podróży, który daje się wreszcie poznać jako anioł stojący przed majestatem Boga.
Wydaje się, iż naczelnym teologicznym motywem tego opowiadania jest Opatrzność Boża, czuwająca nad Izraelitami (również nad pojedynczym człowiekiem), wiernymi Prawu, zaś cierpienie jest przemijającą próbą zesłaną przez Boga, który wynagradza je tym większą pomyślnością.
Szczegółowa lektura księgi pozwala nam poznać Tobiasza-ojca, jego religijność, (wspomnianą na początku) wierność wartościom, oddanie rodzinie, poszanowanie dla Prawa Bożego, zawierzenie Opatrzności. „Pielgrzymowałem często zupełnie sam na święta do Jerozolimy, jak jest przepisane w nakazie wiekuistym dla całego Izraela. Spieszyłem do Jerozolimy z pierwocinami owoców i zwierząt, z dziesięciną bydła i z pierwszą wełną owiec. Synom zaś Lewiego dawałem dziesięciny ze zboża, wina, oliwy, jak również z drzewa granatu, z figowego i z innych drzew owocowych. Trzecią [dziesięcinę] dawałem sierotom, wdowom i prozelitom, którzy należeli do synów Izraela. (...) Po uprowadzeniu do Asyrii, przybyłem do Niniwy. Wszyscy moi bracia i współrodacy jedli tam potrawy pogan. Co do mnie strzegłem się, aby nie jeść niczego z pogańskich potraw. I wierny byłem mojemu Bogu z całej duszy” (Tb 16-12). Wysyłając swego syna w podróż pouczył go słowami: „Kiedy umrę, spraw mi piękny pogrzeb! Szanuj swoją matkę i nie zapomnij o niej przez wszystkie dni jej życia! Czyń to, co jej się będzie podobać, i nie zasmucaj jej duszy żadnym twoim uczynkiem! Przypomnij sobie, dziecko, na jakie liczne niebezpieczeństwa była ona narażona z powodu ciebie, gdy cię w łonie swoim nosiła. Pamiętaj na Pana przez wszystkie dni twoje! Nie popełniaj dobrowolnie grzechu i nie przestępuj nigdy Jego przykazań! Przez wszystkie dni twojego życia spełniaj uczynki miłosierne i nie chodź drogami nieprawości. Wszystkim, którzy postępują sprawiedliwie, dawaj jałmużnę z majętności swojej i niech oko twoje nie będzie skąpe w czynieniu jałmużny! Według twojej zasobności dawaj jałmużnę! Będziesz miał mało - daj mniej, ale nie wzbraniaj się dawać jałmużny nawet z niewielkiej własności! Nie bój się, dziecko, żeśmy zbiednieli. Ty masz wielkie bogactwa, jeśli ty Boga się będziesz bał i będziesz unikał każdego grzechu, i czynił, co dobre jest przed Panem, Bogiem twoim” (Tb 4,3-9.21). „Kochaj twoich braci i nie wynoś się w sercu swoim nad twych krewnych (...) Jeśli będziesz służył Bogu, On tobie odpłaci. Uważaj na siebie we wszystkich swoich uczynkach i bądź dobrze wychowany w całym swoim postępowaniu! Czym sam się brzydzisz, nie czyń tego nikomu! Nie pij wina aż do upicia się i niech pijaństwo nie idzie z tobą w drogę! Udzielaj twego chleba głodnemu, a szat swoich użycz nagim!” (Tb 4,12-16). Tobiasz zapamiętany został również jako ten, kto, nie zważając na własne niebezpieczeństwo, potajemnie grzebał zamordowanych rodaków, których ciała miały być żerem dla ptactwa drapieżnego, a przez to przestrogą dla niepokornych wobec asyryjskiego króla Sennacheryba.
Poznajemy jakby dwa oblicza Tobiasza: wiernego Bożemu Prawu, oddanego Opatrzności Bożej, rozmodlonego i bogobojnego. Druga twarz - nieugięta i przeciwna pogańskim nakazom króla Sennacheryba. Zachowywał z całą sumiennością nakazy wiary, ale postępował wbrew zarządzeniom króla, jeśli te godziły w majestat Boga, w godność człowieka czy świętość rodziny. Współczesnym językiem można by powiedzieć: nie poddawał się poprawności politycznej.
Tobiasz może być wzorem dla dzisiejszych chrześcijan, którym tak łatwo dyspensować się od wymagań płynących z wiary, a jednocześnie ulegać wpływom ideologii sprzecznych z chrześcijaństwem. Tobiasz mówi nam dzisiaj: Bóg jest ponad wszystkim, Jemu oddaj cześć. Bóg jest święty – nie wolno ci tej świętości poniewierać. Bóg mieszka w drugim człowieku – masz kochać i szanować bliźniego. Nie wyrządzaj mu krzywdy, nie oszukuj, nie wykorzystuj go do swoich niecnych celów. Miej wdzięczność wobec rodziców aż po ostatni dzień ich życia, a nawet po śmierci. Nie podnoś ręki na życie człowieka, bo każdy człowiek jest przez Boga powołany do życia. Nie ulegaj grzechowi nieczystemu. Twoje ciało jest mieszkaniem Ducha Świętego, nie zbrukaj go. Strzeż się zgnilizny moralnej, tak dzisiaj promowanej. Szanuj świętość małżeństwa. Nie ulegaj modzie życia na „kocią łapę”. Trzymaj się przysięgi małżeńskiej złożonej aż do grobowej deski. Okazuj miłość, bądź wierny. Buduj małżeństwo na sakramentalnym fundamencie. Stwórz ciepły dom, gdzie twoje dzieci usłyszą: „kocham cię”, gdzie bez obawy będą mogły przyjść do ciebie ze swoimi problemami czy lękami.
Miej odwagę - jak Tobiasz - powiedzieć NIE deprawacji dzieci, miej odwagę wyrazić sprzeciw swobodzie seksualnej, równaniu małżeństwa ze związkami „homo”. Nie przykładaj ręki do publicznego szydzenia z Kościoła, z sakramentów czy symboli religijnych. Nie powtarzaj sensacji dotyczących kapłanów-gorszycieli. Nic dobrego z tego i tak nie wyniknie, a niestety tworzy uogólniony, fatalny obraz Kościoła. Nie zgadzaj się na zatracanie naszych wartości patriotycznych i narodowych. W ich obronie ginęli nasi ojcowie i dziadkowie. Pamiętaj i przekazuj pamięć o naszych korzeniach. Również o korzeniach chrześcijańskich, bo na nich wyrosła nasza polskość i nasza tożsamość.
Świetlany przykład starotestamentalnego Tobiasza pokazuje, że wiara to nie tylko paciorek, wzruszenia w duszy, czy nawet piękne deklaracje, ale przede wszystkim wierność zasadom.

Ks. Eugeniusz

Do spisu treści
 


 

Człowiek - podobieństwo Boga

Człowiek to istota stworzona na obraz i podobieństwo samego Boga, a nie na obraz i podobieństwo choćby nawet najwspanialszego człowieka. Co to znaczy? Być człowiekiem to być kimś, kto nie ma granic rozwoju. Człowiek wprawdzie nigdy nie stanie się Bogiem, ale każdego dnia może stawać się kimś coraz bardziej podobnym do Niego. W tym znaczeniu człowiek ma jakby jakąś „przewagę nad Bogiem”, bo może się nieustannie rozwijać, a Bóg pozostaje wciąż ten sam, niezmienny na wieki, gdyż nie potrzebuje żadnego rozwoju, ponieważ jest pełnią doskonałości i pełnią miłości, którą obdarza wszystkich, na ile tylko pragnie, a człowiek na nią zasługuje. Natomiast człowiek w swojej ludzkiej kondycji nigdy nie osiągnie pełni. Nigdy też nie stanie się samą miłością. Zawsze będzie w nim coś niedoskonałego, niedojrzałego, a to przeszkadza mu kochać i utrudnia mu również czerpać w pełni radość ze swojego istnienia.
Człowiek ma szansę nieustannie się rozwijać i to przez całe doczesne życie. Ma możliwość każdego dnia stawać się doskonalszy, mądrzejszy niż dotąd, poszerzać swoją wiedzę, by wyraźniej odróżniać dobro od zła, radość od przyjemności, nadzieję od naiwnego optymizmu. Człowiek może każdego dnia doskonalić swoje sumienie. Nie ma granic w rozwoju cierpliwości, wytrwałości, wierności. Nie jest ograniczony w rozwijaniu kultury życia i pasji, hobby a przede wszystkim przyjaźni z Bogiem, z samym sobą i z bliźnimi.
Jeśliby jednak ktoś zadowolił się już osiągniętym stopniem rozwoju i przestał od siebie wymagać oraz jeśli nie będzie wyznaczał sobie nowych, ważniejszych, trudniejszych celów do osiągnięcia, to czeka go regres. Można w tym miejscu wyobrazić sobie jakiegoś wspaniałego nastolatka, który zdecydowanie wyróżnia się na plus w domu, w szkole, w grupie rówieśniczej, w parafii, w katolickim ruchu formacyjnym, w którym pełni rolę animatora i lidera, jest dumą swoich rodziców i rodzeństwa. Krewni i znajomi, księża, nauczyciele i inni słusznie stawiają go za wzór. Jeśliby ten niezwykły nastolatek pewnego dnia pomyślał sobie, że osiągnął już tyle, iż może sobie spocząć na laurach i nie będzie stawiał sobie dalszych wymagań, to za rok przestanie być kimś tak niezwykłym. Za dwa lub trzy lata znajdzie się w grupie średniaków, a za kilka kolejnych lat upadnie na dno. Bywa, że cały ten proces degradacji dokonuje się znacznie szybciej.
Jedynym sposobem dla człowieka, by nie cofać się w rozwoju, jest podjęcie pracy nad sobą wespół z Bogiem i mądrymi ludźmi oraz mobilizowanie się każdego dnia na nowo do osiągania następnych stopni rozwoju. Nieustanny rozwój jest każdemu z nas potrzebny, gdyż każdego dnia życie przynosi nowe problemy i stawia przed nami nieraz zaskakujące i trudne wymagania.
Istnieje potrzeba mobilizowania się każdego dnia do kolejnych celów rozwoju. Z roku na rok stajemy się starsi, w coraz większym zakresie przejmujemy odpowiedzialność za nasz los, a także za los innych ludzi, bo poszerzamy nasze więzi, poznajemy nowe środowiska. Spotykamy nie tylko takie osoby, które pomagają nam „wzrastać w mądrości i łasce u Boga i u ludzi”, ale również takie, które próbują wciągnąć nas w zło lub uwikłać we własne problemy, których i tak za nich nie rozwiążemy, a przez które sami możemy wpaść w poważne życiowe tarapaty.
Dla człowieka wiek rozwojowy ma początek, ale nie ma końca. Człowiek stworzony na podobieństwo Boga – znaczy to żyć i bez końca rozwijać się w dobru, prawdzie, miłości i pięknie stworzenia. Kto rezygnuje z rozwoju, ten popada w rutynę, tego życie zaczyna nudzić, ten traci entuzjazm i radość istnienia. Kto nie pracuje nad sobą i nie dąży do duchowego rozwoju, ten staje się „młodym starcem”. Człowiek pozostaje młodym tak długo, jak długo z entuzjazmem podejmuje coraz to nowe wyzwania.
Stopień rozwoju, który już osiągnąłem, może wystarczyć mi na dzisiaj, ale nie wystarczy na jutro.

ks. Ryszard

Do spisu treści
 


 

Wiersz: Częstochowska Pani

W Częstochowie Jasnogórska Pani,
polskich serc nadzieja i ostoja,
tyle wieków pozostaje z nami,
to jest Matka Jezusa i moja.

Każdy człowiek, czy mały, czy duży,
ma do kogo uciec się w potrzebie.
Wszyscy ludzie - biali, czarni, żółci,
mają przecież swoją Matkę w niebie.

Matko Boża najlepsza, kochana,
z zatroskanym smutkiem na swej twarzy,
prowadź nas najprościej do Chrystusa,
naucz spełniać wszystko, co On każe.

Zofia Jasnota

Do spisu treści
 


 

I Komunia święta

I Komunia to ważne i radosne wydarzenie dla dzieci, ich rodzin, osób przygotowujących i całej parafii. W tym roku przygotowania do I Komunii przebiegały nieco inaczej niż w poprzednich latach. Dzieci większość czasu spędzały na nauczaniu zdalnym, dlatego na katechezie, prowadzonej również w takiej formie, uczniowie musieli sprostać wymaganiom przewidzianym do przyjęcia sakramentu Pokuty i Eucharystii. Ograniczenia ilości osób w kościele spowodowały, że dzieci nie mogły osobiście uczestniczyć w coniedzielnej mszy św. Podzieleni na 2 grupy, ze względu na ograniczenia, w piątek 28 maja dzieci przystąpiły do I spowiedzi św. 30 maja, w niedzielę Trójcy Świętej, w towarzystwie rodziców dzieci przyjęły do swojego serca Pana Jezusa.

Rodzice dzieci komunijnych zakupili dar dla naszej wspólnoty, którym jest puszka do udzielania komunii pod dwiema postaciami.

Składam serdeczne podziękowania wszystkim rodzicom za współpracę w przygotowaniu dzieci do I Spowiedzi i Komunii św. Szczególnie dziękuję tym rodzicom, którzy zajmowali się organizacją uroczystości komunijnej (sprawy organizacyjne i finansowe, zaangażowanie w liturgię, strojenie kościoła, pomoc przy sprzątaniu i dekoracji). Dziękuję p. Danucie Cyran za piękny wystrój kościoła.

Życzę wszystkim dzieciom, aby zawsze przeżywały radość spotkania z Panem Jezusem w Komunii św. Niech ta radość będzie każdorazowo wielkim świętem, takim samym jak w dniu I Komunii świętej. Oby miłość do Pana Jezusa została wyrażona również przez praktykowanie dziewięciu pierwszych piątków miesiąca, które mam nadzieję rozpoczną już od września.

Katechetka E. Boczek

Do spisu treści
 


 

Bierzmowanie - akt świadomej wiary

Bierzmowanie jest sakramentem dojrzałości chrześcijańskiej, dzięki któremu człowiek zostaje wsparty Bożą mocą. Przez ten sakrament zostaliśmy szczególnie naznaczeni Duchem Świętym, który ma nas jeszcze bardziej umocnić w wierze, pomóc w formowaniu naszej postawy jako osób wierzących. Przede wszystkim Duch Święty ma nas napełnić swoimi darami: mądrości, rozumu, umiejętności, rady, męstwa, pobożności i bojaźni Bożej.
Przyjęcie tych darów przez młodych ludzi nabiera wielkiego znaczenia, gdyż teraz, gdy właśnie wchodzimy w dorosłe życie, często błądzimy i zmagamy się ze złem, szukamy własnej drogi. Choć idziemy po tej drodze samodzielnie, to, zaopatrzeni w dary Ducha Świętego, nie sami. My, młodzi ludzie wierzący, musimy być świadkami Ewangelii, jednoczyć się z Chrystusem i z Kościołem. Przyjęcie sakramentu bierzmowania jest aktem świadomego i osobistego wyznania wiary przez każdego z nas. Daje nam on odwagę i pobudza do czynienia dobra. To przez sakrament bierzmowania, który przyjęliśmy, dopełniła się w nas łaska chrztu świętego, a Duch Święty daje nam moc do obrony wiary i do tego, by nigdy się jej nie wstydzić, a przede wszystkim nie wstydzić się Krzyża.
Nowe imię, które wybraliśmy podczas bierzmowania, jest przesłaniem dla nas. Wybraliśmy sobie patrona, który swoim pięknem życia ma być dla nas wzorem, a przez jego wstawiennictwo możemy zwracać się do Boga i prosić o jego opiekę.

Karolina Gryt

Do spisu treści
 


 

Odnowienie aktu poświęcenia narodu polskiego
Najświętszemu Sercu Pana Jezusa

Kraków, 11 czerwca 2021 roku

Panie nasz Jezu Chryste,

Dziś, tak jak przed stu laty, zbieramy się w świątyni poświęconej czci Najświętszego Serca Twego w Krakowie. W osobach swoich pasterzy, osób życia konsekrowanego i wiernych – staje przed Tobą naród i Kościół w Polsce, aby uroczyście ponowić akt oddania się Twojemu Najświętszemu Sercu.

Podobnie jak nasi przodkowie u progu niepodległości, tak i my polecamy Ci dzisiaj Kościół i Ojczyznę, dziękując za dar wolności. Oddając się Twojemu Najświętszemu Sercu, prosimy: Przyjdź królestwo Twoje! A w ślad za św. Janem Pawłem II wołamy: „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi!”.

W obliczu Twego miłosierdzia, wyznajemy ze skruchą nasze grzechy indywidualne i społeczne. Przepraszamy za brak szacunku dla życia, także tego najsłabszego, ukrytego pod sercem matki. Przepraszamy za grzechy wykorzystania seksualnego małoletnich, popełnione zwłaszcza przez niektórych duchownych i związane z tym grzechy zaniedbania ich przełożonych. Przepraszamy za nałogi i uzależnienia, za prywatę, partyjnictwo, agresję i niezdolność do dialogu. Przepraszamy za brak czci dla tego co święte, w tym próby instrumentalnego traktowania religii.

Świadomi naszych wad i słabości - stojąc wobec nowych i trudnych wyzwań dla Kościoła i Ojczyzny - z ufnością wołamy: Otwórz nasze oczy, ulecz chore serca, obmyj to, co brudne, daj łaskę nawrócenia i pokuty! Uwolnij nas od wzajemnej nienawiści i pogardy, od ducha niezgody i raniących podziałów. Daj nam światłe oczy serca, abyśmy przestali dostrzegać w sobie wzajemnie przeciwników a zobaczyli współdomowników – w Twoim Domu, a także w tym domu, który ma na imię Polska. Daj nam łaskę szczerej miłości do Ciebie, do Kościoła, Ojczyzny i do siebie nawzajem. Zaszczep w nas ducha powszechnego braterstwa.

Jezu, uczyń nasze serca na wzór Serca Twego, abyśmy umieli tracić życie w służbie najbardziej potrzebującym, najsłabszym i bezbronnym. W trudnym czasie pandemii poprowadź nas ku chorym i starszym oraz tym, którzy opłakują swoich zmarłych. Otwórz nasze serca na tych, którzy zostali boleśnie zranieni we wspólnocie Kościoła, aby dzięki Twojej łasce ich rany się zagoiły i aby ponownie zaznali pokoju.

Spraw, aby polskie rodziny w Twoim miłującym sercu znajdowały źródło jedności i odnowy. Aby były ogniskami miłości i pokoju, wolnymi od zdrady, agresji i przemocy, otwartymi na przyjęcie nowego życia oraz zdolnymi do przekazu wiary nowym pokoleniom. Otwórz serca młodych, by ich entuzjazm, siła wiary i świadectwo nadziei odnawiało wspólnotę Kościoła.

Naucz nas kontemplować to, co sam stworzyłeś. Naucz nas dbać o piękną i niezniszczoną ziemię, abyśmy - w darze od Ciebie – mogli przekazać ją tym, którzy przyjdą po nas.

Powierzamy Ci całe nasze życie osobiste, rodzinne i społeczne, które pragniemy oprzeć na trwałych zasadach Ewangelii. Podobnie jak przed stu laty, w pokorze poświęcamy się Twojemu Najświętszemu Sercu, oddając naszą Ojczyznę w Twoje władanie.
Z ufnością wołamy: Chwała niech będzie Najświętszemu Sercu Twemu, którym tak bardzo nas umiłowałeś i przez które prowadzi droga do naszego zbawienia. Amen.

Do spisu treści
 


 

Ratuj duszę swoją
(czernickie misje z 1960 roku)

Z nadzieją na zniesienie reżimu pandemicznego wkraczamy w czas wakacji. W polskim Kościele oczekujemy beatyfikacji Sł. B. Stefana Wyszyńskiego. W bieżącym 2021 roku mija 120 rocznica urodzin i 40 rocznica śmierci ks. Prymasa, to rok Jemu poświęcony. Stefan Wyszyński przez 33 lata kierował kościołem w Polsce. Był to czas walki o „rząd dusz” w nowej powojennej rzeczywistości. W 1950 roku zostało podpisane porozumienie między władzami państwowymi z gomułkowską PZPR na czele a ks. Prymasem. Związane było ono z kilkoma wzajemnymi ustępstwami. Jednak nawet ono nie powstrzymało władz przed represjonowaniem i stale rosnącym ograniczaniem Kościoła, co wywołało z jego strony stanowczą deklaracją „Non possummus” (Nie zgadzamy się). Zaczął się czas bezwzględnej walki z kościołem: uwięzienia Prymasa Wyszyńskiego (w ciągu 3 lat przebywał w 4 miejscach odosobnienia), przeszukiwań i tortur Jego sekretarza Antoniego Baraniaka (ks. i bsp.), wypędzenia biskupów katowickich, a z historii bliskiej nam - aresztowania ks. Pawła Misia (1952-1953).
Pobyt ks. Prymasa w Komańczy (ostatnim miejscu uwięzienia) zaowocował tekstem Ślubowań Jasnogórskich Narodu Polskiego. Zostały one odczytane na Jasnej Górze 26 sierpnia 1956 roku, 300 lat po ślubach króla Jana Kazimierza. W tym samym czasie ks. Prymas przed obrazem Matki Boskiej Częstochowskiej, w obecności współpracownicy Marii Okońskiej, składał przyrzeczenia w miejscu swego odosobnienia.
Dopiero tzw. „odwilż październikowa” przywróciła Wyszyńskiemu wolność. 3 maja 1957 roku nastąpiło uroczyste odnowienie Ślubowań Jasnogórskich oraz ogłoszenie Nowenny przygotowującej obchody Tysiąclecia Chrztu Polski. Miała ona na celu ożywienie kultu Maryjnego oraz odnowę moralno – religijną całego narodu. Każdy rok Nowenny realizował wyznaczone hasło. Mobilizująca była peregrynacja kopii obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej po wszystkich parafiach Polski, z czasem wędrowały tylko ramy obrazu. Inicjatywa ks. Prymasa wywołała ożywienie władz państwowych, aby uroczyście uczcić Tysiąclecie Państwa Polskiego. Zrealizowano kilka wielkich projektów. Na czoło wysunęło się hasło „1000 szkół na 1000-lecie”. Na szeroką skalę podjęto akcję zadrzewienia kraju. Odbył się Kongres Kultury Polskiej. Tradycyjny pochód pierwszomajowy w milenijnym 1966 r. miał w całym kraju bogatą oprawę historyczną. Ta ogromna manifestacja nabrała szczególnej wymowy dla władz PRL-u po wystosowaniu Orędzia biskupów polskich do niemieckich w 1965 r. ze słowami: „Przebaczamy i prosimy o przebaczenie”. Pomilenijne czasy, z Edwardem Gierkiem na czele PZPR od 1970 r., przyniosły okres pozornej wolności religijnej. Pod jej płaszczykiem nadal toczyła się batalia o laicką i socjalistyczną rzeczywistość. Dekada niepokojów społecznych nie ominęła Wyszyńskiego. Nadzwyczajne wydarzenie, jakim był wybór papieża Polaka, przybysza „zza żelaznej kurtyny”, ukazało światu niezwykłe postacie: Karola Wojtyły i Stefana Wyszyńskiego. Nastąpił jednak rok 1981, a w nim zamach na Jana Pawła II i śmierć ks. Prymasa.
Skąd brali siły ci giganci do obrony Prawdy? Znakami były dla nich słowa Jezusa: „ Ja jestem drogą, prawdą i życiem”. Obydwaj, podobnie jak czernicki proboszcz, zawierzyli Maryi. Dlatego przez wiele lat na łuku prezbiterium naszego kościoła był łaciński napis: „Cała piękna jesteś Maryjo”. Budowniczy czernickiej świątyni nie miał czasu na życie osobiste. Pochłaniała go budowa i praca duszpasterska. Do tego doszła katechizacja na terenie szkoły. Ks. Paweł Miś przygotował w roku 1956/57 dzieci do Pierwszej Komunii Świętej. Był bardzo wymagający, ale nauki katechizmowe dzisiejsi dorośli nadal pamiętają i praktykują. Na pewno też wspominają finał przygotowań komunijnych, do którego dopomógł wikary ks. Józef Loska. Jego religijne opowiadania zbliżały dzieci do Jezusa Eucharystycznego. Wizyta ks. bp. Herberta Bednorza w szkole i bierzmowanie w obecności wychowawców jako świadków (p. K. Wyderczanki, p. M. Mikulskiej) to wspomnienie i drogowskaz na całe życie. Wsparciem była współpraca wychowawczo – religijna rodziców i dziadków. Takim rodzinom nie mogły zaszkodzić pseudokatolickie gazety, ideologiczne wiece i ślubowania, sterowane wyjazdy wycieczkowe, brak awansu zawodowego bez członkostwa w PZPR czy świecka obrzędowość. PRL-owska rzeczywistość udostępniła młodzieży edukację i awans społeczny, ale pozostawiła wiele „białych plam”, które bardzo powoli znikają. Ukształtowani na wartościach chrześcijańsko – patriotycznych wychowawcy byli w trudnej sytuacji, ale starali się przekazać młodemu pokoleniu istotne prawdy życiowe.
Trwające wakacje uświadamiają wszystkim, jak ograniczona jest obecnie edukacja, jak wiele czasu jest do zagospodarowania. Tradycyjna letnia przerwa to dodatkowy czas wolny. Władze oświatowe i kościelne wskazują na odpowiedzialność rodziców w dokonywaniu właściwych wyborów przez ich dzieci. Jest czas, aby przekazali im swą wiedzę i doświadczenie życiowe. Przeżycia starszego pokolenia są bowiem dowodem, że fałszywe prawdy upadają, pozostawiając za sobą „rachunki krzywd”. Dopiero dziś dowiadujemy się o zasługach Piusa XII, Jana XXIII, Pawła VI czy o znaczeniu Soboru Watykańskiego III i jego reform. Wywodzący się z Niemiec Benedykt XVI na tle tęczy w obozie Auschwitz stwierdza, że życie bez Boga prowadzi do totalitaryzmu i przerażających jego skutków. Jan Paweł II przestrzegał, że demokracja bez Boga również rodzi niesprawiedliwość. Dzisiaj zagraża nam materializm konsumpcyjny, który odziera człowieka z duchowości. Nie wolno zapominać, jak brak sfery sacrum odbił się na Europie Wschodniej w czasach komunizmu. Świątynie zamienione na magazyny, zniszczenie wielu dzieł sztuki, brak wolności religijnej i kapłanów doprowadziły ludzi do głodu duchowego. Wierność Jezusowej prawdzie i wskazana przez Niego droga gwarantuje człowiekowi życie. Pomaga mu Duch Prawdy, który ożywia i uświęca Jezusowe dziedzictwo, prowadząc do Boga Ojca w Niebie. Z zaufania do Miłości i Miłosierdzia Jezusa, do majestatu Trójcy Św., wywodzi się wezwanie „Jezu, ufam Tobie”. Doskonale z nim współgra coraz popularniejsze „Jezu, Ty się zatroszcz” (zajmij się moją troską). Pochodzi ono od Sł. Bł. Dolindo Ruotolo. Jego imię znaczy „boleść”, ponieważ zaznał wiele krzywdy w dzieciństwie i w pracy kapłańskiej, a także wielu cierpień fizycznych. Mówiąc, „święć się Imię Twoje”, wychwalał wszelkie dzieła Boże – mały fiołek i ogromne drzewo. Słowa:” Bądź wola Twoja” to akt całkowitego zawierzenia Bogu. Stała łączność człowieka z Bogiem, to Boże Królestwo na ziemi. Ks. Ruotolo twardo stąpał po ziemi. Był tytanem pracy, zapisującym swe przeżycia duchowe i wizje mistyczne. Niósł ludziom modlitwę i pociechę. Patrzył na wojenne zniszczenia i śmierć mieszkańców Neapolu. W ludzkich ranach widział nieustające cierpienia Jezusa i Maryi. Niech ten niepozorny Sł. B. Dolindo - wielki czciciel Eucharystii - przypomina nam modlitwę Fatimskiego Anioła: „O Boże mój! Wierzę w Ciebie, ufam Tobie, kocham i wielbię Cię. Proszę o łaskę przebaczenia dla tych, którzy nie wierzą, nie ufają, nie kochają i nie wielbią Ciebie”.
Dzieci fatimskie zapamiętały, podobną do wezwania z Koronki, modlitwę: „Przenajświętsza Trójco! Ojcze, Synu, Duchu Święty! Ofiaruję Ci Najświętsze Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo Pana naszego, Jezusa Chrystusa, na przebłaganie za grzechy nasze i całego świata”.
Anioł fatimski zaleca też wymowny akt strzelisty: „Przez zasługi Najświętszego Serca Jezusowego i Niepokalanego Serca Maryi błagam Cię Boże o nawrócenie grzeszników”. Niech każde Przeistoczenie przypomni nam dzień Pierwszej Komunii Św. i słowa uwielbienia:
„Bądź uwielbione Ciało Jezusa Chrystusa, które ofiarowało się (i nadal ofiaruje) za grzechy nasze. Bądź uwielbiona Krwi Jezusa Chrystusa, która się przelała (i nadal przelewa) za grzechy nasze”.
Dla Ciebie chcę żyć, pracować i udoskonalać się. Niech wspomniana Formacja religijna owocuje w radosnych i smutnych chwilach życia.

JK

Do spisu treści
 


 

Nasz wspólny DOM

W tym roku mija szósta rocznica wydania przez papieża Franciszka encykliki Laudato si' (Pochwalony bądź). W „zielonej encyklice” Franciszek wzywa nas do podjęcia pilnych działań przeciwko niesprawiedliwości związanej ze zmianą klimatu i kryzysem ekologicznym. Papież wzywa do dbania o nasz wspólny dom – Ziemię. Może nie mieliśmy okazji zaznajomić się z tą encykliką. Pochylmy się więc nad jej wybranym fragmentem, próbując usłyszeć jakie konkretne działania możemy podjąć i wprowadzić w swoim domu, na własnym podwórku. Co słyszymy, kiedy czytamy jej słowa?

Św. Franciszek w pieśni „Pochwalony bądź, Panie mój” przypomina, że nasz wspólny dom jest jak siostra, z którą dzielimy istnienie, i jak piękna matka, biorąca nas w ramiona. Ta siostra protestuje z powodu zła, jakie jej wyrządzamy nieodpowiedzialnym wykorzystywaniem i rabunkową eksploatacją dóbr. Dorastaliśmy myśląc, że jesteśmy jej właścicielami i rządcami uprawnionymi do jej ograbienia. Przemoc, jaka istnieje w ludzkich sercach zranionych grzechem, wyraża się również w objawach choroby, jaką dostrzegamy w glebie, wodzie, powietrzu i w istotach żywych. Święty Jan Paweł II ostrzegł, że «człowiek zdaje się często nie dostrzegać innych znaczeń swego naturalnego środowiska, jak tylko te, które służą celom doraźnego użycia i zużycia».

Z wielką stanowczością Patriarcha Bartłomiej podkreśla konieczność wyrażenia skruchy z powodu braku naszej dbałości o planetę, ponieważ «każdy z nas na miarę swych skromnych możliwości przyczynia się do małych katastrof ekologicznych». «Jeśli bowiem ludzie powodują wymieranie gatunków oraz zniszczenie różnorodności biologicznej Bożego stworzenia, jeśli bowiem ludzie degradują integralność ziemi, powodując zmiany w jej klimacie, odzierając ziemię z jej lasów naturalnych lub niszcząc jej mokradła, jeśli ludzie zanieczyszczają wody ziemi, jej tereny lądowe, powietrze, życie substancjami trującymi – to wszystko to są grzechy». Ponieważ «zbrodnia przeciw naturze jest zbrodnią przeciw nam samym i grzechem przeciw Bogu».

Podobnie jak człowiek zakochany św. Franciszek za każdym razem, kiedy spoglądał na słońce, księżyc czy najmniejsze zwierzęta, reagował śpiewem, włączając w swoje uwielbienie wszystkie stworzenia. Jego uczeń, święty Bonawentura, opowiadał, że, «rozważając początek wszystkich stworzeń ożywiał coraz bardziej swą pobożność i wszystkie stworzenia, choćby najmniejsze, nazywał braćmi lub siostrami, ponieważ wiedział, że razem z nim pochodzą z tego jednego Źródła». Z drugiej strony święty Franciszek, wierny Pismu Świętemu, proponuje nam uznanie przyrody za wspaniałą księgę, w której Bóg do nas mówi i przekazuje nam coś ze swego piękna i dobroci. Z tego względu żądał, aby w klasztorze zawsze zostawiano część ogrodu nie uprawianą, aby rosły w niej dzikie zioła, tak, aby ci, którzy je podziwiają, mogli wznieść myśl do Boga, twórcy tak wielkiego piękna.

Potrzebujemy nowej powszechnej solidarności. Jak powiedzieli biskupi Afryki Południowej: «talenty i zaangażowanie każdego z nas są potrzebne do naprawienia szkód spowodowanych przez ludzi w odniesieniu do stworzenia Bożego». Wszyscy możemy współpracować jako narzędzia Boga w trosce o stworzenie, każdy ze swoją kulturą i doświadczeniem, swoimi inicjatywami i możliwościami.

Zatrzymajmy się na chwilę i zastanówmy, czy Bóg popatrzyłby z radością na nasz ogród, na podwórko? Jak piękne są kwiaty, nasi „mniejsi bracia”? Czy ich radości nie zamykają kojce i inne ograniczenia. Zastanów się, czym jest radość Twojego psa wpatrzonego nieustannie w jeden punkt, mając nadzieję, że za zakrętem pojawisz się zdążający do domu. Czy nie przypomina Ci to radości samego Boga, który czeka na człowieka. Powiesz, to instynkt itd. Dobrze, ale czy to nie Boża sprawa???

Ekologiczny dekalog św. Franciszka z Asyżu oparty na jego pismach i wczesnych źródłach franciszkańskich.

1. Bądź człowiekiem wśród stworzeń, bratem między braćmi.
2. Traktuj wszystkie rzeczy stworzone z miłością i czcią.
3. Tobie została powierzona Ziemia jak ogród; rządź nią z mądrością.
4. Troszcz się o człowieka, o zwierzę, o zioło, o wodę i powietrze, aby Ziemia nie została ich zupełnie pozbawiona.
5. Używaj rzeczy z umiarem, gdyż rozrzutność nie ma przyszłości.
6. Tobie jest zadana misja odkrycia misterium posiłku: aby życie napełniało się życiem.
7. Przerwij węzeł przemocy, aby zrozumieć, jakie są prawa istnienia.
8. Pamiętaj, że świat nie jest jedynie odbiciem twego obrazu, lecz nosi w sobie wyobrażenie Boga Najwyższego.
9. Kiedy ścinasz drzewo zostaw choć jeden pęd, aby jego życie nie zostało przerwane.
10. Stąpaj z szacunkiem po kamieniach, gdyż każda rzecz posiada swoją wartość.

Zacznijmy stąpać po ziemi delikatniej, świadomie, mając na celu dobro wszelkiego stworzenia. Pewnego dnia Papież Franciszek - chcąc pocieszyć chłopca zasmuconego śmiercią psa - powiedział, że "niebo jest otwarte dla wszystkich stworzeń bożych". Czy nie czujemy tak w środku, że to nie tylko bardzo ludzkie, ale i Boże pocieszenie.

Zapraszam do zapoznania się z encykliką papieża Laudato si’. Wszystkich pragnących podzielić się refleksjami z jej przeczytania, mających pomysły jej realizacji w naszym najbliższym środowisku, zapraszam do podzielenia się nimi, pisząc na adres: vikisds@wp.pl

s.viktoria

Do spisu treści
 


 

Komunikat

Drodzy mieszkańcy Gminy Gaszowice

Zwracam się do wszystkich, którzy dotychczas nie spisali się lub nie zostali spisani przez rachmistrzów w trwającym Powszechnym Spisie Ludności i Mieszkań, aby jak najszybciej dokonali tej czynności. Osoby mające trudności w spisaniu się lub chcące się spisać w Urzędzie proszone są o kontakt z pracownikami Urzędu Gminy pod nr telefonów:
32 4327168 – Sabina Mańczyk
32 4327147 – Izabela Smagoń Kłosek

Informuję również, że na terenie Gminy Gaszowice rachmistrzami spisowymi są: Piotr Hink, Joanna Wałach, Sabina Hadam i Adrianna Milert. Osoby te dzwonią do Państwa z bezpiecznego numeru telefonu 22 8288888.

Dodatkowo przypominam, że Udział w Narodowym Spisie Powszechnym Ludności i Mieszkań 2021 jest obowiązkowy. Nie odkładajmy spisu na czas wakacji!

Zachęcam wszystkich do spisania się!
Wójt Gminy Gaszowice
Paweł Bugdol

Do spisu treści
 

 

Zdobywamy nowych czytelników i nie tylko...!

Wakacje tuż-tuż... to hasło przewodnie spotkania z młodymi czytelnikami, które odbyło się z okazji Dnia Dziecka w Bibliotece w Gaszowicach. Po półtorarocznej przerwie spowodowanej pandemią oraz licznymi zakazami i nakazami udało się zorganizować popołudniowe zajęcia dla czytelników z Czernicy i Gaszowic. Czas izolacji przyczynił się do mniejszej aktywności fizycznej oraz kłopotów w kontaktach z rówieśnikami, dlatego wartość takiego spotkania jest ogromna. Nie dziwi zatem, że z popołudniowego spotkania ucieszyły się nie tylko dzieci lecz także rodzice.

W klimaty wakacyjne wprowadziła nas książka duńskich autorów o wymownym tytule "Z tatą Oli na biwaku". Jest propozycją na nietuzinkową, wakacyjną przygodę. Po wysłuchaniu i analizie tekstu był czas na wspomnienia - już odbytych wypraw wakacyjnych i snucie marzeń o kolejnych. Swoje fantazje dzieci przelały na 10 metrowy arkusz papieru. Zabawa była przednia. Leżąc na podłodze, tworzyły wakacyjną podróż. Kiedy wyczerpały twórcze pomysły, do akcji wkroczył Kuba Mańka - instruktor sportowy OKiSu w Gaszowicach i zaprosił je do gier i konkursów zespołowych. Zaczęła się prawdziwa zabawa! Boisko wypełniło się okrzykami radości oraz dopingiem mobilizującym zawodników poszczególnych drużyn. Po godzinie zajęć ruchowych i zdrowej rywalizacji dzieciaki otrzymały poczęstunek oraz zaproszenie do dalszych zajęć.

Nie tylko wakacyjna przygoda, ale także główna postać, występująca w omawianej lekturze, były tematem przewodnim popołudniowego spotkania. Na zbliżający się Dzień Ojca, przypadający 23 czerwca, dzieciaki przygotowywały upominek z życzeniami dla swoich tatusiów. Prace plastyczne uczą pomysłowości i oryginalności. Kreatywność dzieci nie zna granic i zostanie doceniona w dniu święta taty. Ponieważ spotkanie odbywało się 2 czerwca, tuż po święcie Dnia Dziecka, nie mogło zabraknąć upominków dla uczestników. Za nagrody książkowe oraz słodycze dziękuję Stowarzyszeniu Spichlerz, które w ramach projektu "Wiele możliwości jednej społeczności" wsparło inicjatywę bibliotekarek. Za użyczenie pomieszczeń, sportowe zajęcia oraz przygotowanie poczęstunku dziękuję pracownikom OKiSu w Gaszowicach.

Czerwiec w bibliotece obfitował też w spotkania z najmłodszymi czytelnikami. Książnicę odwiedziły dwie grupy przedszkolne "Sówki" oraz "Króliczki" z Przedszkola im. Przyjaciół Kubusia Puchatka z Gaszowic. Dzieci poznały bibliotekę, dowiedziały się ciekawostek na jej temat oraz wzięły udział we wspólnych zajęciach czytelniczych. Prace plastyczne, które powstały po wspólnej lekturze, posłużyły do stworzenia książki z ilustracjami ich autorstwa.
Czerwcowe spotkania w BIBLIOTECE owocują zapisami nowych CZYTELNIKÓW!

Sierpień w bibliotekach będzie upływał pod znakiem "Po naukę i przygodę". Eksperci bajek będą umilać wakacyjny czas obecnym i przyszłym czytelnikom. O szczegółach poinformujemy niebawem. Śledź nas na Facebooku oraz na stronie internetowej.

Biblioteka to miejsce, w którym można znaleźć dobrą lekturę oraz kulturalnie i twórczo spędzić czas. ZAPRASZAMY!

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

E. Kowol
A. Korbel
J. Niemczyńska

Do spisu treści
 


Nekrologi



Śp. Kazimierz HANAK 
 (ur. 29.10.1945 / zm. 04.06.2021)

Wyrazy współczucia składamy: żonie Małgorzacie, trzem synom: Krzysztofowi z żoną Małgorzatą, Jarosławowi z żoną Ewą, Markowi z żoną Marzeną; wnukom: Magdalenie, Tomaszowi, Sławomirowi, Przemysławowi, Agacie, Angelice; prawnukom; braciom: Czesławowi, Andrzejowi i Jerzemu z rodzinami, rodzinie zmarłej siostry Małgorzaty

 


do spisu treści